9. kadencja, 62. posiedzenie, 2. dzień (29-09-2022)

15. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie upamiętnienia setnej rocznicy utworzenia w Wolnym Mieście Gdańsku Klubu Sportowego Gedania (druki nr 2530 i 2578).

Poseł Piotr Adamowicz:

    Dziękuję.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu Koalicji Obywatelskiej w sprawie uchwały upamiętniającej 100-lecie powstania Klubu Sportowego Gedania.

    Szanowni Państwo! Z pewnością są kluby sportowe ze znacznie bogatszą czy też dłuższą historią, natomiast wyjątkowość Gedanii ma jednak zupełnie inny wymiar. Przenieśmy się zatem do Gdańska do lat 20. i 30., który był wtedy samodzielnym bytem państwowym. Otóż Polacy wtedy byli wyraźną mniejszością, nieznaczną mniejszością. Wedle badań stanowili od 3% do 15% ludności zamieszkałej w Wolnym Mieście Gdańsku. Gedania, z którą związało się ok. 1000 osób, nie była typowym klubem sportowym. Łączyła sport i kształtowanie postaw społecznych i patriotycznych. Ba, ten teren Gdańska, gdzie były obiekty Gedanii, sami Niemcy nazywali Polenhofem. Można stwierdzić wprost, że Gedania była esencją polskości w Wolnym Mieście Gdańsku, jednym z kilku obok Westerplatte, Poczty Polskiej, kościołów Chrystusa Króla i Stanisława Biskupa czy też Gimnazjum Polskiego. Była jednym z najbardziej wyrazistych polskich symboli w Wolnym Mieście Gdańsku.

    W tamtym czasie sport był szansą na pokazanie polskiej obecności w mieście. W latach 30. piłkarze zdobyli nawet mistrzostwo okręgu gdańskiego, z kolei Jan Bianga wicemistrzostwo Polski w boksie. Po dojściu do władzy nazistów występowanie w biało-amarantowych barwach wymagało już osobistej odwagi. Wtedy też Gedania stała się jednym z nielicznych klubów, w których mogli trenować sportowcy żydowskiego pochodzenia. Po wybuchu II wojny światowej rozstrzelano zarząd klubu, a w jej trakcie zginęło ponad 100 gedanistów. Należy też zauważyć, że losy niektórych, którzy przeżyli wojnę, bywały bardzo trudne. Wspomnę boksera Zygmunta Chychłę, złotego medalistę olimpijskiego z olimpiady w Helsinkach w 1952 r. Otóż w 1944 r. został wcielony do Wehrmachtu, po czym zdezerterował do korpusu Andersa, zaś w 1972 r. z powodu choroby i niełatwych warunków bytowych zdecydował się wyemigrować do Hamburga.

    Panie Marszałku! Szanowni Państwo! Działalność Gedanii i gedanistów dla dobra polskiej wspólnoty zarówno w Wolnym Mieście Gdańsku, jak i w całej Rzeczypospolitej zasługuje na przypomnienie i uhonorowanie, zwłaszcza w 100. rocznicę założenia klubu. Dziękuję uprzejmie. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia