9. kadencja, 63. posiedzenie, 2. dzień (06-10-2022)
11. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o kooperatywach mieszkaniowych oraz zasadach zbywania nieruchomości należących do gminnego zasobu nieruchomości w celu wsparcia realizacji inwestycji mieszkaniowych (druk nr 2627).
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii Piotr Uściński:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Postaram się w miarę zwięźle odpowiedzieć na te pytania na prośbę pani marszałek.
Szanowni Państwo! Ogólnie dziękuję za to w sumie szerokie poparcie, bo większość z państwa, którzy wypowiadali się w debacie w imieniu klubów i kół, poparła te rozwiązania, które zaprezentowaliśmy, może z jednym wyjątkiem. I tutaj chciałem przedstawić pewne wyjaśnienie, bo czasami mam wrażenie, że niektóre osoby nie do końca rozumieją sens tej kooperatywy mieszkaniowej. To nie jest żadna komuna czy socjalizm, jak niektórzy to określają, jest to wyjście naprzeciwko pewnym specyficznym oczekiwaniom, sytuacjom, w których znajdują się polscy obywatele, osoby fizyczne, które chcą razem wybudować swój blok mieszkalny czy osiedle domów jednorodzinnych, chcą razem realizować inwestycję mieszkaniową. Takie rzeczy już się w Polsce w ogóle dzieją, to nie jest w sensie fizycznym, materialnym nowość, bo takie inicjatywy są podejmowane przez polskich obywateli. Przykładowo jakaś grupa znajomych ze studiów albo grupa składająca się z członków rodzin, albo grupa w jakiś inny sposób zaznajomionych ze sobą ludzi czy też np. grupa, którą łączą specyficzne potrzeby, np. grupa rodzin, w których są członkowie z jakimiś niepełnosprawnościami, chce razem wybudować osiedle czy np. blok mieszkalny, który będzie w wysokim stopniu dostosowany do ich potrzeb np. w zakresie niepełnosprawności. Ci ludzie chcieliby to zrobić razem. Być może nie ma na rynku takich ofert, które byłyby dla nich odpowiednie. I oczekiwaniom takich osób wychodzimy naprzeciwko.
One w tej chwili mogą robić takie rzeczy i robią je na podstawie np. umów cywilnych zawartych między sobą, natomiast spotykają się z pewnymi trudnościami. My tutaj w pewnym sensie poprzez uregulowanie tej sytuacji dajemy im wolność, pozwalamy im w oparciu o przepisy w ten określony sposób realizować swoje marzenia o własnych mieszkaniach. Łatwiej będzie wspólnie uzyskać np. kredyt w banku, ale można też liczyć na to, że jeśli gmina będzie miała taką wolę...
Tutaj też odpowiem na pytania, które się pojawiły: nikt gminy do tego nie zmusza, to nie jest żaden nowy obowiązek nakładany na gminę, to jest dobrowolne. Jeśli gmina będzie chciała przeznaczyć grunt na inicjatywę takiej właśnie kooperatywy, to może to zrobić. Taki grunt będzie sprzedawany po cenie rynkowej. Co prawda przetarg będzie ograniczony, bo jeżeli gmina będzie chciała zrobić przetarg ograniczony dla kooperatyw mieszkaniowych, to może go zrobić, ale cena wywoławcza musi być ceną rynkową, musi być wyznaczona przez biegłego, który tę cenę określi. Tyle tylko, że katalog podmiotów, które będą mogły startować w tym przetargu, będzie ograniczony do kooperatyw. Natomiast tutaj były też zarzuty dotyczące tego, jak się zabezpieczyć, żeby nie było, nie wiem, ustawionych przetargów itd. Przetarg to jest standardowa procedura. W przetargu mogą konkurować ze sobą podmioty tego typu, właśnie kooperatywy mieszkaniowe mogą konkurować i tak naprawdę - przestępstwa były na świecie i pewnie się będą zdarzały - natomiast prawo jest jasne, nie można tego sprzedać komuś konkretnemu, musi być przetarg, a w przetargu mogą się zgłosić różne inicjatywy, różne kooperatywy i zostanie wybrana najlepsza.
Szanowni Państwo! Pojawiały się też pytania o to, co jeśli gmina sprzeda taką działkę. Jeśli sprzeda na preferencyjnych warunkach, ale np. właśnie na raty, i przez ileś lat członkowie kooperatywy będą spłacali raty, a jeżeli przez ileś lat będą spłacali pozytywnie, to gmina może - nie musi, ale może - zastosować bonifikatę od ceny tej nieruchomości, wtedy gmina w zamian dostaje profit, to też jest odpowiedź na jedno z pytań, a tym profitem będzie grant na infrastrukturę. Czyli jeżeli np. gmina postanowi umorzyć część rat, dać bonifikatę w jakieś wysokości, to może wystąpić do nas o tzw. grant na infrastrukturę w podobnej wysokości, zbudować w tym czy w innym miejscu, bo to nie jest określone, jakąś potrzebną gminie infrastrukturę.
Oczywiście było pytanie i panie teraz powtarzają pytanie, czy były konsultacje z samorządami. Tak, były wielokrotne konsultacje z samorządami, jest pozytywna opinia komisji wspólnej rządu i samorządu odnośnie do tego projektu, więc myślę, że samorządy też nie mają nic przeciwko tej ustawie, a wręcz niektóre pewnie będą ją chętnie wspierały.
Ale też państwo pytacie o to, jakiego zainteresowania się spodziewamy, jakie są szacunki co do ilości. Tutaj się zgadzamy, to nie jest rozwiązanie, które będzie w Polsce powszechnie stosowane, to jest rozwiązanie kierowane do specyficznych grup, bo chodzi tylko o minimum trzy osoby fizyczne. Oczywiście może być więcej osób fizycznych, ale też to nie będzie przesadnie dużo, bo to jest raczej dla ludzi, którzy się znają, mają do siebie zaufanie, to będzie grupa kilkudziesięciu, może kilkunastu osób fizycznych, które będą razem realizowały takie rozwiązanie. Nie spodziewałbym się...
Były też zarzuty, ktoś pytał o to, że deweloper będzie budował na słupy itd. Nie wyobrażam sobie konstrukcji, żeby się komuś opłacało w ten sposób zrobić i jednocześnie łamać przy tym prawo, bo przecież prowadzenie działalności gospodarczej, jaką jest działalność deweloperska, w sposób ukrywający tę działalność pod przykrywką teoretycznie osób fizycznych, jest działaniem przestępczym. Nie sądzę, żeby ktoś ryzykował przy czymś takim. Naprawdę musiałby stanąć na głowie, żeby sobie z tym poradzić. Nie sądzę też, żeby znalazł osoby fizyczne, które ewentualnie będą chętne do takiej przestępczej współpracy.
Jeżeli mówimy o ilości, to w OSR-ze założyliśmy ok. 20 kooperatyw rocznie, które kupią na preferencyjnych warunkach grunty od gmin. Takie kooperatywy mogą również się tworzyć i po prostu kupować grunty prywatne: nie muszą koniecznie liczyć na grunty gminne, a też mogą wspólnie realizować swoje przedsięwzięcia. Ta ustawa nie precyzuje finansowania tych inwestycji. Osoby fizyczne mogą przeznaczać własne środki, mogą brać kredyty bankowe, ale na zasadach ogólnych. Teoretycznie mogą korzystać z różnych instrumentów wsparcia, gdzie wspieramy kredytobiorców, natomiast zasadniczo tą ustawą tego nie regulujemy, tj. rozwiązaniami dotyczącymi kooperatyw mieszkaniowych. Przepraszam, bo tą ustawą jednak częściowo to regulujemy, bo ustawa ma też drugi element, w którym zmieniamy ustawę już po nowemu zwaną: o rodzinnych kredytach mieszkaniowych, tak że tam te rozwiązania też będą dostępne dla Polaków.
Myślę, że z grubsza już odpowiedziałem na pytania, które się pojawiały.
Było pytanie, czy nowe, istniejące spółdzielnie mieszkaniowe, jeden z panów posłów pytał, że powiedziałem o nowych spółdzielniach mieszkaniowych. Nowe spółdzielnie mieszkaniowe dlatego... Mogą być nowe albo mogą być istniejące, ale takie, które jeszcze nie wybudowały budynków, które jeszcze nie mają budynków mieszkalnych. Chodzi o to, że to rozwiązanie jest dla ludzi, którzy chcą rozwiązywać swoje problemy mieszkaniowe, czyli chcą wybudować mieszkania i w nich zamieszkać. Natomiast istniejące spółdzielnie mieszkaniowe, które już mają budynki, członkowie spółdzielni mają swoje mieszkania w tych spółdzielniach, mogą spokojnie w inny sposób... To rozwiązanie jest dla tych, którzy dopiero planują rozwiązać swoje problemy mieszkaniowe, a nie już mają mieszkania np. w istniejącej od wielu lat spółdzielni mieszkaniowej. Natomiast, jeśli nowa spółdzielnia powstaje po to, żeby zbudować mieszkania, to jest, można powiedzieć, trochę podobne rozwiązanie do kooperatywy, w tym sensie, że ludzie, którzy nie mają mieszkania, też mogą połączyć się w spółdzielnię mieszkaniową i zrobić to na zasadach określonych w prawie o spółdzielniach mieszkaniowych. Też mogliby brać udział w preferencyjnych przetargach w gminach i to też jest dobre rozwiązanie.
Dziękuję. Jeśli na jakieś pytanie nie odpowiedziałem, to uzupełnimy tę odpowiedź na piśmie.
(Poseł Krzysztof Truskolaski: Skarb Państwa. Dlaczego nie na gruntach Skarbu Państwa?)
A, dobrze, to pytanie też się z kilku ust pojawiało. Jeszcze odpowiem. Grunty gminne to też mogą być grunty, które mogą pochodzić po pewnych przekształceniach z zasobu Skarbu Państwa. KZN może przekazywać gminom grunty na cele mieszkaniowe i np. może się zdarzyć sytuacja, że KZN przekaże grunty gminie, a gmina skorzysta z rozwiązań tej ustawy, ogłosi przetarg dla kooperatyw mieszkaniowych. Nie przewidujemy takiego rozwiązania, żeby Skarb Państwa sam ogłaszał takie przetargi, ale jeżeli będzie chęć ze strony gminy, jeżeli na terenie gminy będzie taka działka, to za pośrednictwem KZN można to zrobić. Dziękuję serdecznie. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia