9. kadencja, 64. posiedzenie, 2. dzień (27-10-2022)
15. punkt porządku dziennego:
Informacja dla Sejmu i Senatu RP o udziale Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Unii Europejskiej w okresie styczeń-czerwiec 2022 r. (przewodnictwo Francji w Radzie Unii Europejskiej) wraz z komisyjnym projektem uchwały (druki nr 2532 i 2610).
Poseł Cezary Tomczyk:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Strona internetowa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Tam możemy przeczytać, to jest cytat: Dzięki sukcesowi negocjacyjnemu premiera Morawieckiego wywalczyliśmy najwyższy w historii Unii Europejskiej budżet i środki dla naszego kraju. To ja mam pytanie, które zadaje sobie, myślę, co drugi Polak i co druga Polka: To gdzie są te pieniądze? Bo ja ich do tej pory nie widziałem.
Za to myślę, że cała Polska pamięta to - szanowni państwo, pokażę to też rządowi, żeby nie było wątpliwości.
(Poseł Jarosław Wałęsa: Ale nam też.)
To jest, szanowni państwo, pan premier Morawiecki przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów na tle bilbordów ze słynnym napisem, który mogliśmy oglądać w całej Polsce: 770 mld zł dla Polski. Tylko powtarzam moje pytanie, bo szkopuł polega na tym, że nie ma tych pieniędzy dla Polski, że dzisiaj właśnie największe wyzwanie, które, jak się okazuje, stoi przed naszym krajem, to jest to, żeby te pieniądze trafiły do Polski. Bo wy je blokujecie. Bo wy podjęliście świadomą decyzję o tym, że chcecie te pieniądze zablokować. Na tych bilbordach jest takie hasło: Liczy się Polska. To ja mam pytanie: To dzisiaj się już dla was Polska nie liczy? Dzisiaj już dla was Polska nie ma znaczenia? Miała znaczenie tylko wtedy, gdy premier Morawiecki stał przy tych bilbordach?
Premier Morawiecki, premier polskiego rządu, z tej mównicy mówił tak: Nie możemy zmarnować tej szansy, nie wolno nam zmarnować drugiego planu Marshalla. Przecież to jest jakiś żart. Przecież to znaczy, że polski rząd świadomie oszukał obywateli i podjął na pewnym etapie decyzję, że będzie blokującym tych środków.
(Poseł Tadeusz Cymański: Ale nie... jak wy, nie...)
Pan poseł Cymański pyta tutaj, jaki jest dowód. To ja panu powiem, jaki jest dowód. Zacytuję panu pana kolegę, pana ministra Budę, który jest odpowiedzialny za środki unijne, które mają do Polski trafić. Pan minister Buda mówi tak: Blokowanie pieniędzy ułatwi nam wygranie wyborów. Jakiego my potrzebujemy jeszcze dowodu na to, że ci ludzie podjęli świadomą decyzję o zablokowaniu pieniędzy unijnych dla naszego kraju?
Wydaliście ogromne pieniądze - ciekawy jestem jakie - na spoty i bilbordy, które były w całej Polsce. W spocie, który był emitowany w telewizji, mogliśmy usłyszeć: Da to Polsce nową siłę - wynegocjowane 770 mld zł z unijnych funduszy, wesprze naszą gospodarkę, wesprze służbę zdrowia i da polskim rodzinom nową nadzieję na wyższą jakość życia. Liczy się Polska. Na to wydaliście pieniądze. Pieniądze poszły na bilbordy, poszły na spoty, ale do Polaków nie trafiły. One trafiły pewnie do kogoś, kto te spoty ewentualnie robił. Jak znam życie, to trafiły do jakiegoś kolegi kolegi posła z PiS-u albo jakiegoś wujka, jakiejś ciotki, albo kogoś w tym rodzaju.
Szanowni Państwo! Myślę, że opinia publiczna była zbulwersowana, jak się dowiedziała, że polski rząd - wszyscy byliśmy zszokowani - nawet nie złożył wniosku o te pieniądze z KPO.
(Poseł Agnieszka Pomaska: Skandal!)
Przecież to jest kosmos. Nie złożyliście wniosku o pieniądze z KPO.
(Poseł Tadeusz Cymański: Powiedziałem to.)
Niech drogi rząd się z tego wytłumaczy.
Pan jest nowym ministrem. Wiem, że pan się jeszcze tym wcześniej nie zajmował, ale... To jest tak, jak w słynnym kawale: kupcie los, to się dowiemy, jaka jest sytuacja. Ale zamiast tego europoseł Krasnodębski, też tytan intelektu, profesor, mówi tak: Czas przeciąć spekulacje i powiedzieć, że rezygnujemy z tych środków. To są słowa europosła Krasnodębskiego z PiS-u. A drugi europoseł, pan Rzońca, dodaje na posiedzeniu komisji w europarlamencie pytanie do Komisji Europejskiej: Jak anulować KPO? Słuchajcie: Jak anulować KPO, czyli 200 mld zł bezzwrotnego grantu dla Polski?
(Poseł Tadeusz Cymański: Mając taką opozycję...)
To 200 mld zł, które musi do Polski trafić - do polskich rodzin, firm, do polskich szpitali na walkę po pandemii COVID.
(Poseł Tadeusz Cymański: Przecież to jest przez was.)
(Poseł Wanda Nowicka: Straszne.)
I europoseł, właściwie zdrajca, można powiedzieć, pyta: Jak anulować KPO?
(Poseł Wanda Nowicka: Skandal!)
Przecież to się nie mieści w pale.
Druga sprawa to kwestia spójności, czyli środków na spójność. Przecież te pieniądze są po to, żeby dogonić Zachód. I dzisiaj istnieje prawdopodobieństwo, że te środki zostaną zamrożone. To jest w ogóle coś nie do pomyślenia.
(Poseł Tadeusz Cymański: Tego jeszcze brakowało...)
Pani Marszałek! To jest sytuacja, która się do tej pory w historii Polski nie zdarzyła. To pierwszy rząd, który nie chce dostać unijnych środków czy zagranicznych grantów tylko dlatego, że świadomie podjął taką decyzję.
Pani marszałek, proszę jeszcze o 30 sekund, żebym tylko mógł dokończyć (Dzwonek) myśl.
Ostatnia sprawa to kwestia rentowności polskich obligacji. Dzisiaj pożyczamy na 9%. 9% to najwyższa rentowność polskiej obligacji. Drożej pożyczają tylko Rosja, Turcja, Brazylia, Rumunia i Bułgaria. Pożyczamy na 9%, mimo że w Unii Europejskiej są pieniądze do wzięcia, 200 mld zł, na zawsze, i pieniądze na 1%. Mały Jaś, który pójdzie do banku i będzie chciał wziąć kredyt na swoją książeczkę oszczędnościową, wie, że wtedy kiedy jest do wyboru 1% albo 9%, to się wybiera 1%, bo jak się wybiera 9%, to oznacza, że coś jest nie tak. To oznacza, że ktoś jednak taką świadomą decyzję podjął.
(Poseł Agnieszka Pomaska: Wariaci.)
Chciałbym na sam koniec zacytować państwu jeden artykuł z Kodeksu karnego. To jest art. 129. Ten artykuł brzmi tak: Kto, będąc upoważnionym do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do 10 lat. Wyroki będą wysokie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
(Poseł Tadeusz Cymański: Ale dla was, nie dla nas.)
Przebieg posiedzenia