9. kadencja, 64. posiedzenie, 2. dzień (27-10-2022)

13. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o Rzeczniku Finansowym oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2703).

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Piotr Patkowski:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zacznę od pierwszej, podstawowej kwestii, od tego, o co pytał pan poseł, po co teraz ta ustawa. Chronologicznie ustawa jest tworzona od roku. To jest pierwsza rzecz. Ona nie powstała wczoraj, nie powstała tydzień temu.

    Po drugie, jej cel wynikł z dyskusji w Komisji Finansów Publicznych. Sami posłowie Prawa i Sprawiedliwości, ale nie tylko, zwracali się o to, żeby wreszcie uruchomić edukację finansową.

    Ale dlaczego tak naprawdę ta ustawa jest istotna? Pomińmy kwestie formalne i czasowe. Oczywiście dzisiaj mierzymy się z dużymi wyzwaniami makroekonomicznymi, które są udziałem rynków całego świata, ale rozmawiając o dużych, miliardowych potrzebach pożyczkowych i środkach, które musimy uruchamiać, żeby chronić Polaków przed skutkami inflacji, nie możemy zapominać o tym, że często dla poszczególnych ludzi tragedią jest strata kilku czy kilkudziesięciu tysięcy złotych przez nieuczciwe podmioty rynku finansowego. Dla nich często jedynym ratunkiem są nie sądy, które działają skandalicznie długo i które często zajmują się same sobą, a nie ochroną obywateli - zajmują się co najwyżej ochroną swoich interesów i swoich przywilejów - a instytucje państwowe, takie jak rzecznik finansowy, absolutnie niezależny od rządu. Jest on dla nich ostatnią deską ratunku. Jeśli pan pyta, dlaczego my to teraz robimy, to znaczy, że pan spycha na dalszy plan potrzeby tych wszystkich ludzie, którzy często tracą kwoty rzeczywiście mikroskopijne w skali budżetu, ale dla których strata nawet nie kilku tysięcy, a kilkuset złotych jest tragedią życiową. Nie możemy tego odpuszczać, niezależnie od tego, co się dzieje na świecie. Naprawdę, panie pośle, nie rozumiem pytania, dlaczego się tym zajmujemy. Właśnie dlatego się tym zajmujemy, że los nawet jednego poszkodowanego człowieka leży nam na sercu. (Oklaski)

    Druga kwestia, o której trzeba powiedzieć: państwo mówicie, że tworzymy nowy fundusz. Nie tworzymy nowego funduszu, on już w tym momencie funkcjonuje. Prowadzimy tylko do tego, żeby on mógł być uruchomiony. Proszę mi wierzyć, zresztą to wynika z oficjalnych dokumentów z rządowego procesu legislacyjnego, że sam rzecznik finansowy zwrócił się z propozycją, żeby to minister finansów był dysponentem. Nie prosiliśmy o to. Zresztą w Komisji Finansów Publicznych, jeśli taka będzie wola Wysokiej Izby, na pewno rzecznik finansowy będzie obecny i się do tego odniesie. Tu nie chodzi o to, kto będzie tym dysponentem. Gdyby miał nim być rzecznik finansowy, nie będę miał z tym absolutnie żadnych problemów. Chodzi wyłącznie o to, żeby ten fundusz mógł być uruchomiony. Po drugie, nie zapominajmy o tym, że to nie minister finansów, a w poprzednim czy w obowiązującym jeszcze stanie prawnym - rzecznik finansowy, decyduje o tym, jak te środki są uruchamiane; on działa w charakterze księgowego. Decyduje o tym Rada Edukacji Finansowej, w której minister finansów ma zdecydowaną większość, ale swoich przedstawicieli mają instytucje niezależne od rządu, takie jak Giełda Papierów Wartościowych, Bankowy Fundusz Gwarancyjny czy KNF. Trudno zarzucić tym instytucjom stronniczość i prorządowość, bo są to instytucje przede wszystkim fachowe. Nie mówmy tu więc o żadnym skoku na kasę. To kłamstwo. Sami państwo prosiliście o to, żeby ten fundusz wreszcie mógł pracować i pomagać w edukacji finansowej i żeby miał charakter prewencyjny, więc to właśnie robimy. Nie wpadajmy, proszę państwa, w tej Wysokiej Izbie w hipokryzję. Państwo o coś prosicie, wykonujemy to, a teraz państwo to krytykujecie.

    (Poseł Grzegorz Braun: Konfederacja nie prosi.)

    Panie pośle, na pewno w jednym się z panem zgodzę: żadne przepisy prawne i żadne instytucje nigdy w 100% nie uchronią przed podpisaniem złej umowy z rynkiem finansowym, jeżeli nie włoży się w to wysiłku. Ma pan rację. Nawet najlepiej napisany przepis i najlepsza instytucja finansowa zawsze wymagają od człowieka rozsądku. Różnie się dzieje, ale właśnie dlatego proponujemy charakter prewencyjny, żeby to się nie zdarzało. Panie pośle, zawsze wymagamy zdrowego rozsądku od osób, które zawierają umowy, ale nie możemy potem tłumaczyć tego na ludzkiej krzywdzie, mówić: trzeba było się ubezpieczyć. Do tego prowadzi ta logika: podpisałeś złą umowę, straciłeś, bank wykorzystał twój stan nieświadomości, nic z tym nie możemy zrobić, bo trzeba było się ubezpieczyć. My z taką logiką się nie zgadzamy. Zawsze będziemy chronić tych, którym dzieje się rażąca krzywda, nawet jeśli podpisali umowę, czasami z własnego niedbalstwa. Panie pośle, trzeba zawsze bezwzględnie za takimi osobami stawać.

    Mówił pan trochę o finansach publicznych. Pan poseł Szlachta też trochę się do tego odniósł. Panie pośle, mówiłem to wielokrotnie, ale podkreślę: deficyt budżetowy w roku 2021 w Polsce według metodologii unijnej, obejmującej wszystkie fundusze celowe, jak Polski Fundusz Rozwoju, Bank Gospodarstwa Krajowego, wszystkie wydatki sektora finansów publicznych, był siódmym najniższym deficytem w Unii Europejskiej. Naprawdę nie mówmy o dewastacji finansów publicznych, skoro mamy siódmy najniższy deficyt. Jeśli popatrzymy na ostatnie raporty Komisji Europejskiej, jeśli chodzi o deficyt ruchu płynnego, obejmujące dwa ostatnie kwartały roku 2021 i dwa kwartały roku 2022, to też zobaczymy, że jesteśmy w dolnej połowie, i to zdecydowanie w dolnej połowie, państw. Oczywiście chodzi o deficyt niski.

    (Poseł Grzegorz Braun: Księgowość kreatywna.)

    Panie pośle, nie ma tu księgowości kreatywnej. Jeśli pan się zapozna z metodologią ESA 2010 Komisji Europejskiej - metodologią nie polską, a Komisji Europejskiej - to zobaczy pan, że żadna księgowość kreatywna nie pomoże. Gdybym dzisiaj stworzył jakikolwiek inny fundusz, to ten fundusz byłby automatycznie wliczany do tego deficytu. Nie ma ani jednej złotówki, której nie ujęto w tym deficycie. Naprawdę, panie pośle, proszę na to zwrócić uwagę. Nie znajdzie pan ani jednego wydatku publicznego, który nie jest ujmowany według metodologii unijnej, metodologii Komisji Europejskiej. Nie mówmy tu więc o księgowości kreatywnej, bo ta metodologia jest zupełna i nikt tego nie kwestionuje. Nie zmienia to faktu, że rzeczywiście otoczenie międzynarodowe i makroekonomiczne w tej sytuacji jest bardzo trudne. Jako Ministerstwo Finansów zwracamy na to uwagę. Też ten budżet, o którym mówił pan minister Skuza, jest trudny, jest budżetem pełnym wyzwań. Ale nie zestawiajmy trudnej sytuacji makroekonomicznej z tym rzekomo rekordowym deficytem, bo, powtarzam, deficyt w Polsce za rok 2021, obejmujący wszystkie wydatki, wynosił 1,8% i był siódmym najniższym deficytem w Unii Europejskiej. (Oklaski)

    Nieprawdą jest także, że budżet Funduszu Edukacji Finansowej wzrasta czterdziestokrotnie. On nie wzrasta czterdziestokrotnie. Jedyne, co się dzieje, to to, że będą mogły być wydane środki już zgromadzone. Te wydatki w pierwszych latach po wdrożeniu tego funduszu rzeczywiście będą wyższe, ale to dlatego że będziemy wydawać nie tylko bieżące wpływy, ale także wpływy nagromadzone w poszczególnych latach.

    Padło pytanie, jak środki z funduszu będą mogły być wykorzystywane, jeśli chodzi o edukację. Jeśli popatrzymy na projekt ustawy, to zobaczymy, że proponowane rozwiązania pozwalają radzie Funduszu Edukacji Finansowej - zwróćcie państwo uwagę, że nie dysponentowi funduszu, tylko radzie Funduszu Edukacji Finansowej - na opracowywanie i realizację programów edukacyjnych. W związku z tym fundusz będzie mógł być przeznaczany na środki edukacyjne w szkołach. Nie ukrywam, że myślę, że to będzie główna działalność FEF. To nie zależy ode mnie. Nie jestem członkiem rady Funduszu Edukacji Finansowej, ale myślę - tak antycypuję - że rzeczywiście to powinno być głównym przedmiotem działalności. Chodzi o to, żeby jak najlepiej edukować młodzież w zakresie znajomości rynku kapitałowego, bo to jest cel prewencyjny.

    Pani poseł Czernow pytała, jak wzmacniamy rzecznika finansowego. Tak jak mówiłem, obejmujemy ochroną spadkobierców, ale także umożliwiamy rzecznikowi skuteczniejszą realizację uprawnień procesowych w postępowaniu cywilnym. Co najważniejsze, zbliżamy rzecznika finansowego do człowieka. Ludzie nie będą już uzależnieni od przyjazdu do Warszawy czy od wypełnienia formularza elektronicznego. Często będą mieli we własnym województwie oddział, do którego będą mogli przyjechać i z takiej pomocy skorzystać.

    Ostatnie pytanie, czyli pytanie pana posła Gramatyki, dotyczyło współpracy. Ta współpraca jest istotna. Tę współpracę regulujemy na dwa sposoby. To przepisy, które zaproponował nam rzecznik. Po pierwsze, wprowadzamy możliwość współpracy rzecznika z organizacjami samorządowymi, społecznymi i zawodowymi, do których celów statutowych należy ochrona praw konsumentów czy współdziałanie ze stowarzyszeniami. Wiem, że mówię bardziej o trzecim sektorze, ale to też jest istotne, bo jest wiele podmiotów trzeciego sektora, które stają w obronie konsumentów, ale też prowadzą działalność prewencyjną. Natomiast jeśli chodzi o same instytucje państwowe, to taka zmiana znajduje się w art. 31, który reguluje możliwość występowania rzecznika do pewnych organów - zgodnie z ich kompetencjami - z prośbą o interwencję. Nie stawiamy tu jednak kropki. Taki podmiot w ciągu 30 dni od dnia otrzymania wniosku będzie musiał poinformować rzecznika o podjętych działaniach. Regulujemy więc tę współpracę. To już nie będą dokumenty, które, jak się niestety czasem zdarzało, wpadały ad acta. Formalizujemy tę współpracę i wymagamy od dwóch stron, żeby zakończyła się ona konstruktywnym wnioskiem. Chodzi przede wszystkim o wsparcie dla obywateli.

    Ustawa nie jest długa - liczy 23 strony. Myślę, że na posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych, jeśli będzie taka wola Wysokiej Izby, będzie możliwość przeanalizowania tej ustawy punkt po punkcie. Pewnie będzie obecny także rzecznik finansowy, więc on też będzie mógł odnieść się do wszystkich wątpliwości. Natomiast naprawdę apeluję o to, żebyśmy nie analizowali ustawy w atmosferze niedomówień, kłamstw czy przeinaczeń, tylko punkt po punkcie, żebyśmy mogli ocenić ją w komisji. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia