9. kadencja, 62. posiedzenie, 2. dzień (29-09-2022)
16. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie uczczenia Franciszka Żwirko i Stanisława Wigury w 90. rocznicę zwycięstwa w zawodach lotniczych Challange i w 90. rocznicę śmierci (druki nr 2619 i 2624).
Poseł Przemysław Drabek:
Dziękuję bardzo.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Przedstawiając sprawozdanie, odczytałem całą treść uchwały, ale chciałbym w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości dodać jeszcze kilka zdań, takich historycznych.
Franciszek Żwirko urodził się w 1895 r. koło Wilna. Podczas I wojny światowej został wcielony do armii rosyjskiej. W 1917 r. jako porucznik zgłosił się do I Korpusu Polskiego gen. Dowbora-Muśnickiego. Po rozwiązaniu korpusu Żwirko wstąpił do białej armii gen. Denikina i walczył przeciwko bolszewikom. Po kursie dla obserwatorów lotniczych został przyjęty do służby w polskim lotnictwie, a po ukończeniu szkoły pilotów w Grudziądzu wstąpił do 18. eskadry myśliwskiej. Zaczął latać sportowo w 1926 r. Jako pierwszy wykonał lot nocny nad Polską. Stał się czołowym polskim pilotem sportowym. W 1929 r. został oficerem łącznikowym w akademickim klubie warszawskim. Poznał tam Stanisława Wigurę.
Stanisław Wigura urodził się w 1903 r. w Żytomierzu. W 1920 r. zgłosił się do 8. pułku artylerii polowej. Po zakończeniu wojny przeciwko bolszewikom podjął studia na Politechnice Warszawskiej. Zafascynowany lotnictwem, był współzałożycielem sekcji lotniczej koła mechaników studentów. Wspólnie z konstruktorami lotniczymi Stanisławem Rogalskim i Jerzym Drzewieckim zaczęli budować samoloty. Pierwszy z nich WR1 wzbił się w powietrze w 1927 r. Jako inżynier i mechanik został pilotem w aeroklubie akademickim. Tam zaprzyjaźnił się z Franciszkiem Żwirką. Ta współpraca szybko okazała się owocna.
Ich wielkie zwycięstwo było wielkim sukcesem polskiego lotnictwa, wielkim sukcesem Polaków. Pamiętajmy też o miejscu, w którym wystartowali do wieczności, o miejscu na Zaolziu. Tam jest bijące serce, polskie serce. Tam spotykają się Polacy. Tam na Żwirkowisku każdego roku spotykamy się na mszy św.
Z tego miejsca chciałbym też podziękować tym wszystkim Zaolziakom, którzy pracowali, pracują i dbają o pamięć o polskich pilotach. Chciałbym wymienić kilka nazwisk. Nie jestem w stanie zapewne wymienić wszystkich. Wszystkim się nisko kłaniam, ale chciałbym podziękować śp. Helenie i Józefowi Steblom, braciom obecnie funkcjonującym i opiekującym się Żwirkowiskiem panom Janowi Przywarze i Józefowi Przywarze. To są ludzie, którzy mnóstwo życia poświęcili, żeby dbać o Żwirkowisko na ziemi zaolziańskiej. Chciałbym podziękować śp. Józefowi Kuli, jak też tragicznie zmarłemu niedawno Tadeuszowi Smugale, ostatniemu szefowi PZKO, który niestety (Dzwonek) odszedł przedwcześnie.
W imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości chcę przekazać, że oczywiście popieramy tę uchwałę w całej rozciągłości. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia