9. kadencja, 64. posiedzenie, 1. dzień (26-10-2022)

2. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Gospodarki i Rozwoju o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o prawach konsumenta oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2476 i 2718).

Poseł Marcelina Zawisza:

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! To jest potrzebna ustawa, nie tylko dlatego, że implementuje dyrektywę Omnibus, co pozwoli na ochronę praw konsumentów m.in. w odniesieniu do usług cyfrowych, ale też ze względu na to, co jest w niej własnym wkładem strony rządowej i UOKiK, czyli dodatkowe przepisy dotyczące zawierania umów poza lokalem przedsiębiorstwa: na pokazach, prezentacjach, podczas wizyt w domu, w sprzedaży bezpośredniej. Dzięki tej ustawie nasze państwo będzie miało dodatkowe narzędzia, by walczyć z naciągaczami żerującymi zwykle na seniorach, wpychającymi im magiczne garnki i niezwykłe kołderki, w których najbardziej niezwykła jest ich cena - wysoka cena.

    Bardzo cieszę się także, że Komisja Gospodarki przyjęła złożoną przeze mnie poprawkę do Prawa telekomunikacyjnego, opartą zresztą na rozwiązaniach, jakie resort cyfryzacji przygotował w ramach prac nad Prawem komunikacji elektronicznej. Te przepisy pozwolą walczyć z plagą tzw. robocall, czyli półautomatycznych systemów do prowadzenia rozmów telefonicznych, używanych do reklamowania produktów i usług, a niestety często, można powiedzieć, do wyłudzeń i oszustw. Pewnie wielu posłów się z tym zetknęło, np. w przypadku telefonów związanych z wojewódzkim programem ochrony zdrowia seniora pacjent+ czy od jakiejś spółeczki udającej instytucję publiczną. Dzięki przyjętej przez komisję poprawce takie działania będą czynem nieuczciwej konkurencji, a to da państwu polskiemu dodatkowe narzędzia do walki z robocallami. Bardzo dziękuję panu prezesowi UOKiK i resortowi cyfryzacji za współpracę w tej sprawie.

    Ale jest jeszcze jedna bardzo ważna kwestia. Projekt ustawy, jak już wspomniałam, dotyczy nie tylko implementacji przepisów unijnych, ale także ograniczenia różnych szkodliwych zjawisk związanych z nadużywaniem przepisów o sprzedaży bezpośredniej. Dobrze by było, gdybyśmy zrobili, co w naszej mocy, by przepisy o zawieraniu umów poza lokalem przedsiębiorstwa możliwie najlepiej chroniły konsumentów, a zwłaszcza grupy wrażliwe, szczególnie seniorów. Szanowni państwo, mówię tu o bardzo szkodliwym zjawisku sprzedaży bezpośredniej suplementów diety. W raporcie Cheers o nawykach żywieniowych Polaków czytamy, że w 2018 r. po suplementy diety sięgało ponad 70% badanych, z czego ponad połowa zażywała suplementy diety codziennie. W latach 2017-2020 na 63 tys. złożonych powiadomień o wprowadzeniu lub zamiarze wprowadzenia do obrotu nowego suplementu diety GIS poddał analizie zaledwie 11% z nich, z czego proces weryfikacji zakończono w przypadku połowy z tych przypadków. Weryfikacja powiadomień jest bardzo długotrwała: twa od 2 do nawet 14 lat, a sprzedawać suplementy można już po notyfikacji. Okazało się, że cztery z siedmiu zbadanych suplementów nie spełnia norm, a proces badania bezpieczeństwa trwał od 3 miesięcy do ponad 3 lat. Właśnie dlatego wykorzystywanie sprzedaży bezpośredniej, która wiąże się z budowaniem zaufania, złudnego poczucia bezpieczeństwa, jest tak bardzo niebezpieczny. Składamy ponownie poprawkę, która zakazuje sprzedaży bezpośredniej w przypadku suplementów diety. Nasza poprawka, podkreślam, nie zakazuje sprzedaży suplementów w sklepach czy aptekach, a nawet przez Internet, uniemożliwia jedynie sprzedawanie magicznych ziółek czy pigułek wyciągniętych z teczki przez czasem wędrownych szarlatanów, czasem chcących dobrze, ale niedoinformowanych, ludzi, którzy sami stali się ofiarami tzw. MLM-ów, czyli firm zajmujących się marketingiem wielopoziomowym. To nie jest wielki segment rynku suplementów, ale jest on szczególnie szkodliwy. Jest to nie zmiana rewolucyjna, a delikatna korekta. Dokładnie takie same przepisy w odniesieniu do wyrobów medycznych znajdują się w ustawie o wyrobach medycznych, a w omawianym projekcie ustawy znalazły się wszakże regulacje dotyczące sprzedaży innych produktów powiązanych z ochroną zdrowia: leków, środków specjalnego przeznaczenia żywieniowego czy wyrobów medycznych.

    Wysoka Izbo! Zróbmy jeden dodatkowy krok: przyjmijmy tę poprawkę. Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości 3 lata temu obiecywali z mównicy sejmowej uregulowanie kwestii sprzedaży i dostępności suplementów diety. Ukrócenie sprzedaży bezpośredniej suplementów to jest kropla w morzu potrzeb. Zróbmy chociaż tyle.

    Składam jeszcze drugą poprawkę, nieco zmieniającą vacatio legis. Proponuję, by większość przepisów weszła w życie z dniem 1 stycznia 2023 r., z wyjątkiem przepisów, które dotyczą głównie zawierania umów poza lokalem przedsiębiorstwa. Te miałyby wejść w życie, tak jak planowano, po upływie 14 dni od ogłoszenia. To jest kompromis pomiędzy przedstawicielami biznesu, którzy proponowali 6-miesięczny vacatio legis, a tym, co jest teraz w projektowanych przepisach, bo 14 dni na wiele z tych przepisów to rzeczywiście trochę za mało.

    Szanowni Państwo! Klub Lewicy z pełnym przekonaniem zagłosuje za przyjęciem omawianego projektu ustawy. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia