9. kadencja, 68. posiedzenie, 1. dzień (13-12-2022)
Oświadczenia.
Poseł Marek Polak:
Dziękuję bardzo.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Dziś mija 41. rocznica wprowadzenia przez zbrojny reżim Jaruzelskiego stanu wojennego, który na wiele lat oddalił szansę budowania wolnej, demokratycznej i niepodległej Polski.
Nie byłem w tym czasie ani działaczem ˝Solidarności˝, ani innej niepodległościowej organizacji, bo miałem zaledwie ukończone 18 lat, ale dokładnie pamiętam grudniową noc, kiedy ok. godz. 3 nad ranem do naszego domu wtargnęło kilku uzbrojonych w broń długą funkcjonariuszy Milicji, aby podstępnie internować moją mamę Eleonorę Polak. Była członkiem komitetu założycielskiego NSZZ ˝Solidarność˝, członkiem prezydium komisji zakładowej i delegatem na zjazd regionalny. Oświadczyli, że jak najszybciej musi udać się na komisariat, aby wyjaśnić pewną sprawę, a domu nikomu nie wolno opuszczać. Zdecydowanie odmówiła, czując podstęp, i zapewniła, że rano niezwłocznie tam się pojawi. Ci od razu zagrozili, że i tak zabiorą ją siłą. To we mnie, jak i u mojego ojca oraz starszego brata wywołało stanowczy bunt, który doprowadził do długich przepychanek słownych, oporu i awantury. Dopiero posiłki przybyłych kolejnym samochodem milicjantów osiągnęły zamierzony cel. Niezwłocznie pojechaliśmy za nimi na komisariat, ale tam już nikt nie chciał z nami rozmawiać, kierując do komendy wojewódzkiej i wyżej. I tak mijały kolejne dni na wędrówce od drzwi do drzwi, bez uzyskania nawet minimalnej wiedzy, co stało się z moją mamą. Dopiero w wigilię świąt Bożego Narodzenia przyszedł niemal czarny od zakreśleń ocenzurowany list, który zasugerował, że mama przebywa gdzieś w więzieniu. I nic więcej.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! (Dzwonek) Takie oto wydarzenia utkwiły w mojej pamięci. Postanowiłem się z państwem nimi podzielić. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia