9. kadencja, 63. posiedzenie, 2. dzień (06-10-2022)

9. punkt porządku dziennego:

Informacja bieżąca.

Poseł Maciej Konieczny:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wsłuchiwałem się uważnie w czasie tej debaty w słowa strony rządowej. Uważnie obserwowałem działania władz w walce z drożyzną przez ostatnie miesiące i nie da się ukryć, że rząd dużo mówił, a o niektórych rzeczach, które robił albo próbował robić parę miesięcy temu, już nawet nie wspomina. Gdyby rząd był piłkarzem, to można by powiedzieć, że dużo biegał. Kłopot polega na tym, że biegał często chaotycznie i bez większego efektu.

    Temat pierwszy - węgiel. Zgadzamy się co do tego, że przyczyną naszych problemów, tą główną praprzyczyną, jest napaść Putina na Ukrainę i wojna energetyczna, jaką wytoczył Europie. Co należało zrobić? Wiedząc, że nadchodzi wojna, wiedząc, jak bardzo Polacy są zależni od węgla z Rosji, popierając, i słusznie, wprowadzenie sankcji na Rosję, należało kupić węgiel na czas i zapewnić sprawną państwową dystrybucję po ustalonej cenie.

    Co zrobił rząd? Nie kupił węgla na czas. Udawał, że nie ma problemu, bo może jacyś Niemcy są uzależnieni od niemieckiego węgla, ale przecież nie my. Kompletnie zawalił dystrybucję i sprzedaż węgla oraz kontrolę cen. Ktokolwiek próbował kupić węgiel z państwowych spółek, ten wie, jak bardzo ta dystrybucja jest zawalona. Rząd nie potrafił nawet zrobić tak prostej rzeczy jak postawienie strony internetowej, która byłaby odporna na najprostsze ataki ze strony botów.

    Nie podołał rząd, nie podołały państwowe spółki. Węgla nie ma albo jest piekielnie drogi. A jeszcze niedawno w Sejmie był premier Morawiecki, który zapewniał, że węgla będzie dużo, będzie nawet za dużo. Sprawiał wrażenie, jakbyśmy mieli martwić się tylko o to, żeby ten węgiel nas nie zasypał tej zimy. Ale co teraz? Teraz już nikt w rządzie nie jest taki odważny. Teraz minister Sasin, wiedząc, że węgla zabraknie, chce przerzucić odpowiedzialność na samorządy. W pełni się zgadzam, że zarówno samorządy, jak i rząd powinni zrobić wszystko, co w ich mocy, żeby ten węgiel trafił do Polaków. Niepokoją mnie głosy dotyczące tego, że samorządy chcą się od tego zobowiązania migać.

    (Głos z sali: To jest zobowiązanie, panie pośle.)

    Ale żaden, nawet najzdolniejszy samorządowiec nie cofnie się w czasie i nie kupi węgla, wtedy kiedy to było możliwe. To była wasza odpowiedzialność i to już zawaliliście.

    Studenci niektórych uniwersytetów dzisiaj dostają informacje, że ich placówki nie będą działać zimą, że podobnie jak w pandemii znowu będą musieli uczyć się zdalnie, bo nie będzie możliwości ogrzania uniwersytetów, bo to jest zbyt drogie.

    W jakim my jesteśmy momencie? Działanie instytucji publicznych nie może zależeć od tego, ile jest stopni na dworze. Państwo musi zapewnić im energię w odpowiednio niskiej cenie, aby mogły działać. Tego wciąż nie ma. Tego rozwiązania, kluczowego dla działania polskiego państwa wciąż nie ma.

    (Głos z sali: Jak będzie wojna...)

    Prąd jest piekielnie drogi i może go zabraknąć, a jednak rząd wciąż upiera się, by blokować budowę elektrowni wiatrowych na lądzie. Teraz już jest za późno, ale odpowiedzialność za to, że to nie stało się wcześniej, spoczywa na was. Nie mówię już o tym, w jak dużo lepszej bylibyśmy sytuacji, gdyby rządząca Polską od prawie dwóch dekad prawica dotrzymała obietnicy i zbudowała elektrownię jądrową.

    (Głos z sali: To już PRL jest winien, już zaczęli w Żarnowcu. No i co?)

    Tak. I PRL, i Żarnowiec, i prawica - i nie mamy do dzisiaj, i dzięki temu jesteśmy w takiej sytuacji. Ale wiatraki mogły być, a jednak zdecydowaliście, że ich nie ma.

    (Głos z sali: 30 tys. wiatraków w Holandii i dwa razy taki sam prąd.)

    Zapowiada się ciężka zima. Rząd, samorządy, opozycja, wszyscy powinni zrobić wszystko, aby nikt w Polsce nie marzł. Wszyscy powinniśmy zrobić wszystko, aby nikt nie został bez środków do życia.

    Dobrze by było, aby rząd w tych trudnych czasach przestał zajmować się walkami we własnych szeregach i wojenką z Unią Europejską, a zaczął robić to, co do niego należy. Rządził.


Przebieg posiedzenia