9. kadencja, 65. posiedzenie, 1. dzień (03-11-2022)
4. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o kierujących pojazdami (druki nr 2667 i 2712).
Poseł Maciej Lasek:
Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Według wnioskodawców poselski projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o kierujących pojazdami z druku nr 2667 ma na celu rozwiązanie problemów finansowych wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego. W tym celu projektodawca przewiduje dobrowolne dotacje pochodzące z budżetów województw na rzecz WORD-ów oraz przekazanie sejmikom wojewódzkim kompetencji do ustalania wynagrodzeń egzaminatorów oraz wysokości opłat za przeprowadzenie egzaminów przez ośrodki.
Wysoka Izbo! WORD-y w założeniu miały być instytucjami samofinansującymi się. Jednak w związku z biernością rządu w kwestii braku podnoszenia opłat egzaminacyjnych i wobec rosnących kosztów utrzymania ośrodki mierzą się z coraz większymi problemami finansowymi.
Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk w lipcu tego roku w wywiadzie dla ˝Gazety Pomorskiej˝ powiedział: Chcę jednocześnie jasno powiedzieć, że nie ma, nie było i nie będzie zgody rządu na to, aby rozwiązywać problemy płacowe podnoszeniem egzaminacyjnych opłat. Tym muszą się zająć marszałkowie województw, z tym muszą poradzić sobie sami. Ani ja, ani żaden członek rządu - czego jestem pewien - nie zdecyduje się dzisiaj na to, aby podnieść egzaminacyjne opłaty ze 140 zł do 200 zł, żeby w ten sposób pokryć oczekiwania płacowe egzaminatorów.
I rzeczywiście, projektodawca dziś przerzuca odpowiedzialność za podnoszenie opłat egzaminacyjnych oraz stan ośrodków na samorządy, do czego prowadzi proponowany mechanizm dobrowolnych dotacji z budżetu województw. Większość przychodów WORD-ów pochodzi z przeprowadzania egzaminów na prawo jazdy. Dlaczego więc zamiast podnieść opłaty za tę działalność i urealnić je w stosunku do aktualnej sytuacji gospodarczej i kosztów prowadzenia ośrodków, proponuje się przerzucenie tych kosztów na samorządy? Co więcej, propozycja ta nie wiąże się ze wskazaniem źródła dodatkowych dochodów budżetów województw, z których wspomniane dotacje miałyby być finansowane. Jest to niezgodne z art. 167 ust. 1 i 4 konstytucji, które przewidują zapewnienie samorządom odpowiednich środków na realizowane zadania oraz dostosowanie tych środków w przypadku ich zmiany.
Projektodawca pomija w uzasadnieniu skutki finansowe proponowanych zmian, zamiast tego stwierdzając, że ustawa może mieć wpływ na finanse publiczne, ale - cytuję - z uwagi na zbyt wielką liczbę koniecznych do uwzględnienia czynników nie jest możliwe, choćby w przybliżeniu, określenie tego charakteru i wielkości wpływu.
Takie rozwiązanie, jak wskazuje Biuro Legislacyjne Sejmu w swojej opinii do projektu, jest sprzeczne z art. 118 ust. 3 konstytucji oraz art. 34 ust. 2 pkt 4 regulaminu Sejmu. Samo tłumaczenie nieprzedstawienia skutków finansowych biuro określa jako trudne do zweryfikowania.
Zgodnie z art. 1 ustawy wynagrodzenia egzaminatorów byłyby ustalane przez sejmiki wojewódzkie. Niesie to zagrożenie, że nierówne płace w skali kraju mogą skutkować brakami personelu w gorzej opłacanych ośrodkach oraz niejednolitym poziomem egzaminowania w zależności od tzw. zamożności województwa.
Art. 1 zamraża też maksymalną wysokość opłat egzaminacyjnych na poziomie niedostosowanym do aktualnej sytuacji gospodarczej oraz wzrostu kosztów prowadzenia ośrodków. Projektodawca nie bierze pod uwagę tego, że w pierwotnym założeniu głównym dochodem WORD-ów miały być opłaty pobierane za przeprowadzenie egzaminu, nie zaś dotacje samorządowe. Jednocześnie trzeba zauważyć, że projekt zamraża ceny na poziomie, o którym minister jeszcze w lipcu tego roku w przytoczonym wywiadzie mówił: Ani ja, ani żaden członek tego rządu, czego jestem pewien, nie zdecyduje się dzisiaj na podniesienie do 200 zł.
Dziś ta kompetencja jest przerzucana na samorządy. Jednakże zamrożenie maksymalnej wysokości opłat spowoduje, że mimo przekazania kompetencji ustalania ich wysokości do sejmików wojewódzkich nadal nie będzie można ich ustalić na takim poziomie, który pozwoliłby ośrodkom na samofinansowanie.
Podsumowując: projekt ustawy, mimo że dotyka ważnej kwestii pogarszającej się sytuacji finansowej wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego, robi to w sposób, który budzi znaczące wątpliwości. Proponowane rozwiązania, zamiast naprawiać istniejące już problemy, zastępują je nowymi, po czym przekazują je w ręce województw.
Projekt zyskał negatywne opinie strony samorządowej - Związku Województw Rzeczypospolitej Polskiej i Związku Powiatów Polskich. Co więcej, projektodawca zdaje się mieć świadomość problematyczności tychże rozwiązań, o czym świadczy brak oceny ich skutków finansowych dla samorządów. W związku z tym projekt jest w aktualnej formie nie do zaakceptowania. Jeżeli tak miałoby być, to może lepiej byłoby zamiast prawa jazdy państwowego zrobić prawo jazdy wojewódzkie, jeżeli województwa miałyby ponieść pełną odpowiedzialność za poziom egzaminowania? Tak było kiedyś w Stanach.
Klub Koalicji Obywatelskiej będzie głosował przeciwko tej ustawie. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia