9. kadencja, 62. posiedzenie, 1. dzień (28-09-2022)

11. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych o rządowym projekcie ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 roku w związku z sytuacją na rynku energii elektrycznej (druki nr 2630 i 2643).

Poseł Dariusz Wieczorek:

    Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! W trybie ekspresowym debatujemy nad tą ustawą, chociaż przyznam szczerze, że członkowie mojego klubu, klubu Lewicy, już zaczynają się gubić w tych pomysłach, bo za chwilę będzie słynna ustawa pana posła Suskiego dotycząca giełdy i handlu energią na giełdzie. Widać, że pomysły są różne, zaraz pan premier Sasin pojawi się pewnie w Sejmie z ustawą podatkową, ale to niestety powoduje tylko zwiększenie chaosu, on jest po prostu widoczny. Jeszcze raz chcę powiedzieć - szanuję pana posła, który przedstawiał stanowisko w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości - że ten bałagan to jest wasza wina i obojętnie, ile razy będziecie się zasłaniać Putinem, Rosją, COVID-em itd., to niestety nie jesteście w stanie przekonać Polaków, że to nie jest wasza wina.

    Jeszcze raz chcę udowodnić, dlaczego to jest wasza wina. Po pierwsze, za waszych rządów koncerny energetyczne odmówiły przyłączeń podmiotom prywatnym, podkreślam, na w sumie 30 GW mocy. Tyle mogło powstać różnych źródeł energii w Polsce nie węglowych, podkreślam, nie węglowych, - 30 GW. Przy mocy 58 GW zainstalowanej w Polsce dzisiaj nie mielibyśmy problemu węgla, nie mielibyśmy problemu dotyczącego tego, że mamy dziesięciokrotnie wyższe ceny energii niż w roku ubiegłym.

    Rzecz druga: tak zawsze narzekacie na Platformę i ten PSL, a elektrownię atomową też budujecie, tak jak Platforma i PSL, czyli mówiąc krótko, znowu przez 7 lat, a za chwilę będziemy mówić: przez ostatnich 8 lat niczego nie zrobiliście w tym zakresie i też tego nie realizujecie.

    Rzecz trzecia to jest kwestia chociażby programu farm wiatrowych na Bałtyku. Przez ostatnich 7 lat nic w tej sprawie nie zrobiliście. Ten proces można było rozpocząć dużo wcześniej i on był rozpoczęty jeszcze za rządów Platformy i PSL-u, znowu niestety wszystko przespaliście. Idąc tym tokiem myślenia: to wyraźnie pokazuje, że przez waszą nieudolność i zaniechania dzisiaj mamy niestety ten problem. Idąc dalej: nie zainwestowaliście w sieci elektroenergetyczne w Polsce i tego nie jesteście już w stanie nadrobić. Doprowadziliście to katastrofy, jeżeli chodzi o system energetyczny w Polsce przez właśnie takie podejście. Tylko powiem, że w planach - tak przeczytałem - Polskich Sieci Elektroenergetycznych na lata 2018-2027, więc za waszych rządów, było wydatkowanie kwoty 12 mld zł. Zdajecie sobie państwo z tego sprawę: 1 mld czy 1100 mln zł na sieci energetyczne rocznie to są żadne nakłady. Oczywiście, poszliście po rozum do głowy i w planach na lata 2021-2032 jest już 36 mld zł. Co to oznacza? Oznacza to, że po prostu przespaliście te lata, nie inwestowaliście w sieci, w związku z czym dzisiaj, nawet jak będziecie chcieli budować elektrownię atomowa albo jakąkolwiek inną elektrownię, nie będziecie w stanie tego przyjąć do systemu.

    Ten projekt ustawy oczywiście pomaga odbiorcy indywidualnemu, czyli ratuje sytuację, do której sami doprowadziliście, bo spekulacja na tej giełdzie jednak miała miejsce. Nie ma żadnego ekonomicznego powodu, dla którego cena energii wzrosła dziesięciokrotnie w przeciągu 2-3 miesięcy. Musiało się to zdarzyć tylko ze względu na jakąś zmowę cenową, system, który doprowadził do tego, że firmy energetyczne się dogadały, że po tyle sprzedają energię.

    W związku z tym, żeby pomóc odbiorcom indywidualnym, składamy trzy poprawki. Pierwsza dotyczy zwiększenia poziomu utrzymania ceny do 3 MWh, czyli 3000 kWh. Druga rzecz dotyczy wykreślenia tego, że jak ktoś jest prosumentem, to nie ma prawa do dodatku elektrycznego. Ostatnia kwestia to zwiększenie dodatku z 1000 zł do 2000 zł i z 1500 zł do 3000 zł, jeżeli domy są ogrzewane elektrycznie. (Dzwonek) Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia