9. kadencja, 68. posiedzenie, 1. dzień (13-12-2022)

3. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2023 (druki nr 2653 i 2831).

Poseł Paulina Hennig-Kloska:

    Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! W 2023 r. wchodzimy z inflacją, kryzysem energetycznym, pogarszającą się koniunkturą gospodarczą, wysoką presją płacową wynikającą z inflacji, a bardzo już odczuwalną w gospodarce. To daje efekty w postaci spowolnienia gospodarki i może w przyszłym roku przynieść zwolnienia. Niestety rząd kompletnie nie dostosował strategii działania, prowadzenia państwa przez te trudne czasy i ustawa budżetowa na przyszły rok jest na to najlepszym dowodem. Wolicie znaleźć pieniądze na propagandę w telewizji publicznej niż na pobudzanie gospodarki w tych trudnych czasach, realizację zadań w obszarze transformacji energetycznej, która miałaby łagodzić kryzys energetyczny. To są czarne fakty w obszarze budżetowym.

    PKB za III kwartał tego roku wyniósł 3,6%, a więc dużo mniej niż we wcześniejszych kwartałach, ale nie to jest największym problemem z nim związanym. Dużo większym problemem jest to, z czego ten PKB się składa, bo opiera się głownie na stanie zapasów. Jeżeli spojrzymy na poziom eksportu, inwestycji czy konsumpcji, to jest to poziom niewiele powyżej zera. I właśnie to jest sytuacja, w której widmo stagflacji, czyli spowolnienia, hamowania gospodarki połączonego z wysokim wzrostem cen, może być bardzo bolesne dla państwa i jego obywateli.

    Generalnie siadła nam sprzedaż detaliczna, mamy załamanie w sprzedaży kredytów hipotecznych, co już mówi nam też o sytuacji w samej budowlance. Tak jak mówiłam, rząd kompletnie nie potrafi w tych nowych warunkach się znaleźć. Myślicie, że tak jak suchą stopą przeszliście przez czasy dobrobytu, koniunktury gospodarczej, tak samo dojedziecie do wyborów w przyszłym roku w warunkach kryzysu? Nie, ta strategia w przyszłym roku po prostu się nie sprawdzi.

    Czego w tym budżecie brakuje? Przede wszystkim środków europejskich, środków inwestycyjnych, które mogłyby np. pobudzać transformację energetyczną, wpierając przedsiębiorców, obywateli w rozwiązywaniu ich podstawowych problemów. Czego jeszcze? Niższego opodatkowania paliw, energii elektrycznej, energii cieplnej czy gazu. Podnoszenie przez rząd VAT-u w tak trudnych czasach dotknie przede wszystkim osoby najbiedniejsze - nie pomoże zamrożenie cen gazu, bo jesteśmy wciąż przy debacie o ustawie gazowej - i może sprawić, że chleb po nowym roku będzie kosztował 15% więcej albo po prostu nasze krajowe piekarnie zaczną się zamykać i nasze pieczywo zacznie ustępować miejsca importowanemu, mrożonemu pieczywu.

    Brakuje oczywiście też pieniędzy z ETS-ów. Mogliście wydać więcej ponad 9 mld na transformację energetyczną, ale fundusz, do którego te pieniądze są wpłacane, zamyka rok nadwyżką ponad 9 mld. To są pieniądze, które powinny wspierać naszą transformację energetyczną. Mamy poprawkę, która te pieniądze na ten cel będzie przeznaczać.

    Czego mamy za dużo? Przede wszystkim kosztów obsługi długu, ale też rozrastającego się państwa, coraz mniej transparentnego i upolitycznionego na każdym kroku. Liczbę synekur utworzonych w przeróżnych funduszach, instytucjach, na które w tym budżecie wydaje się pieniądze, należy zdecydowanie ograniczyć, a państwo po prostu sprofesjonalizować. Tego w tym budżecie również nie ma.

    Państwo musi oszczędzać nie tylko rękami obywateli. Nie może być tak, że w czasach kryzysu zamykane są hospicja, a Dworczyk pompuje kasę do swojej byłej Fundacji Wolność i Demokracja w miliardach złotych rocznie. Nie takie państwo oczekiwali zastać po was obywatele.

    Składamy w drugim czytaniu do ustawy budżetowej łącznie dziewięć poprawek, zwracając uwagę na kluczowe braki w tym budżecie, ale jeśli chodzi o jedną z podstawowych poprawek, oczekujemy, że rząd przedłoży sprawozdanie z wydania blisko 420 mld zł poza budżetem. Te pieniądze trzeba w końcu rozliczyć, te pieniądze trzeba objąć szczegółowym sprawozdaniem z wykonania zadań, które te fundusze pozabudżetowe realizują, i powinny one (Dzwonek) zostać poddane kontroli przez Najwyższą Izbę Kontroli. To jest skandal...

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Dziękuję, pani poseł.

    Poseł Paulina Hennig-Kloska:

    ...że tworzycie państwo na zeszyt, a obywatele nie mają wglądu...

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Pani poseł...

    Poseł Paulina Hennig-Kloska:

    ...na co wydajecie pieniądze. To jest jedna z głównych poprawek składanych przez Koło Parlamentarne Polska 2050. Jest też wniosek o odrzucenie w drugim czytaniu ustawy budżetowej chociażby z tego względu, że tworzycie państwo na zeszyt. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia