9. kadencja, 64. posiedzenie, 1. dzień (26-10-2022)
4. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zawodzie ratownika medycznego oraz samorządzie ratowników medycznych (druki nr 2661 i 2717).
Poseł Radosław Lubczyk:
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Szanowna Izbo! W imieniu klubu poselskiego Koalicja Polska przedstawię stanowisko odnośnie do projektu ustawy o zawodzie ratownika medycznego oraz samorządzie ratowników medycznych.
Cieszę się, że Wysoki Sejm pochyla się nad potrzebami ratowników medycznych. Jest to grupa zawodowa, która potrzebuje naszego wsparcia. Są to bardzo często osoby na tzw. pierwszej linii frontu, co rzeczywiście, to już było powiedziane, pokazała nam pandemia, w jakim znoju i pocie ratownicy medyczni pracowali, dbając o nasze zdrowie i życie. Naszym obowiązkiem jest zrobić wszystko, by praca ratowników medycznych miała solidne fundamenty ustawowe.
Projekt ustawy ma wiele dobrych pomysłów. Przewiduje utworzenie studiów drugiego stopnia w zakresie ratownictwa medycznego. Jak wiemy, dotąd wykształcenie kierunkowe ratowników medycznych kończyło się na licencjacie. Ratownicy uzyskują też możliwość szerokiego rozwoju zawodowego dzięki wprowadzeniu specjalizacji, które będą mogły zostać określone w późniejszym rozporządzeniu ministra zdrowia.
W ochronie zdrowia jest tak, że im lepiej wykwalifikowana jest kadra medyczna, kadra w ochronie zdrowia, tym społeczeństwo jest bezpieczniejsze, bardziej zadbane, więc to jest dobry punkt, że rzeczywiście ratownicy medyczni będą mogli uzyskiwać stopień magistra, co też się wiąże z dużo większym zakresem umiejętności i wiedzy ratowników medycznych. Istotne jest to, że projekt przewiduje powołanie samorządu ratowników. Uważam, że to dobra zmiana, która sprawi, że zyskamy ważnego partnera do rozmów dotyczących dziedziny ochrony zdrowia. Zdanie ratowników medycznych musi zostać wysłuchane, ponieważ bez ich działań jesteśmy skazani na systemową porażkę. Zawód ratownika powinien się wiązać z odpowiedzialnością, ale i z niezależnością. Wierzę, że zaproponowane przepisy przysłużą się tej grupie zawodowej.
Cieszy to, że obradowaliśmy na posiedzeniu podkomisji i komisji nad tą ustawą w sposób bardzo zgodny i wspólny. To dobry standard, który powinien być powielany w wielu innych aspektach pracy Wysokiej Izby. Dziękuję koleżankom i kolegom za to, że do współpracy przy tworzeniu przepisów zaprosiliśmy stronę społeczną, ratowników medycznych, że ich wysłuchaliśmy, bo to rzeczywiście tak powinno wyglądać. Bez nich tak naprawdę ta ustawa by nie powstała, bo oni są najbardziej merytoryczni w tym punkcie.
Powiem o jedynej obawie, którą widzę w przypadku ochrony zdrowia. Przy omawianiu tej ustawy o tym powiem, bo niestety takie sceny mają miejsce. Ostatnio dociera do mnie wiele informacji o sytuacjach, w których pielęgniarki i położne są wbrew wiedzy i wbrew podpisanej wcześniej umowie przenoszone z wyższej grupy zawodowej do niższej. I tak dzieje m.in. w Szpitalu Wojewódzkim w Koszalinie, gdzie dziś po raz pierwszy od kilkunastu lat odbywa się protest pracowników szpitala wojewódzkiego podlegającego pod marszałka województwa. Tam dyrektor podjął decyzję bez konsultacji z pracownikami o nieuznawaniu tytułu magistra przy wypłacaniu podwyżek wynagrodzeń, jak i o przydzieleniu ich bez wiedzy do innej, niższej grupy zawodowej, co wiąże się oczywiście z niższymi kwotami podwyżek. Doszło do absurdalnych sytuacji. W lipcu część pielęgniarek i położnych dostała wypłatę zgodnie z zaszeregowaniem do grupy drugiej, a w październiku dostały podwyżkę za lipiec zgodnie z zaszeregowaniem do grupy piątej. Co więcej, same podwyżki zostały na razie wypłacone wyłącznie za lipiec, z kilkumiesięcznym opóźnieniem, bez informacji, kiedy zostaną wypłacone za kolejne miesiące. Być może warto by było wpisać w przyszłości w odpowiednie ustawy stosowne przepisy, by uchronić wszystkie grupy zawodowe, również ratowników medycznych. Wiemy, że jeśli ratownicy medyczni ukończą studia magisterskie, też zostaną zakwalifikowani do innej grupy siatki płac. To nie może być tak zrobione, że dyrektor sobie wymyśli taką podstawę, że będzie im wypłacał z tego tytułu, że mają licencjat, a nie z tego tytułu, że mają magistra.
Na przyszłość, niezależnie od tego, jaki dyrektor i jaka placówka, trzeba to, panie ministrze, uregulować, żeby nie było takich sytuacji, że dyrektor będzie sam sobie wybierał, według jakiej siatki płac będzie płacił tym pracownikom ze względu na to, czy są po licencjacie, po liceum, czy po studiach wyższych. Ale klub Koalicji Polskiej oczywiście tę ustawę poprze. (Dzwonek) Mam nadzieję, że ratownicy medyczni w końcu dopną swojego, że będą mieli swoją ustawę i swoją izbę. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia