9. kadencja, 65. posiedzenie, 1. dzień (03-11-2022)
1. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Zdrowia o przedstawionym przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projekcie ustawy o zmianie ustawy o Funduszu Medycznym oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2700 i 2723).
Poseł Jadwiga Emilewicz:
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Wysłuchaliśmy bardzo obszernej debaty, obszerniejszej niż ta, w której mieliśmy okazję brać udział na posiedzeniu Komisji Zdrowia, ale chciałabym powiedzieć może jedną rzecz na wstępie: że populizm uprawiany na ludzkiej krzywdzie sięgnął podczas tej debaty zenitu.
(Poseł Krystyna Skowrońska: U państwa.)
Zdaję sobie sprawę, że jest to bardzo łatwe, że zdrowie jest tematem, na którym znamy się wszyscy, jak tu siedzimy, tak jak każdy Polak na nim się zna, i że każdy z państwa może wyciągnąć ze swojego biura poselskiego listy, prośby o wsparcie, jeśli chodzi o rozmaite kłopoty życiowe, także te związane z chorobą, ale naszym zadaniem jako posłów odpowiedzialnych za każde słowo, za stanowienie prawa jest roztropne szafowanie argumentacją i musimy mieć świadomość tego, po co zostaliśmy wybrani i co robimy. Dlatego apeluję tak naprawdę do wszystkich posłów opozycji, aby ten populizm od czasu do czasu ograniczyć, zwłaszcza kiedy mówimy o sprawach życia i śmierci. To pierwsza sprawa.
(Poseł Elżbieta Gelert: I vice versa.)
Druga sprawa. Odnosząc się do uwag, o których już tutaj pani minister Paprocka i pan minister reprezentujący Ministerstwo Zdrowia wspomnieli, poruszę może kilka wątków, bo wiele pytań i wiele argumentów, które tutaj państwo starali się przedstawić, w istocie nie dotyczyło ustawy refundacyjnej, ale dotyczyło ogólnego stanu opieki zdrowotnej i tego, jak to fatalnie jest, jak to fatalnie się dzieje.
Oczywiście pewnie warto na początku zaznaczyć i każdy człowiek ze zdroworozsądkowym podejściem, a z całą pewnością każdy poseł na tej sali, zdaje sobie sprawę, że budżet państwa, środki przeznaczane na ochronę zdrowia są drugim pod względem wielkości kosztem w budżecie państwa. To po pierwsze.
Po drugie, biorąc pod uwagę rozwój nauki, tempo, z jakim on następuje, diagnozowanie poszczególnych chorób, on nigdy nie będzie wystarczający, nie tylko w Polsce, ale też w żadnym innym kraju.
Padało tutaj wiele argumentów dotyczących tego, że w Polsce tak naprawdę - słuchacze mogliby odnieść takie wrażenie - jedyne terapie, jedyne leczenie, jakie się obydwa, odbywa się dlatego, że organizowane są zbiórki. A więc chciałabym państwu powiedzieć, że te wspierające zbiórki są pewnie ważne i istotne i dobrze, że pani poseł, która nas przed chwilą opuściła, angażuje się w takie aktywności. Robimy to zapewne wszyscy, każdy w swoim okręgu wyborczym, natomiast chciałabym powiedzieć, bo szybciutko zrobiłam sobie kwerendę, że zbiórki albo slogan, jaki obowiązuje, nie wiem, w Stanach Zjednoczonych: stwórz viral albo zgiń, nie są adekwatne do sytuacji, jaka panuje w Polsce. W Polsce ten, kto jest chory, uzyskuje adekwatną i właściwą opiekę w miarę możliwości. To nie jest tak, że zbiórka jest sposobem na rozwiązywanie problemów zdrowotnych w Polsce.
To, co wydarzyło się w ciągu minionych 6 lat, to, co wydarzyło się od powołania trybu refundacyjnego, to jest skok jakościowy, jeżeli chodzi o listę leków refundowanych. Takie są dane, to nie jest publicystyka, tylko takie są dane. Patrzę na obecnych na sali lekarzy. Przecież państwo zdają sobie sprawę z tego, ile leków było 6, 7 lat temu refundowanych, a ile jest dzisiaj. Mamy istotny wzrost liczby leków i terapii refundowanych.
Co więcej, skróceniu uległ proces refundacyjny, w wielu przypadkach z 520 dni do 60 dni, co oznacza, że od rejestracji leku w Europie do refundacji w Polsce, czyli do czasu, kiedy pacjent potrzebujący tego leku będzie mógł z tego leku skorzystać, mija 11 miesięcy. To jest bardzo krótka ścieżka, naprawdę. To się wydarzyło i to się wydarzyło też dzięki współpracy z państwem, dzięki uproszczeniu wielu procedur także na poziomie ustawowym. Warto o tym pamiętać.
Jesteśmy jedenastym państwem na świecie, w którym prowadzone są badania kliniczne, a zatem nie tylko takie, które dają pacjentom możliwość uczestnictwa w tym eksperymentalnym procesie, ale także takie, które pozwolą, aby te najnowocześniejsze terapie w ogóle weszły w życie i co za tym idzie - weszły w tryb refundowany.
Mówiliśmy wiele o tym - państwo zadali takie pytanie - czy szpitale dostają, czy nie dostają. Kwot nie będę przytaczać, państwo je doskonale znają ze swoich okręgów wyborczych, ale powiedzmy tylko o 3,5 mld na centralny szpital pediatryczny. To nie są jedyne kwoty, jedyne środki wydatkowane. Standard opieki medycznej w tych szpitalach, wydatki inwestycyjne rosną rok do roku, nie incydentalnie, nie dlatego, że zbliżają się wybory, tylko systematycznie od 2015 r., podnosi się jakość świadczenia tych usług.
Wiele razy padły tutaj pytania dotyczące terapii, których rzekomo nie ma. A więc mukowiscydoza. Od marca jest program lekowy, który pozwala leczyć mukowiscydozę najnowszymi lekami. SMA - od września tego roku lek Zolgensma, najdroższy lek na świecie, jest refundowany. Choroby nowotworowe, terapie personalizowane - to są te rzeczy, które wdrożyliśmy i które są w Polsce refundowane. Na pewno jest tak, że na wiele z nich trzeba czekać. Na pewno jest tak, że one nie wchodzą tak szybko, jak byśmy chcieli, ale one są dzisiaj w systemie. Tak, są dziś w systemie refundacyjnym.
Padło też wiele publicystycznych pytań. Pan poseł Szczerba, nie widzę go, był łaskaw zapytać, co robi dzisiaj minister zdrowia, dlaczego go nie ma. Po pierwsze, ministerstwo jest reprezentowane przez wiceministra, a po drugie, nie rozumiem czynionego zarzutu, że minister zdrowia wyjeżdża i spotyka się z najważniejszymi ośrodkami medycznymi, leczniczymi, które opracowują terapie, że zabiera tam polskie koncerny, żeby terapie były opracowywane w Polsce, choć w niewielkim stopniu, bo największe firmy innowacyjne niestety nie są polskimi firmami. Chodzi o to, żeby te, które są, mogły zaprezentować swoje rozwiązania na największym medycznym rynku, jakim jest rynek w Stanach Zjednoczonych. Nie rozumiem. Jest to normalne wypełnianie obowiązków ministerialnych. Piętnowanie ministra z tego powodu jest nieroztropne.
I wreszcie ostatnia uwaga. Czasami miałam wrażenie podczas tej dyskusji, że prowadzimy ją, zapomniawszy o tym, co mamy za plecami, że mamy za plecami pandemię, z której wielu z posłów raczyło sobie dworować. Dyskutowali, podważali, pytali, czy szczepienia mają sens, czy nie mają sensu. Jeżeli istnieją jakiekolwiek zarzuty, dzisiaj te zarzuty prokuratorskie są stawiane pani komisarz, to nie dotyczą one szczepienia czy nieszczepienia, tylko dotyczą zasad, reguł dotyczących prowadzenia dialogu z jednym z koncernów. Przypomnijmy, że w Polsce dostępne były wszystkie szczepionki, jakie zostały dopuszczone przez Europejską Agencję Medyczną, a zatem nie było mowy o jakimkolwiek uprzywilejowaniu w przypadku kogokolwiek. Dzisiaj post factum pozwalają sobie państwo na pewien sposób oceny takiego czy innego zarządzania. Chciałabym przypomnieć marzec 2 lata temu, kiedy pojawiały się poszczególne przypadki, kiedy wiele osób z rodzin państwa posłów umierało na COVID-19. Wyciąganie dzisiaj argumentów, mówienie o tym, że rząd nie podejmował właściwych działań, jest naprawdę nieuprawnione. Wszyscy działaliśmy pod presją czasu i pod presją oczekiwań społecznych. W celu zabezpieczenia całej populacji podejmowaliśmy decyzje wedle najlepiej dostępnej nam wiedzy, korygując je, jeżeli te decyzje były niewłaściwe, korygując je dzięki współpracy z państwem, jak najszybciej to było możliwe.
(Poseł Rajmund Miller: Zakaz wstępu do lasów. Proszę powiedzieć, jakie jest zadłużenie szpitali w Polsce.)
Reasumując, chciałabym powiedzieć, jeżeli chodzi o Fundusz Medyczny - to kolejny, ostatni argument, który często państwo podnosili - że fundusz celowy jest jednym z najlepszych i najbardziej elastycznych sposobów dystrybucji środków publicznych. W przypadku innych funduszy celowych, które mamy i które są dostępne, wiemy, że to jest dobra i skuteczna metoda zarządzania i dystrybucji środków publicznych, która zaspokaja realne potrzeby.
Dobrze, że dzisiaj przyjęliśmy w komisji, po długich i burzliwych dyskusjach, tak jak powiedziała pani minister, jednoznaczne, jednogłośne stanowisko w zakresie rozwiązań i poprawek zaproponowanych przez kancelarię, przez pana prezydenta. Mam nadzieję, że w takim duchu będziemy się porozumiewać, bo naprawdę nie potrzebujemy debaty, w przypadku której, kiedy wszyscy dookoła widzą, że świeci słońce, część tej sali chce nas przekonać, że pada deszcz. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
(Poseł Anna Kwiecień: Brawo!)
Przebieg posiedzenia