9. kadencja, 64. posiedzenie, 2. dzień (27-10-2022)
11. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo o notariacie oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2701).
Poseł Joanna Jaśkowiak:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt dzisiaj przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Koalicja Obywatelska w sprawie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo o notariacie oraz niektórych innych ustaw, zawartego w druku nr 2701.
Założenia projektu przygotowanego przez ministra sprawiedliwości uzasadniane są jakże szczytnym celem przyspieszenia postępowania sądowego w zakresie wpisów do ksiąg wieczystych oraz interesem społecznym. Pan minister chwilę wcześniej roztaczał przed nami obraz krainy szczęśliwości, mlekiem i miodem płynącej po przyjęciu tego projektu. Nie od dziś jednak wiadomo, że dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane, a diabeł tkwi jak zawsze w szczegółach. Nie inaczej jest tym razem.
Minister sprawiedliwości nawet nie zająknął się o rzeczywistym celu przedłożonego projektu. Pod pozorem zaspokojenia potrzeb społecznych minister sprawiedliwości realizuje swoje, PiS-owskie, partykularne interesy sprowadzające się do znacznego ograniczenia roli i znaczenia kolejnego już samorządu zawodowego, tym razem samorządu notarialnego. Dziś notariusz nazywany jest również sędzią braku sporu, co oznacza, że pewne bezsporne sprawy mogą być regulowane pomiędzy zainteresowanymi bez konieczności wykorzystania drogi postępowania sądowego.
Notariusz reprezentuje Rzeczpospolitą Polską, posiada pieczęć urzędową z wizerunkiem orła, zapewnia zgodność dokumentów z prawem, ale jest niezależny od sądów, prokuratury, instytucji rządowych czy samorządowych. Pomaga obywatelom w istotnych dla nich sprawach, takich jak kupno mieszkania, testamenty, spadki, intercyzy, siłą rzeczy uzyskując wiedzę dotyczącą danych wrażliwych oraz spraw osobistych i prywatnych. Jego klientów chroni tajemnica notarialna - podstawowa zasada w zakresie zaufania każdego klienta wobec notariusza.
Nowa ustawa zmienia status notariusza. Staje się on de facto urzędnikiem, funkcjonariuszem publicznym pozostającym pod kontrolą organów państwa, reprezentującym głównie interes państwa, co jest szczególnie niebezpieczne dla obywateli, i może on podlegać naciskom ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.
Proponowane zmiany mają wywołać mrożący skutek w postaci zmian w postępowaniu dyscyplinarnym. Dziś prokurator lub sąd prowadzący postępowanie karne mają możliwość zawieszenia notariusza w pełnieniu przez niego obowiązków już w momencie postawienia mu zarzutów przez prokuratora, natomiast w procedowanym projekcie przewiduje się obligatoryjne zawieszenie notariusza, wyłączając tym samym wobec notariusza fundamentalną zasadę prawa karnego, jaką jest zasada domniemania niewinności. Nie jest trudno wyobrazić sobie, jak łatwo będzie ministrowi sprawiedliwości czy prokuratorowi pozbyć się niewygodnego notariusza, zniszczyć go zarówno finansowo, jak i zawodowo oraz społecznie.
Zawieszenie notariusza w wykonywaniu przez niego czynności powoduje skutki zarówno dla notariusza, jak i dla jego klientów, pracowników. Pozbawia go to również możliwości pełnienia wszelkich funkcji w samorządzie notarialnym. W takiej sytuacji notariusz jest pozbawiony możliwości zarobkowania nawet przez okres wielu lat. Sprytny i chytry minister sprawiedliwości, zakładając swą nieomylność, przewidział także sytuację, gdy po wieloletnim procesie okaże się, że notariusz jest jednak niewinny. Nie będzie on wówczas mógł dochodzić odpowiedzialności odszkodowawczej wobec Skarbu Państwa.
W zamian za ograniczenie samorządności minister sprawiedliwości przewidział dla notariuszy mocno nieświeżą i robaczywą marchewkę, np. w postaci nowych czynności notarialnych, takich jak wpisy do ksiąg wieczystych czy nakazy zapłaty. Nowa ustawa w zakresie wpisu do ksiąg będzie martwa, będzie niewykonalna, chociażby ze względu na konieczność przygotowania odpowiedniego programu informatycznego. Program ten może być gotowy za kilka lat, o ile w ogóle powstanie. Pamiętamy o perturbacjach dotyczących programu dotyczącego składania wniosków do ksiąg wieczystych. Projekt przewiduje, że wpisy będą dokonywane naprzemiennie przez sąd lub przez notariusza, co znacząco przedłuży termin ich rozpatrywania. Notariusz nie będzie mógł też dokonać wpisu w dowolnym sądzie. Będzie przypisany tylko do swojego sądu, czyli do sądu, na obszarze którego działania ma swoją siedzibę, co ograniczy stronom możliwość wyboru notariusza. Oczywiście nie zlikwiduje to w żaden sposób długiego oczekiwania na wpis w księdze wieczystej, który zresztą wyprodukował sam minister sprawiedliwości. (Dzwonek) Uprzywilejowuje to również deweloperów. Fikcją są również nakazy zapłaty, które mogą być wydane wyłącznie w momencie, gdy jest dokument bezspornie dowodzący istnienia długu, co w praktyce występuje rzadko. Jest możliwość wydania go tylko do wysokości 75 tys. zł, co w świetle zmiany k.p.c., gdzie podwyższa się wartość do 100 tys. dla sądów rejonowych, też pozostaje w sprzeczności.
Kończąc, składam na ręce pana marszałka wniosek o odrzucenie w pierwszym czytaniu. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia