9. kadencja, 62. posiedzenie, 1. dzień (28-09-2022)

2. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o przedłużeniu kadencji organów jednostek samorządu terytorialnego do dnia 30 kwietnia 2024 r. oraz o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy (druk nr 2612).

Poseł Paweł Hreniak:

    Bardzo dziękuję.

    Panie Marszałku! Ja też muszę wyrazić żal, że ta dyskusja poszła w innym kierunku, niż oczekiwałem. Mało merytoryki, dużo złośliwości i, tak jak pan minister powiedział, nienawiści do obozu rządzącego.

    Szanowni Państwo! Ten projekt nie jest w interesie Prawa i Sprawiedliwości, jak tutaj wielokrotnie było mówione, tylko jest on w interesie Polski. Dziś dzięki temu projektowi chcemy uniknąć pewnych komplikacji, które z całą pewnością, a mówił o tym bardzo wyraźnie przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej, doprowadziłyby do podważania wyniku wyborów, legitymizacji tych, którzy zostaliby wybrani w wyborach do Sejmu i Senatu. A więc nie jest to żaden interes Prawa i Sprawiedliwości, partyjny, tylko interes Polski, chyba że utożsamiamy - ja tak czynię - interes Prawa i Sprawiedliwości z interesem naszego kraju.

    Szanowni Państwo! To było już tu powiedziane. Państwo mówią o tym, że państwo polskie boi się dziś przeprowadzić połączone wybory samorządowe i parlamentarne. Pan minister mówił o roku 2014, a ja to powtórzę. Totalna katastrofa państwa polskiego pod rządami Platformy Obywatelskiej i PSL-u, kompromitacja. Do dziś niektóre wyniki nie wiszą na stronach internetowych, a państwo mówią o tym, że my boimy się podwójnych wyborów. Wy z pojedynczymi sobie nie daliście rady, a oskarżacie nas, że boimy się kumulacji wyborów.

    Był też głos o tym, że... Jeżeli dobrze pamiętam, pan poseł Nitras, którego nie ma już na sali, mówił o tym, że jacyś działacze Prawa i Sprawiedliwości mówią o tym, że Państwowa Komisja Wyborcza nie jest w stanie przeprowadzić wyborów samorządowych i do parlamentu krajowego łącznie. Przypomnę, że słowa o ogromnym zagrożeniu przeprowadzenia wyborów mówił ten, który dziś stoi na czele Państwowej Komisji Wyborczej. Jest to sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego, który został powołany w 2014 r. z nadania szefa Naczelnego Sądu Administracyjnego. Proszę się wsłuchać w głosy osób, które merytorycznie zajmują się tematem związanym z wyborami. Gdyby nie było tej złośliwości, gdybyście faktycznie myśleli o interesie Polski, to sądzę, że ten głos wzięlibyście pod uwagę.

    Szanowni Państwo! Była informacja o tym, że Trybunał Konstytucyjny, konstytucja nie pozwalają na to, żeby te wybory przesunąć. Jeszcze raz przypomnę wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 26 maja 1998 r., zgodnie z którym wybory samorządowe można przesunąć, jeżeli... W dalszej części tego orzeczenia była informacja o ważnych powodach. I te okoliczności są ważne. Podczas mojego wstępnego wystąpienia w imieniu wnioskodawców mówiłem o tym ok. 10 minut. Jeszcze raz to powtórzę: dziś jesteśmy w niezwykle trudnej sytuacji geopolitycznej. Nie możemy sobie pozwolić na to, aby ktokolwiek podważał wynik wyborczy, legalność wyborów dokonanych przez Polaków w wyborach do parlamentu krajowego.

    Jeszcze raz powiem o wyborach do Parlamentu Europejskiego, bo niektórzy posłowie chyba tego nie usłyszeli. Jeżeli w ramach tego, co daje projekt ustawy, dobrze zostaną ustalone terminy, to wybory samorządowe zamkniemy przed terminem rejestracji kandydatów do Parlamentu Europejskiego. Przypomnę jednocześnie, że wybory do Parlamentu Europejskiego są dużo łatwiejsze do zorganizowania, bierze w nich udział dużo mniej osób niż w wyborach do parlamentu krajowego czy wyborach samorządowych.

    Była też mowa o tym, że w sondażu, który się dziś pojawił, większość Polaków mówi, że nie chciałaby przesunięcia wyborów. Szanowni państwo, ja też bym nie chciał przesunięcia wyborów, to jest rzecz oczywista, ale te warunki, które dziś mamy w Polsce, i to, co może się zadziać, jeżeli te wybory zostaną połączone, spowodowało, że w poczuciu odpowiedzialności przed systemem prawnym w Polsce, ale również w trosce o zachowanie spokoju społecznego, dziś pojawił się ten wniosek. I to nie jest wniosek PiS-owski, bo też był taki sygnał. To wniosek, który jest głosem wychodzącym naprzeciw temu, co mówił m.in. przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej.

    Więcej pytań merytorycznych nie zanotowałem. Na końcu jeszcze tylko powiem, szanowni państwo, że pojawiały się tutaj informacje, iż PiS, Prawo i Sprawiedliwość spowodowało, że wybory odbywają się w tym samym terminie. Szanowni państwo, nas było więcej. Przypomnę głosowanie nr 37 na 54. posiedzeniu Sejmu o godz. 20.31 dnia 14 grudnia 2017 r., w którym za poprawką wydłużającą kadencję głosowali wszyscy: Prawo i Sprawiedliwość, Platforma Obywatelska, Kukiz, Nowoczesna, która zresztą, z tego, co usłyszałem, składała taką samą poprawkę o wydłużeniu, PSL. Dzisiaj szanowni państwo mówią o tym, że Prawo i Sprawiedliwość popełniło jakiś błąd, czegoś się nie doliczyło. Przepraszam, ale uderzcie się w pierś. Jeszcze raz: głosowanie nr 37 na 54. posiedzeniu Sejmu. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia