9. kadencja, 64. posiedzenie, 1. dzień (26-10-2022)
Oświadczenia.
Poseł Grzegorz Lorek:
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! John Bennett, Anglik z Krzepczowa. Zapyta ktoś: Anglik w Krzepczowie? Cóż on tam robił? Zdziwienie pytającego będzie jeszcze większe, kiedy okaże się, że pod tym prawdziwie brytyjskim nazwiskiem krył się najprawdziwszy Polak - Jan Książczyk, urodzony w swojskim Krzepczowie na ziemi piotrkowskiej u zarania niepodległości. Niestety kilka dni temu pan Jan odszedł na swój ukochany błękit w wieku 103 lat.
Pierwszy swój lot odbył w 1937 r. z warszawskiego lotniska mokotowskiego i od razu połknął bakcyla nieba. Przeszedł następnie szkolenie szybowcowe i w 1939 r. otrzymał licencję sportową.
Kiedy zaczęła się wojna, opuścił kraj, kierując się, jak wielu Polaków, do Francji. Liczył, że otrzyma tam broń i będzie mógł walczyć z Niemcami. Klęska Francji nastąpiła jednak szybciej, niż ktokolwiek mógł się spodziewać, i Janek przedostał się do Wielkiej Brytanii. Tu po szkoleniu został pilotem w 578. Dywizjonie Myśliwskim Królewskich Sił Powietrznych. Po roku służby uległ wypadkowi i długo przebywał na leczeniu. Po wyjściu ze szpitala skierowano go 609. Dywizjonu Myśliwskiego.
Po zakończeniu wojny nie zdecydował się na powrót do opanowanej przez komunistów ojczyzny. Ożenił się i zmienił nazwisko na John Bennett. Ukończył studia inżynierskie i do emerytury pracował w instytucie elektromechanicznym. Życie go nie oszczędzało. Stracił córkę, która umarła w wieku 8 lat. Niedługo później nagle zmarła żona.
Książczyk-Bennett odwiedził Polskę kilka razy. Tu w 1993 r. ożenił się po raz drugi. Podjął decyzję o powrocie do wolnej już ojczyzny.
W roku 2017 został odznaczony przez prezydenta Andrzeja Dudę Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Aktywnie działał w środowiskach kombatanckich. Umiał rozmawiać z młodzieżą o trudnych wyborach, które musiał w życiu podejmować.
Odszedł, ale będziemy o nim pamiętać. (Dzwonek) Nie tylko jego rodzina, ale sądzę, że cała lokalna społeczność, ci, dla których ważna jest historia i tradycja. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia