9. kadencja, 67. posiedzenie, 2. dzień (01-12-2022)

15. punkt porządku dziennego:

Informacja bieżąca.

Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotr Gliński:

    Dziękuję, panie marszałku.

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Bardzo dziękuję za wiele głosów merytorycznych czy interesujących, wnoszących coś do naszej dyskusji. Na większość oczywiście nie jestem w stanie w tej chwili odpowiedzieć. Postaramy się odpowiedzieć pisemnie.

    Ogólnie określiłbym, że... Aha, oczywiście nie będę się odnosił do różnych takich nienawistnych głupstw, które tu też słyszałem, inwektyw, bo one same mówią za siebie. Natomiast faktycznie taki wyraźnie charakterystyczny rys w tej dyskusji się wybija w wielu wypowiedziach. Ja bym go nazwał: przerażająca niekompetencja dotycząca spraw, na temat których niektóre osoby się wypowiadały. A po drugie, widoczna jest niestety frustracja wynikająca z tego, że państwo faktycznie w tym obszarze, a rządziliście 8 lat, prawie nic nie zrobiliście. Zbudowaliście nie do końca, bo to było kończone za naszych czasów, jedno muzeum, to w Gdańsku, zaczęliście muzeum Ulmów, dwa ważne muzea - już nie chcę wchodzić w interpretację - i niewiele więcej. A więc porównajmy sobie to, co robiliście w tym obszarze, do tego, co my zrobiliśmy przez 7 lat. To jest faktycznie olbrzymie zadanie, które mieliśmy przed sobą...

    (Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: A Sulejówek?)

    ...właśnie z uwagi na te zaniechania i białe plamy. Nie robiliście tego państwo.

    Możemy wspominać o konkretnych rzeczach. Powstanie wielkopolskie. Wyście rządzili 8 lat. Nie powstało muzeum dotyczące powstania wielkopolskiego. My natychmiast, gdy zwrócono się do nas o zaangażowanie, zadedykowaliśmy wsparcie i budowę. Sulejówek? Był projekt, ale nic więcej, niestety nic więcej, decyzji nie było, pani poseł.

    (Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: O nie, nie, przepraszam bardzo.)

    Nie było decyzji o budowie tego muzeum.

    (Poseł Małgorzata Kidawa-Błońska: Jak to nie było?)

    To ja podejmowałem tę decyzję, myśmy kładli kamień razem z panem prezydentem Andrzejem Dudą. Takie są fakty, tak jak te dotyczące bardzo wielu innych rzeczy. Rodzina Piaśnicka. Kto państwu bronił zakupić tę willę i zbudować muzeum w Wejherowie czy też kto bronił innemu waszemu parlamentarzyście zbudować muzeum archeologii podwodnej w Łebie? Ja wiem, że te projekty były, ale one nie były zrealizowane. Dopiero my rozpoczęliśmy ich realizację i my kończymy albo już skończyliśmy ich realizację. To dotyczy co najmniej 300 różnych inicjatyw inwestycyjnych.

    Ja nie mówiłem o wsparciu dla instytucji muzealnych w innych obszarach, bo ktoś miał pretensje, że w Cieszynie czy gdzieś w innych miejscowościach nie ma wsparcia. Ono jest udzielane przez inne programy. Prowadzimy ponad 30 programów, zwiększyliśmy dwukrotnie zakres finansowy tych programów. Naprawdę mógłbym tutaj prostować i prostować. Trzeba było to robić, proszę państwa. Nie robiliście tego. Takie są fakty. Polacy to widzą i widzieli, a my faktycznie nadrabiamy te wieloletnie zaniedbania. To są twarde fakty.

    Do jednej uwagi pana posła Adamowicza chcę się odnieść, bo pan ją powtarza już któryś raz z kolei. My nie współprowadzimy instytucji. Jest to zawsze na wniosek dotychczasowych prowadzących, czyli samorządu. Nikt nikogo do niczego nie zmusza. Mało tego, mamy olbrzymią kolejkę tych wniosków, żeby współprowadzić i wesprzeć. A pan już drugi raz to mówi: dzisiaj na sali, a także na tej waszej konferencji kulturalnej, że my to robimy po to, żeby blokować ich rozwój. Nie, na szczęście właśnie pozwalamy na większy rozwój, bo dodajemy im środków finansowych, absolutnie nie ingerując w ich funkcjonowanie jako niezależnych instytucji kultury. I nie ma żadnego przykładu, który by wskazał, że myśmy próbowali tam wprowadzić, jak wy to nazywacie, takie czy inne porządki. To są instytucje niezależnie się rozwijające, wolne, które realizują nasz wspólny interes. Tak, to nie jest żadna partyjna polityka. My to robimy dla Polski i Polacy to na szczęście widzą. Robimy to dla Polski, bo wyście tego dla Polski nie robili.

    (Poseł Urszula Augustyn: Nie omieszkacie jeszcze tych Polaków dzielić przy okazji.)

    To nie my dzielimy, nie my zaczynaliśmy moherowe berety czy inne berety. Wy jesteście znani z nienawiści w życiu publicznym. Niestety takie są fakty. Nie my jesteśmy z tego znani, wy jesteście znani.

    (Poseł Urszula Augustyn: Najwyraźniej każdy ma te fakty swoje.)

    Jeżeli chodzi o pytanie pana Adamowicza, bo on pyta, czy będą pieniądze, to, panie pośle, te dane są ogólnie dostępne. Budżet ministerstwa kultury w części 24 wynosił w 2015 r. 3245 mln, budżet ministerstwa kultury w części 24 teraz to 6802 mln.

    (Poseł Małgorzata Pępek: A dług publiczny?)

    No to są fakty. Na szczęście dzięki temu, że zatrzymaliśmy wasze...

    (Poseł Małgorzata Pępek: A dług publiczny?)

    ...VAT-owskie mafie, możemy przeznaczać więcej pieniędzy na kulturę i politykę historyczną i tego państwo nie zakrzyczycie. (Oklaski)

    Krótko prostując - oczywiście, że będziemy robili muzeum powstania wielkopolskiego, to jest nr 49, zadeklarowaliśmy to. Przez rok jest niestety zwłoka wynikająca z tego, że bez porozumienia z ministerstwem jeden państwa polityczny samorząd z drugim państwa politycznym samorządem ustalili, że sobie zmienią własność czy coś takiego. Ze mną tego nie uzgadniali, ale ja oczywiście podtrzymuję wsparcie polskiego państwa dla tej idei. Szkoda, że nie zbudowaliście tego muzeum przez dwadzieścia parę lat polskiej transformacji, gdy rządziliście - i w Poznaniu, i w województwie. Nie zrobiliście tego, to są fakty, o czym tu mówić.

    Pani poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska. Po pierwsze, mówiłem o sztuce, wymieniałem wielu artystów, moglibyśmy mówić dalej. Jednak to polski rząd Prawa i Sprawiedliwości zakupił dla Polski dzieła Chagalla, Bruegla. Wystawy? Nie było w Polsce takiej intensywności genialnych, wspaniałych wystaw jak przez ostatnie 7 lat. Nie było nigdy, proszę pani. (Oklaski) Nie było nigdy. Bellotto na Zamku Królewskim, Łempicka w Lublinie, w Krakowie, Witkacy w Warszawie - kolejki aż po rondo.

    A co do osób, o których pani mówi, nie wie pani, co się z nimi dzieje. Prześladowana pani dyrektor Wróblewska jest wicedyrektorką w naszej instytucji - Muzeum Getta Warszawskiego. Powinna pani o tym wiedzieć, jak pani wychodzi na trybunę i opowiada, że my kogoś prześladujemy. Nikogo nie zwalnialiśmy, tylko kończyły się kontrakty. Tak jest w życiu. Państwo używacie słów: ˝wyrzucił˝, ˝zwolnił˝, ˝prześladuje˝.

    (Poseł Urszula Augustyn: Bo tak zrobiliście.)

    Tak więc pani dyrektor Wróblewska, która jest specjalistką w swojej dziedzinie, jest w tej chwili wicedyrektorem muzeum prowadzonego przez polskie państwo, nadzorowanego przez tego ministra, który tu stoi - Muzeum Getta Warszawskiego. Pani Ludwisiak, o której ktoś pani opowiadał, że nie wiadomo, co się z nią dzieje itd., też jest dyrektorem, jest kierownikiem oddziału Muzeum Narodowego w Gdańsku. Nie można mówić takich nieodpowiedzialnych rzeczy.

    Pan Protasiewicz mówi: Zajezdnia czy Muzeum Pana Tadeusza. Obie te instytucje są przez nas zaopiekowane. Zajezdnia jest współprowadzona przez nas, ratowaliśmy ją, ponieważ miasto Wrocław nie bardzo widziało rozwój instytucji poświęconej pamięci polskiej ˝Solidarności˝. My to współprowadzimy. Muzeum Pana Tadeusza to jest oddział Ossolineum, w 100% prowadzone przez państwo polskie, więc takie są po prostu fakty.

    Jeżeli chodzi z kolei o zmiany osobowe, np. panią Alicję Knast czy dyrektora Muzeum Górnośląskiego, to droga Koalicjo Obywatelska, to wasz marszałek Chełstowski tych ludzi wyrzucał, a ministerstwo było przeciwne.

    No takie są fakty. (Oklaski) Nie jest to marszałek Chełstowski?

    (Poseł Michał Gramatyka: Jak panu nie wstyd?)

    To nie zna pan faktów, ponieważ my właśnie nie dość...

    Dlaczego ma mi być wstyd? Knast dostała medal Gloria Artis i nie znajdzie pan opinii ministerstwa, która wskazuje na to, żeby ją zwolnić. Więc trzeba znać fakty, jak się zabiera głos publicznie. (Oklaski) No przykro mi. Jeden ciężko pracuje i ma sukcesy, inni nie mają. Widzi pan, takie są fakty.

    Nie będę się odnosił do tego, czy inwestujemy w wystawy, pani marszałek.

    Co do kwestii frekwencyjnej, bo pytaliście, w 2019 r., czyli po kilku latach naszej pracy, przed pandemią frekwencja w muzeach osiągnęła rekordową liczbę 40 mln ludzi. 60 mln ludzi odwiedzało kina, czyli muzea goniły kina. Już w tym roku, po pandemii, mamy taki sam wynik. W niektórych muzeach trzy razy więcej, właśnie dzięki temu, że inwestujemy. (Oklaski) Pokazujemy tego Chagalla, Łempicką, pokazujemy Bellotto, łukaszowców, genialne galerie stałe w Muzeum Narodowym w Krakowie, w Muzeum Narodowym w Warszawie. (Dzwonek) Wreszcie skończone, bo to się jakoś strasznie wlekło za waszych czasów, jest Galeria Sztuki Starożytnej w Warszawie. No takie są po prostu fakty. Myśmy nikomu nie przekazywali pieniędzy, jeżeli chodzi o zakup kolekcji Czartoryskich, tylko w interesie państwa polskiego kupiliśmy tę kolekcję, bo taki był interes. A co do portretu damy, to on, proszę pani, wyjeżdżał z Polski 12 razy, więc zagrożenie dla tego wspaniałego, pięknego obrazu, który w tej chwili jest naszą wspólną własnością, proszę państwa, było bardzo poważne.

    Pan Piątkowski - co pan opowiada, że nie wiadomo, co jest z muzeum. Muzeum zostało tak przez nas utworzone, mogliście to zrobić.

    (Głos z sali: Ale jeszcze go nie ma.)

    Pan był wiceprezydentem miasta, które nie zbudowało muzeum obozu dzieci polskich na Przemysłowej, a my to zrobiliśmy.

    (Głos z sali: Nie zbudowaliście go.)

    Nasze środowisko to zrobiło, jest muzeum, które powstało, działa, może pan zejść teraz do... Już w tej chwili, 6 minut temu, powinienem już tam być, jest otwarcie wystawy tego muzeum przedstawiającej martyrologię polskich dzieci, tutaj, u nas, w Sejmie. Zapraszam na nią wszystkich państwa. Jednocześnie są uzgodnienia także z miastem, z pana koleżankami, kolegami, z panią prezydent miasta Łódź odnośnie do tego, jakie będą tego losy. Zakupujemy dwie nieruchomości. Miasto przystało na moją prośbę, pani prezydent da dwie dodatkowe działki i w tej chwili jest absolutnie sensowna koncepcja szybkiego zbudowania stałej siedziby w tym miejscu, gdzie był obóz. Ma pan rację, tam jest w tej chwili zbudowane osiedle, więc bardzo trudno było znaleźć jakieś miejsce, a wszyscy związani z tym projektem chcieli, żeby to było miejsce historyczne, i takie są fakty.

    Co do mostu w Tczewie, wszyscy wiemy, że ponieważ okazało się, że tam trzeba zainwestować olbrzymie pieniądze, tak jak wspomniała chyba pani poseł Chmiel, to myśmy to rozwiązali. Powołaliśmy oddział Muzeum II Wojny Światowej, oddział, który się właśnie tym mostem ma zajmować, i w tej chwili jest już podpisana promesa na finansowanie tej inwestycji.

    Trzeba było to rozwiązać, bo samorządy nie dawały rady. Państwo polskie to wzięło na siebie, bo to kolejny ważny projekt. Jeżeli chodzi o te ważne projekty, to cieszę się bardzo, bo wszyscy - i z prawej, i z lewej strony, i ze środka - mówiliście o nowych inicjatywach, które są konieczne. 300 to jeszcze za mało. To w następnej kadencji zrobimy drugie 300 (Oklaski). I zapewniam państwa, że to zrobimy, bo to jest polski interes. I po to Prawo i Sprawiedliwość wygra kolejne wybory i będzie dalej prowadziło politykę historyczną, żeby to zrobić, ponieważ państwo nie potrafiliście tego zrobić. Nie wiem, z jakich powodów, czy wam ktoś nie pozwalał, czy nie potrafiliście, nie będziemy w to wchodzili.

    (Głos z sali: Zadłużyliście Polskę.)

    Co do Muzeum Piaśnickiego, to przecież to muzeum, które będzie otwarte 9 grudnia, a wystawa stała będzie parę miesięcy później - ale otwieramy 9 grudnia już wyremontowany budynek wraz z tymi rozwiązaniami - współpracuje przecież z ˝Rodziną Piaśnicką˝. Tam nie ma konfliktu. Natomiast naprawdę, proszę państwa, trzeba było przekonać waszych ministrów za poprzednich rządów, żeby zakupić tę willę i zrobić to muzeum. Nie zrobiliście tego, po prostu nie zrobiliście. Te zaniechania są przerażające. A my zrobiliśmy to i także parę innych rzeczy, ale nie ma już czasu, żeby o nich mówić.

    Będziemy kontynuować tę politykę, bo ona jest Polsce potrzebna, jest bardzo piękna. A największa radość to jest ta wielka frekwencja, te tysiące, miliony ludzi, którzy nasze muzea odwiedzają - i te stare, które my rozwijamy, bo przecież powstają tysiące nowych, tysiące może nie, ale kilkaset na pewno nowych oddziałów czy filii muzeów, które bierzemy we współprowadzenie, Muzeum Podlaskie, Narodowe Muzeum Ziemi Przemyskiej, tam jest przecież na temat I wojny światowej. Natomiast przyszli do mnie samorządowcy z projektem muzeów specjalnych poświęconych I wojnie światowej i powiedzieliśmy: tak, tylko musi być projekt oddolny. My nie jesteśmy w stanie ze szczebla centralnego oprócz naszych głównych muzeów budować poszczególnych instytucji muzealnych gdzieś w regionie, natomiast jesteśmy - to jest nasz obowiązek i to chcemy robić - je wspierać, czyli współprowadzić, ale musi być inicjatywa oddolna.

    Notabene zaopiekowaliśmy się także Muzeum Tatrzańskim w Zakopanem, które nie było muzeum narodowym czy muzeum współprowadzonym przez ministra, i już powstały tam dwa nowe oddziały, willa Palace, zakopiańska katownia Gestapo, dla całego Podhala i dla Polski, chyba rzecz ikoniczna, a za kilka dni jadę do Zakopanego, podpisujemy umowę, z czego jestem szczególnie dumny, na kolejny oddział. Zakupiliśmy miejsce, w którym będzie 13. oddział Muzeum Tatrzańskiego współprowadzonego przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego, poświęcony polskiemu narciarstwu i taternictwu, bo takiego też nie było. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia