9. kadencja, 7. posiedzenie, 1. dzień (02-03-2020)
1. punkt porządku dziennego:
Informacja Rządu o podjętych działaniach i o stanie przygotowań państwa związanych z zagrożeniami epidemicznymi w Polsce i Europie.
Poseł Marek Rutka:
Pani Marszałek! Panie Prezydencie! Wysoka Izbo! Lewicowy Kandydacie na Prezydenta! Od samego początku Lewica nawołuje do zachowania spokoju, kierowania się zdrowym rozsądkiem i niewykorzystywaniem tej sytuacji do bieżących rozgrywek politycznych, a tym bardziej w toku kampanii wyborczej.
Z drugiej jednak strony odnosząc się do sokratejskiego rozumienia polityki jako roztropnej realizacji wspólnego dobra, nie możemy jako poważna siła polityczna, na którą głos oddało ponad 2 mln obywateli i obywatelek, pozostawać obojętni wobec tego, jak w obliczu poważnego zagrożenia postępuje obecna władza.
Pan premier, minister zdrowia, minister spraw wewnętrznych i administracji zwołali konferencję prasową poświęconą zagrożeniu koronawirusem COVID-19 w poniedziałek, 24 lutego, podczas gdy trzy pierwsze potwierdzone przypadki koronawirusa COVID-19 ogłoszono w północnych Włoszech już w piątek, 21 lutego. Rząd potrzebował ponad 48 godzin na to, aby zwołać konferencję prasową, powiedzieć, że będą rozsyłane SMS-y z informacjami dla powracających z zagranicy o tym, jak trzeba postępować w sytuacji zagrożenia, że nasze służby są w pełnej gotowości.
O ile jednak rząd potrzebował weekendu na reakcję, to wirus na pewno w tym czasie wolnego nie miał. Jest wielce prawdopodobne, że dotarł do Polski wraz z powracającymi z północnych Włoch rodzinami, spędzającymi ferie w tamtejszych rejonach. Weekend 22-23 lutego był przecież ostatnim z tegorocznych ferii zimowych i - co istotne - dla dzieci z czterech województw, w tym największych: mazowieckiego czy dolnośląskiego. Mediana inkubacji wirusa według badań prowadzonych w Wuhanie wynosi od 3 do 24 dni. Tego samego zdania jest także odkrywca SARS.
Strona rządowa apeluje o poważne podejście do problemu. Jak to się jednak ma do tego, że członkowie Komisji Zdrowia, a jestem jednym z nich, otrzymali SMS-a informującego o pilnym posiedzeniu komisji wczoraj o godz. 22.09, a kolejnego informującego, że druk znajduje się na stronie Sejmu - o godz. 23.23?
Sama komisja została zwołana na godz. 8.45. Nie mamy do czynienia z niespodziewaną powodzią, trzęsieniem ziemi czy przypadkiem tsunami na Bałtyku, które wydarzyło się w ciągu ostatnich 24 godzin. O tym, że koronawirus dotrze do Polski, wiadomo od kilku dni, a nie od kilku godzin. Przedłożony projekt ustawy liczy 23 strony i zawiera szereg odniesień do innych aktów prawnych i w ciągu kilku nocnych godzin nie ma możliwości dokładnego zapoznania się z zawiłościami przedłożonej ustawy.
Przedłożony projekt ustawy musiał być przygotowywany od kilku dni, a nie od wczoraj niedzielnego popołudnia. Dziś rano zadałem na posiedzeniu Komisji Zdrowia pytanie, od kiedy ministerstwo pracowało nad tym projektem, i nie dostałem na to pytanie żadnej odpowiedzi.
Wspólnie z grupą posłów Lewicy 25 stycznia złożyłem interpelację nr 1675 w sprawie ryzyka szerzenia się na terytorium Polski epidemii koronawirusa. Do dziś, a minęło 37 dni, nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Lewica stanowczo sprzeciwia się stosowaniu w obliczu obecnej sytuacji starego porzekadła: stłucz termometr, to nie będziesz miał gorączki. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia