9. kadencja, 67. posiedzenie, 1. dzień (30-11-2022)

5. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o notariacie oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2701 i 2769).

Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nawet kiedy Ministerstwo Sprawiedliwości ma szansę przedstawić projekt, który mogłaby poprzeć opozycja, to niestety forsuje bubel, którego poprzeć się nie da. 7 lat przygotowań i góra urodziła mysz, a PiS - pseudorozwiązanie.

    Odciążenie sądów przez notariuszy jest absolutnie niezbędne, ale proponujecie rozwiązanie, które ani nie odciąży sądów, ani nie ułatwi życia obywatelkom i obywatelom. Jest to po prostu kolejny przykład w karnawale nieudolności, indolencji, który zafundowaliście Polsce, od elektrowni w Ostrołęce przez respiratory do niezapanowania nad inflacją. Nawet jakby wam dać dwie kulki, to jedną byście zgubili, a drugą byście popsuli. Im szybciej stracicie władzę, tym lepiej dla Polek i Polaków.

    W przypadku przedłożenia, o którym rozmawiamy, forsujecie rozwiązanie, które nie ma szansy być zrealizowane. Po pierwsze, ustawa umożliwia, co było od dawna postulowane, wystawianie nakazów zapłaty przez notariuszy. Jest to jednak pozorne rozwiązanie, ponieważ odebranie pocztowe lub osobiste nakazu będzie musiało zostać potwierdzone podpisem dłużnika, a jak powszechnie wiadomo, ale chyba nie w Ministerstwie Sprawiedliwości, dłużnicy starają się listów poleconych nie odbierać. A zatem to rozwiązanie pozostanie na papierze, a wierzyciele wrócą do sądu walczyć o swoje pieniądze.

    Po drugie, co również od dawna postulowano, notariusze mają dokonywać w imieniu klientów wpisów do ksiąg wieczystych. Tylko że te przepisy wejdą w życie za rok, może za 2 lata, w 2024 r. Posłowie nie dostali żadnych przepisów wykonawczych w tej kwestii. Do wdrożenia rozwiązania jest potrzebny skomplikowany system informatyczny i nawet jeśli jakimś cudem przygotowalibyście ten dobry system IT, to i tak rozwiązanie to nic nie przyniesie. Wniosek w sądzie wieczystoksięgowym będzie mógł bowiem złożyć jedynie notariusz z obszaru działania sądu. Mówiąc prościej, jeżeli mieszkaniec Jeleniej Góry chciałby złożyć wniosek o wpisanie do ksiąg wieczystych w Suwałkach, to nie będzie mógł się udać do notariusza w Jeleniej Górze, tylko będzie musiał jechać aż do Suwałk. Być może chcecie pod tymi pseudokorzystnymi rozwiązaniami ukryć wasze prawdziwe intencje. Z tej zasłony dymnej wychodzi jedno, co jest pewne, a mianowicie długopis Ziobry, bo jest to kolejna ustawa kagańcowa, która ma zastraszyć kolejną grupę zawodową prawników.

    Notariusz jest powiernikiem swoich klientów. Idąc do niego w sprawie spadku lub podpisania umowy, chcemy mieć pewność, że nasze osobiste sprawy pozostaną w poufności, w czterech ścianach kancelarii. Tymczasem notariusz jest przekształcony z przedstawiciela wolnego zawodu w funkcjonariusza publicznego, a minister sprawiedliwości drastycznie zwiększa swoje uprawnienia dyscyplinarne wobec tej grupy zawodowej. Wystarczy donos do usłużnego prokuratora, żeby notariusz z dnia na dzień miał postawione zarzuty i został bezterminowo zawieszony w możliwości prowadzenia kancelarii. Na długie lata może zostać nie tylko bez pracy, ale także z obowiązkiem ponoszenia bardzo wysokich kosztów funkcjonowania kancelarii. Mówię: na długie lata, bo spowodowaliście, że dzisiaj w sądach na wyrok uniewinniający czeka się latami. Notariuszom nie tyle grozi efekt mrożący, co grozi im po prostu zmierzenie się z temperaturą nomen omen zera bezwzględnego.

    Teraz podlegli Ziobrze prokuratorzy czy też wybierany przez niego rzecznik dyscyplinarny dostaną narzędzie nacisku na kolejną grupę zawodową, a przecież wszyscy pamiętamy, co wyprawiali z sędzią Tuleyą czy z innymi niezależnymi sędziami właśnie dyspozycyjni prokuratorzy Ziobry czy jego rzecznicy dyscyplinarni. Ta ustawa traktuje notariusza gorzej niż policjanta czy strażnika granicznego. Strażnika można w podobnej sytuacji np. zawiesić na 3 miesiące przy zachowaniu połowy uposażenia, a notariusza - bezterminowo i bez wyroku sądu. Z automatu pozbawia się go możliwości zarobkowania. Dla swoich PiS ma ustawę abolicyjną, bezkarność+, a dla notariuszy - wymierzenie kary zakazu prowadzenia działalności gospodarczej, które będzie dokonywane nie przez sąd, czasem wbrew postanowieniu sądu, ale przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę.

    Naprawdę bardzo byśmy chcieli poprzeć tę ustawę. Totalną opozycją jesteśmy jedynie w propagandzie telewizji TVP PiS. Jak można coś poprzeć, to to popieramy. W tym przypadku absolutnie nie daliście nam żadnej szansy. Mówię wprost: oddajcie władzę. My wam pokażemy, jak można profesjonalnie przygotować zmiany usprawniające działanie sądów, i zajmie nam to z pewnością mniej niż 7 lat. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia