9. kadencja, 67. posiedzenie, 2. dzień (01-12-2022)

17. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o poselskim projekcie ustawy o zaniechaniu ścigania za niektóre czyny związane z organizacją wyborów na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, zarządzonych na dzień 10 maja 2020 r. (druki nr 2812 i 2819).

Poseł Krzysztof Lipiec:

    Bardzo dziękuję.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Przysłuchiwałem się bardzo uważnie tej debacie. Tak naprawdę ta dzisiejsza debata w przypadku zdecydowanej większości wypowiedzi nie miała nic wspólnego z procedowaną dzisiaj ustawą. Ta ustawa dotyczy ludzi, którzy zostali skazani za to, że wykonywali swoje obowiązki, bądź którym w niedalekiej przyszłości będą groziły postępowania karne. To by była wyjątkowa niesprawiedliwość. O tym wczoraj była bardzo rozległa dyskusja w komisji. Dziwię się, że to, o czym wczoraj mówił pan minister, nie dotarło do wielu posłów, którzy dzisiaj próbują zaklinać rzeczywistość.

    Proszę państwa, jest w polskim prawodawstwie droga ku temu, aby można było ustawę taką jak ta, która dzisiaj jest procedowana, wprowadzić do obiegu publicznego. To tzw. negatywna przesłanka procesowa. Jeśli te sprawy stawały przed prokuratorem, który stwierdził, że nie doszło do naruszenia prawa, a są wątpliwości, to ustawa powinna te kwestie rozjaśnić. Dlatego wnieśliśmy projekt ustawy stanowiącej o tym, że samorządowcy, którzy wypełniali dyspozycje konstytucji i decyzje prezesa Rady Ministrów w trosce o to, aby konstytucyjne normy zostały dochowane, nie mogą z tego tytułu ponosić odpowiedzialności karnej. O tym właśnie mówi ta ustawa. Ona nie mówi o amnestii, jak to zostało powiedziane. Skoro w kontekście takiego, w cudzysłowie, występku nie mamy do czynienia z naruszeniem prawa, to inne osoby, jeśli zostały już dotknięte tą wadliwą regulacją, też muszą być ocenione przez system polskiego prawa. Dlatego tam jest mowa o zatarciu z mocy prawa. Wczoraj to wszystko było jasno i wyraźnie powiedziane.

    Mówiono również o tym, o czym ja też starałem się powiedzieć: istnieją przesłanki, które powodują nieważność postępowania. Dzisiaj z taką sytuacją się mierzymy. Ten wyrok - bo w zasadzie to był jeden wyrok - który zapadł, jest dotknięty właśnie nieważnością postępowania z tego względu, że akt oskarżenia został wniesiony do sądu przez podmiot do tego nieuprawniony. Bo to nie był ani oskarżyciel publiczny, ani poszkodowany, tylko to była organizacja pozarządowa, przecież o znanej proweniencji, próbująca czynić wszystko, aby w niełatwym stanie prawnym, który obowiązywał w 2020 r., wprowadzić jeszcze większy zamęt.

    Dlatego też raz jeszcze jako sprawozdawca tej komisji, jako jej przedstawiciel, broniąc tego projektu, który dzisiaj jest własnością Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, wnoszę do Wysokiej Izby o to, aby ten projekt został poparty. Jest nieprawdą to, o czym tutaj mówicie - że to jest obrona jakichś PiS-owskich interesów, ludzi związanych z Prawem i Sprawiedliwością. Wcale tak nie jest. Śmiem nawet stwierdzić, że większość z tych samorządowców, którzy wykonali dyspozycje prawne w niełatwym stanie prawnym - raz jeszcze to podkreślam - to ludzie spoza Prawa i Sprawiedliwości. Oni starali się, zabiegali o to, aby polskie prawodawstwo nie było łamane, aby była zachowana ciągłość władzy, jeśli chodzi o urząd prezydenta Rzeczypospolitej. Naprawdę stanęli na wysokości zadania i nie mogą z tego powodu ponosić odpowiedzialności karnej. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia