9. kadencja, 67. posiedzenie, 2. dzień (01-12-2022)
17. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o poselskim projekcie ustawy o zaniechaniu ścigania za niektóre czyny związane z organizacją wyborów na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, zarządzonych na dzień 10 maja 2020 r. (druki nr 2812 i 2819).
Poseł Robert Kwiatkowski:
Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Drogi pośle Sachajko, dziękuję, że zechciał pan nam przypomnieć, jaka była geneza tego problemu, ale cofnijmy się o jeszcze jeden krok. Dlaczego - przypomnijmy sobie - te wybory zdaniem rządzących musiały się odbyć? Dlatego że rządzący nie chcieli skorzystać z konstytucyjnego uprawnienia, jakim jest wprowadzenie stanu nadzwyczajnego. Gdyby zdecydowali się na to, a istniały ku temu wszelkie przesłanki, nie tylko epidemiologiczne, to wówczas wybory prezydenckie musiałyby, nie tylko powinny, ale nawet musiałyby o pewien czas zostać przesunięte. I przypomnijmy, że opozycja wówczas o to wnioskowała. No ale nie pasowało. Nie pasowało, bo wydawało się, że ugrupowanie rządzące rzeczywiście w atmosferze strachu i pewnej społecznej mobilizacji zyska dodatkowe punkty i zdoła przeforsować swojego kandydata na urząd prezydenta, co zresztą się stało. Ta historia ma swój rewers, szanowni państwo, a jest nią rozpaczliwa, desperacka próba ratowania tego, co się wówczas porobiło, naprawienia tych błędów, które zostały popełnione. Samorządowcami zajęły się sądy, wydając praworządne i oparte na zasadzie legalizmu wyroki, a następnie grupa posłów Prawa i Sprawiedliwości postanowiła sądy poprawić, bo jak wiemy, sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie. (Oklaski) Ja z tej trybuny wczoraj pytałem, drodzy państwo, czy macie jeszcze te dwa granaty, które służyły za rekwizyt w komedii ˝Sami swoi˝. Tylko wtedy to była sztuka filmowa, a dzisiaj mamy do czynienia z dość ponurą rzeczywistością. Jeśli wam się wydaje, że na tym kulawym projekcie tej kulawej ustawy sprawa się zakończy, to oczywiście się mylicie. Dziękuję posłowi Zimochowi, że przywołał słowa legislatora. One się kiedyś do opinii publicznej, nie tylko na tej sali, ale i poza nią, przebiją. Ci, którzy przyjdą po was, a kiedyś się tacy pojawią, będą z tego wyciągać wnioski. Bo inaczej się, drodzy państwo, nie da, jeśli chcemy, żeby w Polsce rządziła konstytucja i dominowała zasada legalizmu, to znaczy zasada rządów w ramach i na podstawie prawa.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ten projekt nie spełnia także tego elementarnego warunku i dlatego Koło Parlamentarne PPS przyłącza się do wniosków o odrzucenie procedowanego projektu ustawy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
(Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska)
Przebieg posiedzenia