9. kadencja, 62. posiedzenie, 2. dzień (29-09-2022)

14. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (druki nr 2613 i 2647).

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki Wojciech Murdzek:

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Odpowiem na te pytania, które się przede wszystkim wiążą z przedłożonym projektem, projektem poselskim. Może zacznę od dwóch niezwiązanych z projektem, żeby nie poszło w eter coś, co absolutnie nie jest ani prawdziwe, ani rozważane. Chodzi mianowicie o jakieś modyfikacje dotyczące roku akademickiego, skrócenia, nie wiadomo jakiego typu rozwiązania. Żadnych prac w przypadku tego typu rozwiązań nie prowadzimy, takich rozwiązań nie ma.

    Chciałbym zwrócić uwagę, że oczywiście problem związany z cenami energii dotyczy wielu podmiotów. Jak państwo pamiętacie, w związku z rozwiązaniami łagodzącymi wzrost cen gazu pojawiły się podmioty szkolnictwa wyższego. W każdej ustawie chroniącej podmioty wrażliwe umieszczone są podmioty z systemu szkolnictwa wyższego. W tej przygotowywanej ustawie dotyczącej energii również będzie to miało miejsce.

    Jeżeli chodzi o dyskusje na temat kwestii finansowania w aspekcie kosztów bieżących i w aspekcie płacowym, znajdą one pełniejsze odzwierciedlenie w budżecie czy w propozycji budżetu na rok 2023. Te dyskusje są przed nami, bo ten segment jest niezwykle ważny. Chodzi o to, żeby pokazać, że te prace trwają, że ten dialog się toczy. Myślę, że kulminacja będzie przy dyskusjach budżetowych.

    Najczęściej pojawiał się wątek dotyczący 3 miesięcy. Myślę, że propozycja posłów przedkładających projekt jest dobrą propozycją, bo wiemy, że proces powiązany został ze zjawiskiem niespodziewanym, nieoczekiwanym, jeżeli chodzi o proces ewaluacji, a mianowicie z pandemią. Przedłużyliśmy to o rok, mając świadomość, że trudno prowadzić ewaluację w tym krytycznym momencie. Stąd to przedłużenie. Natomiast przedłużenie dotyczyło przede wszystkim okresu wziętego pod uwagę w tym procesie ewaluacyjnym. Prace komisji trwają.

    Odpowiem też na jedno z pytań, jeżeli chodzi o to, że przewidujemy, że w granicach ok. 2 miesięcy te prace zostaną zakończone. To też trwało troszeczkę dłużej, bo proces zaowocował ponad 580 odwołaniami. Ta sama komisja musi dokończyć ten proces dotyczący odwołań. Od tego momentu będzie jeszcze kilka miesięcy, żeby doświadczenia samej komisji zebrać i tymi wnioskami komisji spiąć ten wieloletni proces ewaluacji. Oceniamy, że to jest dobry szacunek, że w ciągu 3 miesięcy komisja zbierze swoje doświadczenia, co nie znaczy, że to odzwierciedli doświadczenia całego procesu, bo dialog na temat ewentualnej modyfikacji, zmian legislacyjnych, które uwzględnią te wszystkie uwagi, które powstały, będzie trwał. Będzie trwał z przedstawicielami uczelni, czyli z różnego rodzaju konferencjami rektorskimi, z radą główną, z Komitetem Polityki Naukowej. Wszystkie te organizacje będą w ten proces włączone. Rozpoczęcie tego dialogu i takie startowe wyposażenie w podsumowania i wnioski komisji ewaluacji jest jak najbardziej sensowne. Ten dialog, sądzę, po zakończeniu procesu ewaluacji natychmiast się siłą rzeczy rozpocznie.

    To jest taki moment, żeby uwzględnić wnioski komisji ewaluacji. Dlatego ten pomysł jest dobry. Komisja kończy pracę, przedkłada swoje wnioski, a środowisko wspólnie z ministerstwem edukacji zaczyna dialog, jakie wnioski wyciągnąć z całego procesu. Oczywiście będą tam poruszone kwestie czasopism, punktacji, drugiego i trzeciego kryterium. Myślę, że w tym przypadku też będą inicjatywy zmian. Czekanie na zakończenie pracy komisji ewaluacyjnej przez rok, czekanie na te wnioski jest takim okresem pewnej niepewności. Natomiast zakończenie tej pracy i przedstawienie wniosków jest jak najbardziej wpisane w ten proces rozpoczęcia dyskusji o efektach ewaluacji. Przypomnę też, że to się w jakiejś mierze będzie zbiegało z taką oceną śródokresową, nazwijmy to, projektu tych uczelni badawczych.

    Pierwsza dziesiątka, druga dziesiątka... W 2023 r. ten proces będzie też wiązał się z pytaniem o jakość tego, co się dzieje na naszych uczelniach.

    Pojawienie się wątku otwarcia - myślę tutaj o poprawce - kolejnego otwarcia na proces kształcenia lekarzy, lekarzy dentystów, jest dobrą intuicją posłów, żeby cały czas szukać, jak pracować po to, żeby zwiększyć liczbę lekarzy, bo niekwestionowanym problemem jest niewystarczająca liczba lekarzy. To wpisuje się i w zwiększanie limitów, i w dopuszczenie pod pewnymi rygorystycznymi warunkami kształcenia lekarskiego na wyższych uczelniach zawodowych. To jest kontynuacja.

    Myślę, że propozycja dopisania tej możliwości kolejnym uczelniom jest głęboko przemyślana, ponieważ mówimy o uczelniach, które spełniły najwyższe kryteria, startując w konkursie uczelni badawczych. Tamta poprzeczka była najwyższa, jeżeli chodzi o uczelnie w naszym kraju. Pierwsza dziesiątka musiała spełnić te same kryteria, po prostu wygrała w tym rankingu, natomiast druga dziesiątka na starcie musiała wypełnić dokładnie te same wymogi. Powiedzmy, że rozstrzygnięcie ustawowe zagwarantowało, że należało wyłonić pierwszą dziesiątkę, ale to nie znaczy, że jakość uczelni z drugiej dziesiątki była gorsza. Ich propozycje w konkursie były po prostu odrobinę słabsze, stąd są w drugiej dziesiątce. Natomiast są to uczelnie takie jak Uniwersytet Gdański, Uniwersytet Łódzki, Uniwersytet Pedagogiczny im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie, Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu, Uniwersytet Śląski, dwie politechniki, Politechnika Łódzka i Politechnika Wrocławska. To jest najwyższa półka uczelni, stąd obdarzenie tych uczelni zaufaniem, że poradzą sobie z tym wyzwaniem, myślę, że jest rzeczywiście zasadne.

    Które z tych uczelni zechcą skorzystać, biorąc pod uwagę rzeczy, na które państwo żeście zwrócili uwagę, kadrę, też miejsca odbywania praktyk przez studentów? To są rzeczy skomplikowane, ale nie ingerujemy w zawieszenie wysoko poprzeczki przez Polską Komisję Akredytacyjną, która będzie sprawdzała spełnianie literalnie wszystkich wymogów i na starcie, i tak samo później, w trakcie funkcjonowania. Ministerstwo Zdrowia też będzie opiniowało każdą z takich inicjatyw. Tak że uczelnie są z najwyższej półki i żadnej taryfy ulgowej, jeśli chodzi o kierunki lekarskie, żadnej modyfikacji nie ma. Myślę, że tak to wygląda.

    Na pytanie, jaki etap ewaluacji, już odpowiedziałem. Jeszcze trwają prace komisji nad odwołaniami, kształtujemy, że ok. 2 miesiące. Myślę, że sama komisja też w tym przewidzianym terminie spokojnie zakończy swoją pracę.

    Myślę, że to chyba są wszystkie wątki, które pojawiały się w państwa wypowiedziach.

    Skąd pomysły? Pomysły są m.in. na prośbę uczelni. Władze uczelni docierają oczywiście z inicjatywą do ministerstwa, ale też docierają do swoich posłów, mówiąc, że sytuacja prowadzenia inwestycji, przetargów np. uniemożliwia racjonalne zakończenie tego procesu, a nie chciałyby przerywać inwestycji, bo koszty przerwanych inwestycji też są duże. Jak państwo pamiętacie, nie było najmniejszego cienia wątpliwości, jak przedłużaliśmy wykorzystanie środków pochodzących z 2021 r. I to jest ten sam proces. Na ten proces nałożyły się dodatkowe trudności dotyczące jeszcze większego rozchwiania rynku wykonawców ze względu na zjawiska, które doszły jako skutki wojny na Ukrainie i tych rzeczy, które sprawiają, że kolejne przetargi są odwoływane. Trzeba ogłaszać nowe. Chcemy, żeby uczelnie miały czas na wykorzystanie tych środków, ale w tempie, które umożliwi to wykorzystanie w sposób pełny i racjonalny. Bo oczywiście byłoby tak, że uczelnia poniosłaby koszty zatrzymania inwestycji, a i tak prosiłaby z powrotem o te same środki czy większe w kolejnym roku, bo przecież planowane rozpoczęte inwestycje trzeba dokończyć. To jest najprostsza formuła spokojnego zarządzania tymi procesami przez same uczelnie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia