9. kadencja, 68. posiedzenie, 2. dzień (14-12-2022)

12. i 13. punkt porządku dziennego:


   12. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy (druk nr 2651).
   13. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2800).

Poseł Michał Urbaniak:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! No cóż, zaczęło się ciekawie. Wystąpienia klubowe zaczęły się od takiej mowy-trawy, że jak zmienimy rejestr wyborczy, to Polakom będzie żyło się lepiej. Trzeba pamiętać o tym jednak, że dzisiaj Polakom bardziej zależy na prądzie, na gazie, na tym, żeby mieli czym w piecu napalić. To są rzeczy dla nich dzisiaj najważniejsze.

    Ten projekt, nad którym procedujemy, bo w zasadzie są dwa projekty, dotyczy Polaków, którzy zostali np. na wyspach po brexicie i którzy będą mogli głosować. To jest rzecz, wydaje się, raczej niekontrowersyjna. Rzeczywiście możemy założyć też, że w ramach takich gier i zabaw może dojść do jakiejś próby manipulacji ze strony np. Wielkiej Brytanii, ale to zostawmy na razie w sferze rozważań.

    Tutaj jednak widzimy, że po raz kolejny Unia Europejska nie jest nam niezbędna do tego, żeby z jakimś państwem się układać. Widzimy ostatnie wydarzenia, które dotyczą skorumpowanej chociażby Ewy Kaili, która dostawała wielkie pieniądze z Kataru, żeby promować ten kraj, to socjalistka przecież, czy Ursuli von der Leyen, która dociska nas kolanem, byśmy wprowadzali choćby zmiany w KPO. Jednak ta instytucja nie jest nam niezbędna, żeby prowadzić politykę międzynarodową.

    Ale też warto odnotować tutaj ten drugi projekt, czyli właśnie tworzenie Centralnego Rejestru Wyborców, cyfrowej bazy danych wszystkich przecież polskich wyborców. Nie twierdzę, że sama idea usprawnienia tego systemu jest zła, niemniej martwię się też o bezpieczeństwo tych danych, które będą w niej trzymane, choćby biorąc pod uwagę historyczne informacje dotyczące wycieków z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, które już miały miejsce, czy fakt, jak prowadzona jest polityka bezpieczeństwa choćby wokół głowy naszego państwa, gdzie paru śmieszków z Rosji może do niej zadzwonić i sobie z niej żartować. A więc widzimy ryzyka, jeśli to będzie zarządzane centralnie przez ten rząd.

    Boję się pomyśleć o tym, co się wydarzy, jak po raz kolejny będzie próba organizowania wyborów kopertowych i np. pan Jacek Sasin się tym zajmie. To się może skończyć po raz kolejny jakimś blamażem. Boję się też, że wprowadzanie takiego Centralnego Rejestru Wyborców na mniej niż rok przed wyborami może skończyć się po prostu testami na produkcji, tzn. że ta baza będzie testowana, że ten system będzie testowany dopiero w zasadzie przy wyborach, a nie wcześniej, bo państwo mogą z tym nie zdążyć. Przecież zdaje pan sobie sprawę, ile takie testy mogą trwać, ile może trwać sama budowa tej bazy, to nie są łatwe rzeczy. Widzimy też w tym wypadku ryzyko, jakie niesie fakt, że to ma być zarządzane przede wszystkim przez ministerstwo, a nie przez Państwową Komisję Wyborczą. Tu jest sporo miejsca do manipulacji, tu jest sporo miejsca (Dzwonek) do tego, by ten projekt mógł przynieść ze sobą wiele negatywnych skutków właśnie dla polskiego wyborcy, dla którego, jak wcześniej zostało powiedziane, przecież te projekty są robione, po to żeby żyło mu się lepiej. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia