9. kadencja, 69. posiedzenie, 1. dzień (15-12-2022)
6. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w związku ze 140. rocznicą urodzin Akiby Rubinsteina (druki nr 2704 i 2814).
Poseł Jacek Świat:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość w sprawie uchwały upamiętniającej Akibę Rubinsteina. Rubinstein urodził się, jak słyszeliśmy, 140 lat temu. Źródła, które podają inną datę, są mniej wiarygodne. To niezwykłe, że chłopiec z wielodzietnej żydowskiej rodziny spod łomżyńskiej wsi miał się stać tak wybitną postacią, a przecież zetknął się z szachami późno, mając kilkanaście lat. Od razu jednak wykazał się ogromnym talentem szlifowanym później, po przeprowadzce do Łodzi, wówczas najsilniejszego ośrodka szachowego na ziemiach polskich.
Warto powiedzieć, że ten talent Rubinsteina nie rozkwitł na pustyni. Szachy dotarły do Polski już w średniowieczu. Oczywiście najpierw grywano na dworze królewskim, później na dworach magnackich, później szlacheckich. Grywał, co wiemy ze źródeł, Kazimierz Wielki, grał Kazimierz Jagiellończyk, zapalonym szachistą był król Zygmunt Stary. Jeszcze może ciekawostka: świetnym szachistą był Maurycy Beniowski, jedna z najbarwniejszych postaci XVIII-wiecznej Europy. Zasłynął on gambitem, manewrem, zwanym czasem matem Beniowskiego.
Sam Rubinstein został liderem wspaniałego środowiska szachowego, które dominowało w świecie w okresie międzywojennym, rozsławiając również imię Polski, choćby zdobywając tytuł mistrza olimpiady szachowej w Hamburgu. Trzeba przypomnieć tu takie nazwiska jak Dawid Przepiórka, Ksawery Tartakower czy kontynuator tej szkoły - Mieczysław Najdorf, który uciekł przed holocaustem i później reprezentował swoją nową ojczyznę, Argentynę. Nie przypadkiem o ówczesnej sile polskich szachów decydowali przede wszystkim gracze pochodzenia żydowskiego. W tym narodzie od stuleci szczególną wagę przykładano do edukacji, w tym edukacji matematycznej czy logicznej. Po wojnie te dobre tradycje polskich szachów kontynuował już śp. Jacek Bednarski, a kontynuują arcymistrzyni Agnieszka Brustman, a w ostatnich czasach niezwykły talent - Jan-Krzysztof Duda.
Dlaczego przypominamy Akibę Rubinsteina? Tyle jest przecież wybitnych postaci w polskim sporcie, polskiej kulturze i nauce. Otóż szachy, zwane słusznie królewską grą, są wspaniałą szkołą myślenia strategicznego, myślenia logicznego, treningu pamięci, a sukcesy w tej dziedzinie (Dzwonek) są świadectwem wysokiej kultury umysłowej społeczeństwa. Warto, by postać Akiby Rubinsteina stała się inspiracją dla jak najszerszej rzeszy polskiej młodzieży. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia