9. kadencja, 67. posiedzenie, 1. dzień (30-11-2022)
5. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o notariacie oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2701 i 2769).
Poseł Katarzyna Ueberhan:
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić stanowisko klubu Lewicy w sprawie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo o notariacie oraz niektórych innych ustaw, zawartym w druku nr 2701, wraz ze sprawozdaniem komisji z druku nr 2769.
Notariusze mają uzyskać nowe kompetencje, ale wiąże się to z konsekwencjami. Ceną jest większa resortowa kontrola. Pomimo prac w komisji wątpliwości i pytania dotyczące projektu pozostały. Pomimo zapewnień o chęci pracy nad projektem, współpracy ze środowiskiem zmiany nadal nie zostały wprowadzone. Czekamy.
Nadal zostaje aktualne pytanie, czy projektodawcom zależy na nowych uprawnieniach notariackich, takich jak możliwość wpisywania hipotek do ksiąg wieczystych lub uprawnienie do wydawania notarialnych nakazów zapłaty, czy może jednak na kontroli. To postępujący proces, który obserwujemy przez ostatnie lata rządów prawicy. Propozycja budzi nie tylko wątpliwości odnośnie do prawdziwego celu ustawy, ale i spore emocje, i to nie tylko po stronie notariatu, ale też po stronie sądów, którym zawarte w projekcie ustawy rozwiązania mają w założeniach pomóc. Niestety zaklinanie rzeczywistości nie wystarczy do jej zmiany. Na pierwsze efekty proponowanych w ustawie rozwiązań trzeba będzie poczekać, i to długo.
Ministerstwo uzasadnia zmiany, wskazując notariuszy jako strażników obrotu prawnego, którzy z wykonujących zawód zaufania publicznego mają stać się funkcjonariuszami publicznymi, czyli de facto urzędnikami pod kontrolą organów państwa narażonymi na naciski ministra sprawiedliwości.
Niniejsze przedłożenie to ciąg dalszy rozmontowywania prawniczej zawodowej samorządności, prawa do samostanowienia, ale i niezawisłości. W proponowanych zmianach dokonuje się tego poprzez specjalną procedurę zawieszenia notariuszy przez ministra sprawiedliwości i nieznane wcześniej w tej grupie zawodów prawniczych dochodzenie dyscyplinarne. Przedłożenie wprowadza bowiem instytucję rzecznika dyscyplinarnego notariatu, którego powołuje, a jakże, minister. Powoła i odwoła. Powoła co prawda na 5-letnią kadencję, ale odwoła w każdej chwili, jeżeli nie przyjmie po prostu jego sprawozdania za poprzedni rok. To uzależnia ten podmiot od ministra. Budzi to też spory i uzasadniony niepokój.
I tak z jednej strony w projektowanych zmianach straszy się rzecznikiem dyscyplinarnym notariatu, z drugiej zakłada możliwość arbitralnego rozdawania uprawnień, bo o tym, kto będzie miał możliwość wpisu do księgi wieczystej lub wydawania notarialnego nakazu zapłaty, oczywiście zdecyduje minister. Proponowane rozwiązanie dotyczące zawieszenia to nic innego jak zawodowa śmierć dla notariusza, w praktyce pozbawienie go środków do życia. Takie narzędzie arbitralnie stosowane może być gorsze niż potencjalna kara.
Podsumowując, notariusz staje się urzędnikiem reprezentującym interes państwa. Regulacje dotyczące nowych czynności notarialnych są niejasne, szybsze wpisy do ksiąg wieczystych na dzień dzisiejszy nierealne, nakazy zapłaty będą fikcyjne, postępowanie dyscyplinarne da efekt mrożący. Konsekwencje wprowadzenia tej ustawy to wprowadzenie przepisów mrożących, odebranie notariuszom przymiotu niezależności i bezstronności, a obywatelom parasola ochronnego w stosunkach z państwem i jego funkcjonariuszami.
Z uwagi na powyższe klub Lewicy nadal nie popiera niniejszego przedłożenia.
Panie Marszałku! Starałam się skrócić wystąpienie. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia