9. kadencja, 68. posiedzenie, 1. dzień (13-12-2022)

3. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2023 (druki nr 2653 i 2831).

Poseł Robert Kwiatkowski:

    Bardzo dziękuję.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Zastanawiałam się, jakie zrobić wprowadzenie do tej kolejnej debaty na temat budżetu na rok 2023, co jest głównym rysem tego budżetu, co jest jego cechą charakterystyczną. Chyba, szanowni państwo, Wysoka Izbo, to co jest znakiem rozpoznawczym rządów Mateusza Morawieckiego w Polsce, rządów PiS-u, to określenie: kreatywna księgowość. Tu się nic nie zgadza, czyli nie zgadza się dług, nie zgadza się deficyt, nie zgadza się inflacja. Przypomnę, że w ustawie budżetowej zapisana ona jest na poziomie 9,8% rok do roku. Jak wy chcecie średniorocznie zbić tę inflację poniżej 10%, jak dzisiaj jest ona na poziomie 17%, a mamy koniec grudnia, za chwilę nowy rok, pozostaje słodką tajemnicą tego rządu.

    Podobnie rzecz ma się i z deficytem, i z długiem. Zadłużyliście państwo w ciągu 7 lat swoich rządów dodatkowo na ponad 500 mld zł. Te programy socjalne, którymi się szczycicie, być może częściowo także słusznie, po prostu wzięły się z długu. Nie bójmy się tego sformułowania. One będą spłacane, są na koszt przyszłych pokoleń. Czy to jest uczciwe? Nie wiem. Tym bardziej że jedną z cech tej polityki socjalnej, którą PiS się szczyci, a część tej polityki socjalnej i ja osobiście, i Koło Parlamentarne PPS popieramy, jest brak kryterium dochodowego, tzn. istnieje takie domniemanie i przekonanie, że pożyczając albo na rynku wewnętrznym, albo na rynkach światowych, da się sfinansować dowolny program niezależnie od tego, czy ze względu na wykazywane dochody ludzie tych pieniędzy potrzebuję, czy nie. Skutkiem, ilustracją tej sytuacji, do której rząd PiS nas doprowadził, jest szalejąca inflacja odzwierciedlona najlepiej w kosztach 10-letnich obligacji. Bo tak, tak, wiem: i Putin, i kryzys energetyczny, i COVID. To wszystko się zgadza, tylko te czynniki oddziałują zarówno na gospodarkę polską, jak i na czeską, węgierską czy słowacką.

    Dzisiaj polskie obligacje 10-letnie kosztowały ponad 6,5%, obligacje słowackie tylko 3%, Wysoka Izbo, a obligacje czeskie, zerknę do notatek, 4,6%. Jedyny kraj z naszego regionu, który miał znacznie wyższe oprocentowanie, czyli znacznie gorsze warunki pożyczania pieniędzy na rynkach światowych, to Węgry z ponad 9-procentową inflacją. I to jest miara, mam nadzieję, nie tylko zapatrzenia się rządów Prawa i Sprawiedliwości na to, co wyprawia na Węgrzech Orbán, ale takiej prawdziwej oceny przez rynki światowe tego, w jakiej kondycji są polskie finanse.

    (Poseł Tadeusz Cymański: Miarą trudności.)

    Tak, tak, my mamy po prostu złe warunki do finansowania naszych zobowiązań. Bo tych zobowiązań jest masa i one są lokowane często w miejscach słusznych i potrzebnych, tak jak trzynasta czy czternasta emerytura, co popieramy, czy program dofinansowania, finansowania polskich Sił Zbrojnych do poziomu 3%, co też popieramy. Ale gdzie jest finansowanie systemów zabezpieczenia społecznego? Ci ludzie rzadziej głosują, w związku z tym pieniędzy nie ma. Nie ma pieniędzy na dofinansowanie tych wszystkich elementów socjalnych, które dofinansować trzeba, które należałoby (Dzwonek) dofinansować. Podobnie rzecz ma się z systemem zaopatrzenia dla budżetówki i w ogóle usług publicznych. Będziemy popierali, pani marszałek, Wysoka Izbo, wnioski zmierzające do odrzucenia przedłożenia rządowego, jeśli chodzi o budżet. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia