9. kadencja, 62. posiedzenie, 1. dzień (28-09-2022)

2. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o przedłużeniu kadencji organów jednostek samorządu terytorialnego do dnia 30 kwietnia 2024 r. oraz o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy (druk nr 2612).

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Paweł Szefernaker:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Przysłuchiwałem się tej dyskusji, bo byłem przekonany, że o sprawach ustrojowych jesteśmy w stanie porozmawiać merytorycznie. Niestety 90% argumentów, które tutaj padały, było natury politycznej, nie miało nic wspólnego z istotą tej ustawy, były one bardzo często odklejone od rzeczywistości.

    Postawiono pytanie o to, dlaczego to nie jest projekt rządowy. Mówiono, że mógłby, wręcz powinien to być projekt rządowy. Szanowni państwo, jestem przekonany, że to jest kolejny argument - bo wiecie, dlaczego tak nie jest - który specjalnie rzucacie po to, aby wprowadzić w ramach tej dyskusji chaos i takie zdezorientowanie wszystkich, którzy się przysłuchują. Kwestie związane z prawem wyborczym nie są domeną administracji rządowej. Żaden z działów administracji publicznej nie odpowiada za kwestię organizacji wyborów czy kwestię zmiany prawa wyborczego. Jak byliście u władzy - mówię do dzisiejszej opozycji - to tego typu kwestie były wprowadzane także poprzez projekty poselskie. Kodeks wyborczy, który zmieniał ordynację wyborczą za rządów Platformy Obywatelskiej, również był projektem poselskim. Więc odpowiadając merytorycznie na tę waszą wątpliwość, proszę o to, abyśmy trzymali się pewnych faktów i pewnych zasad, które także w tej kwestii występują, i żebyście tutaj nie nadużywali... (Gwar na sali)

    Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:

    Szanowni państwo posłowie, czy mogę prosić o wyciszenie rozmów, aby pan minister mógł spokojnie udzielić odpowiedzi?

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Paweł Szefernaker:

    Panie marszałku, ja jeszcze zwrócę uwagę, że 90% osób, które zadawały pytania, nie ma na sali, a te osoby, które są, to rozmawiają. To pokazuje, jakie jest nastawienie do tej debaty.

    (Poseł Joanna Senyszyn: Ale pan mówi do tych, którzy są i chcą słuchać.)

    Wy nie chcecie znać prawdy, nie chcecie wiedzieć, dlaczego to robimy. Nie chcecie wiedzieć, dlaczego ma być zmieniony termin wyborów samorządowych. Po prostu najważniejsze jest to, żeby obrzucić błotem rząd, większość parlamentarną i wyjść z sali, a jeżeli już ktoś zostaje, to oczywiście nie interesuje go ten temat.

    Szanowni Państwo! Wrócę do merytorycznych kwestii. Bardzo ważny argument w debacie przytoczył pan poseł Szramka. Rzeczywiście jeśli kampanie by na siebie nachodziły, doprowadziłoby to do tego, że kandydaci niezależni, którzy mają swoje komitety, nie mieliby szans zaistnienia w opinii publicznej w związku z jakąkolwiek dyskusją na temat dotyczący kwestii samorządowych. Bo debata publiczna byłaby zdominowana przez największe komitety wyborcze, które by prowadziły kampanię parlamentarną. Wybory samorządowe dotyczą np. inwestycji gminnych, powiatowych, tego, w jaki sposób gmina, powiat mają się rozwijać. Tego dotyczą sprawy samorządowe, a dyskusja odnosiłaby się tylko i wyłącznie do kwestii związanych z wyborami parlamentarnymi. I bardzo dobrze o tym wiecie. Bardzo dziękuję za to, że ten argument w trakcie tej debaty się pojawił.

    Szanowni Państwo! Droga opozycjo, jesteście w stanie przekręcić każdy argument w drugą stronę tylko i wyłącznie z powodu nienawiści do rządu. Jestem przekonany, że gdyby to była propozycja opozycji, żeby przesunąć wybory samorządowe, to byście powiedzieli, że oczywiście jest to kwestia zwiększenia demokracji w samorządach, że samorządy tego pożądają, że właśnie trzeba to zrobić. A dzisiaj mówicie, że to jest uderzenie w demokrację, wbrew konstytucji. Po prostu każdy argument dobierzecie sobie tylko i wyłącznie po to, żeby zaatakować rząd.

    W debacie publicznej osoby niezwiązane z rządem, niezwiązane z parlamentem, niezwiązane z większością parlamentarną bardzo często mówią o tym, że to jest dobry pomysł. Chciałbym zaprezentować państwu dwie takie opinie. Pierwsza opinia: Każda najdrobniejsza nieprawidłowość będzie z pewnością podnoszona, a przy takim spiętrzeniu czynności do wykonania o błąd ludzki nietrudno. Dlatego uważam, że wybory samorządowe należy opóźnić. I mówi tak nie jakiś radny PiS-u czy przedstawiciel rządu lub większości parlamentarnej, mówi tak przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej, sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego pan Sylwester Marciniak. Szanowni państwo, kolejny argument, cytuję: Nie mam nic przeciwko przedłużeniu o te pół roku, ale o pół roku, nie więcej, pod warunkiem że ten termin wiosenny będzie utrzymany w następnych wyborach, albowiem uważam, że wiosna jest lepszym terminem dla wyborów niż jesień z tego powodu, iż ktoś, kto obejmuje swój urząd - zarówno prezydent, burmistrz jak i rada - ma możliwość ułożenia sobie budżetu na następny rok. Natomiast ktoś, kto wygrywa w listopadzie, praktycznie zastaje budżet stworzony przez poprzedników. Powiedział to pan prezydent Majchrowski. Bardzo daleko mu do rządu Prawa i Sprawiedliwości, był wybierany w Krakowie zawsze w kontrze do kandydatów Prawa i Sprawiedliwości, a potrafi wznieść się ponad te polityczne podziały i powiedzieć, że tak, merytorycznie to jest dobry pomysł.

    Szanowni Państwo! Jako przewodniczący komisji wspólnej rządu i samorządu rozmawiałem z wieloma samorządowcami. Jestem przekonany, że zdecydowana większość samorządowców popiera ten pomysł z dwóch względów. Po pierwsze, jest możliwość wykonania, dokończenia wielu inwestycji w ciężkim czasie. Mieliśmy pandemię i w tej kadencji samorządu było tak wiele problemów z możliwością wykonywania różnego rodzaju działań, realizowania różnych kwestii w samorządzie. Dodatkowo pojawiły się obowiązki związane także z wojną na Ukrainie, z przyjęciem uchodźców. Po drugie, chodzi o to, żeby budżet na kolejny rok był już kształtowany przez nowe władze, żeby nie było tak, że nowo wybrany wójt, burmistrz, prezydent będzie realizował budżet poprzedniej rady.

    W związku z tym, szanowni państwo, pomimo tego, że kwestie związane z prawem wyborczym nie są domeną administracji rządowej, rząd pozytywnie odnosi się do propozycji ustawy, która wychodzi naprzeciw problemom, jakie wynikają z przeprowadzenia równolegle wyborów samorządowych i parlamentarnych. A że wybory samorządowe nie są prostymi wyborami do przeprowadzenia, pokazuje najlepiej, tak jak tutaj wskazał pan poseł Babalski, rok 2014 i kompletna katastrofa państwa. To kompletna katastrofa państwa rządzonego przez dzisiejszą opozycję, przez Platformę Obywatelską i PSL.

    Biorąc pod uwagę doświadczenie roku 2014 i niechęć do tego, aby w tych ciężkich czasach konfliktu za naszą wschodnią granicą wprowadzać kolejny element chaosu w Polsce, myślę, że wszyscy powinni ten projekt poprzeć. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia