9. kadencja, 67. posiedzenie, 2. dzień (01-12-2022)

20. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o fundacji rodzinnej (druk nr 2798).

Poseł Joanna Senyszyn:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Koła Parlamentarnego Polskiej Partii Socjalistycznej przedstawiam stanowisko w sprawie rządowego projektu ustawy o fundacji rodzinnej, druk nr 2798.

    Projekt był oczekiwany i konsultowany. To bardzo dobrze, dlatego że w przypadku wielu projektów, które nawet z obowiązku powinny być konsultowane, takie konsultacje nie są prowadzone.

    Fundacja rodzinna jest osobą prawną utworzoną w celu gromadzenia majątku, zarządzania nim w interesie beneficjentów oraz spełniania świadczeń na rzecz beneficjentów. Fundator określa w statucie szczegółowy cel fundacji rodzinnej.

    Jak czytamy w uzasadnieniu, w Polsce jest blisko 830 tys. firm rodzinnych, które generują przychód o łącznej wartości 322 mld zł w skali roku, a tym samym ich wkład w PKB to aż 18%. W przypadku braku sukcesora albo braku porozumienia między członkami rodziny właściciele przedsiębiorstw często decydują się na sprzedaż firmy. Prowadzi to do utraty rodzinnego charakteru firm i widoczny jest coraz wyraźniejszy trend, że takie przedsiębiorstwa są kupowane przez obcokrajowców zainteresowanych nie tylko przejęciem firmy, ale również przejęciem znaku firmowego, który często jest więcej wart niż sama firma.

    Jeżeli chodzi o poszczególne zapisy, z braku czasu trudno tutaj odnieść się do wszystkiego, zresztą będzie na to czas podczas drugiego czytania. Art. 16 mówi, że fundator wnosi do fundacji rodzinnej mienie na pokrycie funduszu założycielskiego o wartości określonej w statucie, nie niższej niż 100 tys. zł. Zastanawiamy się w Polskiej Partii Socjalistycznej, czy nie jest to jednak zbyt wysoka granica, jeżeli mówimy o firmach rodzinnych, które nie zawsze dysponują aż takimi funduszami.

    Z kolei art. 141 mówi, że maksymalny limit wydatków z budżetu państwa przeznaczonych na wykonywanie zadań wynikających z ustawy wynosi w 2023 r. 2,5 mln zł, a w kolejnych 9 latach, w każdym z nich, już 0 zł. Ponieważ ostatnio w coraz większej liczbie projektów ustaw są właśnie tego rodzaju zapisy, byłabym wdzięczna za odpowiedź na pytanie, czemu służy ten limit 0 zł na kolejne aż 9 lat. Czy rzeczywiście rząd jest w stanie to tak precyzyjnie określić, że tylko w przyszłym roku, a więc kiedy (Dzwonek) będą powstawały te fundacje, to będzie koszt 2,5 mln, a w kolejnych latach już nie będzie żadnych? Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia