9. kadencja, 66. posiedzenie, 2. dzień (16-11-2022)
13. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2764).
Poseł Michał Urbaniak:
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Tu padło kilka pozytywnych uwag na temat tej ustawy, ale nie zaciemniajmy optyki. Ta ustawa ma znamiona ustawy dzielącej Polaków na lepszych i gorszych, na ludzi, którzy chcą żyć po swojemu, i na tych, którzy podporządkowują się wszystkiemu, co dyktuje Unia Europejska. Zamiast poluzować śrubę w wielu kwestiach, dotyczących choćby tej akcyzy, państwo znowu będą dzielili.
Tym razem rząd chce, żeby zwolnieni z akcyzy byli tylko właściciele samochodów hybrydowych. Znów kierowcy tzw. samochodów z wtyczką są bardziej faworyzowani niż kierowcy samochodów spalinowych. To kolejna forma miękkiego przymusu, wprowadzanego przez osoby, które pewnie uważają, że w ogóle nie powinniśmy jeździć samochodami, chyba że kogoś stać na jakieś drogie modele albo modele premium, które, jak wiemy, Unia Europejska już mogłaby dopuszczać - kiedy wprowadzi się zakaz sprzedaży samochodów spalinowych.
To uderzy wprost w portfele wielu Polaków. Taka jest niestety smutna prawda. To wiąże się też z cenami paliw. Proces, o którym tutaj wspomniałem i którego dotyczy też ta ustawa, jest po prostu szkodliwy. Kiedy zaczęto wprowadzać e-booki, to nikt nie postulował tego, żeby zlikwidować zwykłe książki. Tak powinien być rozumiany postęp - a nie tak, że czegoś się będzie, jak w tym wypadku, zakazywać.
W projekcie jest też mowa o wyłączeniu z możliwości otrzymania ulgi na robotyzację firmy. Firmy, które zdaniem rządu wytwarzają zbyt dużo gazów cieplarnianych lub przetwarzają zbyt wiele paliw kopalnianych, nie będą mogły korzystać z ulgi na robotyzację. To jest absurdalne, ponieważ jeśli mówimy o robotyzacji, to mówimy o przyspieszeniu, o zwiększeniu efektywności wielu podmiotów gospodarczych, bardzo często zwiększeniu ich dochodów. To akurat powinno się rządowi podobać, bo wtedy, tak czy siak, są wyższe podatki od całego zysku, który taka firma może wypracować, uzyskać. Teraz pytanie, czy to znowu nie jest pisane pod dyktando jakichś globalistów czy wielkich korporacji.
Mam wrażenie, że lekceważy się pewne zagrożenia, lekceważy się potrzeby zwykłych ludzi, jeśli chodzi o to, co robimy, co robi nasze państwo, tylko raczej skupia się na oczekiwaniach Unii Europejskiej. Wiemy przecież, że ustawa w zasadzie też będzie realizować kamienie milowe. Tylko pytanie, czy państwo, jak już zrealizują te wszystkie kamienie, to zobaczą (Dzwonek) jakieś pieniądze z Unii. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia