9. kadencja, 65. posiedzenie, 1. dzień (03-11-2022)

6. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży o:
   - przedstawionym przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo oświatowe,
   - poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo oświatowe oraz niektórych innych ustaw
    (druki nr 458, 2710 i 2719).

Poseł Krystyna Szumilas:

    Ale mojego tabletu proszę mi nie zabierać. (Wesołość na sali)

    (Poseł Teresa Wargocka: A to pani?)

    Po pierwsze, chciałam powiedzieć, że sprawdziliśmy te skargi rodziców. Przez 7 lat w całej Polsce było ich 27, więc proszę to schować między bajki i proszę nie wprowadzać opinii publicznej w błąd.

    Szanowni Państwo! Ten projekt to podstępna i cyniczna gra wymierzona w rodziców i ich święte prawo do wychowania swoich dzieci zgodnie z ich poglądami (Oklaski), a minister Czarnek mówiący, że ten projekt zwiększa władzę matek i ojców nad wychowaniem ich dzieci, zwyczajnie kłamie i oszukuje: i rodziców, i prezydenta. Mam wrażenie, że konkuruje na tym polu z samym premierem Morawieckim. Będę się zwracała do pana ministra, bo w tej ważnej chwili powinien tu być.

    Panie Ministrze Czarnek! Mówił pan o większej roli rodziców, ale pod płaszczykiem zapoznania rodziców z materiałami i programem zajęć przemyca pan zapisy, które tę rolę rodzicom odbierają. Chce pan dowodów? Oto cytat z pana ustawy: aby zajęcia były prowadzone, musi być pozytywna opinia kuratora po wszystkich zgodach rodziców. Pan po prostu nie ufa rodzicom. Pan po prostu się boi, że mądrzy rodzice, którym leży na sercu dobro ich dzieci, będą chcieli, aby w szkole odbywały się zajęcia o zmianach klimatycznych, o konstytucji, o państwie prawa czy o tym, jak dzieci mają się bronić przed złym dotykiem. Dlatego wymyślił pan tę ustawę, ze strachu przed rodzicami. Kto dał panu prawo do odbierania rodzicom ich świętego i konstytucyjnego prawa do decydowania o wychowaniu swoich dzieci zgodnie z ich poglądami? Dlaczego stawia się pan ponad rodzicami? Oszukuje pan pana prezydenta. Mówi pan, że projekt został uzgodniony z prezydentem, że powstał w porozumieniu z pałacem. Ja tego nie widzę, ponieważ większość zapisów, które skrytykował pan prezydent w swoim wecie do pierwszej ustawy, znajduje się w tym projekcie. Za to zapisy, które pan prezydent proponował do projektu, zostały odrzucone przez posłów PiS-u. Ani jedno słowo z projektu prezydenckiego nie znalazło się w tej ustawie.

    Panie Ministrze! Przypomnę panu, że 2 marca 2022 r., 10 miesięcy temu, prezydent napisał, że nie zgadza się na podpisanie ustawy, ponieważ w nieprawidłowy sposób kształtuje ona nadrzędną rolę kuratora nad rodzicami, i podkreślił, że rolą kuratora nie jest zastępowanie rodziców w procesie wychowywania ich dzieci. Ja się z tym zgadzam. Zgadza się z tym nasz klub. To są zapisy z uzasadnienia pana prezydenta. Przekażę je panu ministrowi. Może jak pan minister przeczyta, to zrozumie, o co tak naprawdę w tej ustawie chodzi.

    Jeśli chodzi o zapis dotyczący pozytywnej opinii kuratora w sprawach związanych z wyborem dyrektora i nie tylko, to pan prezydent podkreśla, że koliduje on z prawem samorządów do wykonywania zadań własnych. Czy państwo uważacie, że pan prezydent z tego się wycofał? A debata nad projektem prezydenckim na sali sejmowej. Chcecie państwo powiedzieć, że prezydent zgodził się na odrzucenie w całości zapisów swojego prezydenckiego projektu, uznając, że się pomylił, i z pokorą przyjął propozycję klubu PiS?

    Zabiegaliśmy z organizacjami społecznymi i z samorządami o weto prezydenta. Cieszyliśmy się, że tamta ustawa została zawetowana. Nie jest prawdą, że prezydent zawetował ją tylko dlatego, że wybuchła wojna. To była jedna z przesłanek. Zgadzamy się z argumentacją prezydenta: nie wolno stawiać kuratora ponad rodzicami, nie wolno odbierać kompetencji samorządom terytorialnym, każdy projekt powinien być w Sejmie traktowany z szacunkiem. Dlatego po pierwsze, składamy wniosek, o odrzucenie ustawy w całości, bo ona niczym się nie różni od poprzedniej. Po drugie, mówimy: sprawdzam i proponujemy poprawki zgodne z intencją prezydenta. Jesteśmy przeciwni odbieraniu głosu rodzicom, dlatego proponujemy wpisanie do projektu prezydenckiego (Dzwonek), do ustawy poselskiej... Nie chcemy szkoły rodem z PRL, nie chcemy szkoły, w której lekceważy się decyzje rodziców, knebluje usta nauczycielom i dyrektorom, w której kurator pełni rolę nadzorcy. Chcemy szkoły nowoczesnej, otwartej, odpowiadającej na potrzeby uczniów.

    Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:

    Dziękuję.

    Poseł Krystyna Szumilas:

    Szkoły respektującej prawa dzieci. Szkoły, w której każde dziecko czuje się dobrze, w której to rodzic decyduje o wychowaniu dzieci, a nie kurator Nowak, nie minister Czarnek, nie partia PiS, nie politycy PiS. Szkoła jest nasza, wspólna, jest szkołą rodziców, nauczycieli i dzieci...

    Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:

    Dziękuję serdecznie.

    Poseł Krystyna Szumilas:

    ...i o taką szkołę walczymy. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia