9. kadencja, 7. posiedzenie, 1. dzień (02-03-2020)

2. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (druki nr 265 i 266).

Poseł Marcelina Zawisza:

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Zacznę od tego, że wiemy, że sytuacja dotycząca koronawirusa jest napięta i że działamy pod presją czasu, ale o tym, że wirus istnieje, wiemy od grudnia. Od czwartku było wiadomo, że będzie posiedzenie Sejmu, tymczasem ustawę wrzuciliście wczoraj po godz. 22. Szacunek dla opozycji to jedno, nie zakładam, że będziecie nam go okazywali, ale okazalibyście go przynajmniej obywatelom i obywatelkom. Ze względu na tryb zaproponowany przez rząd możliwości zabrania głosu w debacie został pozbawiony rzecznik praw obywatelskich, ale przede wszystkim pozbawiona jej została strona społeczna: związki zawodowe, organizacje zrzeszające zawody medyczne, pacjenci i pacjentki, obywatele i obywatelki. Wielokrotnie już udowodniliśmy jako Lewica, że nie boimy się wchodzić z rządem w dialog, ale szanujmy się, szanujmy obywateli i obywatelki i porzućmy zgubną praktykę braku choćby kilku dni na przeprowadzenie konsultacji, szczególnie w przypadku projektów rządowych, zwłaszcza tak ważnych projektów.

    Po dzisiejszej debacie mogę jednak powiedzieć jedno: udało się poprawić tę ustawę w kluczowych miejscach, również dzięki staraniom Lewicy. Udało się m.in. wprowadzić ograniczenia czasowe dotyczące obowiązywania jej przepisów. Udało się usunąć art. 13 oraz wprowadzić na wniosek kolegów i koleżanek z opozycji, z koalicji, obowiązek przedstawiania przez rząd raz na kwartał sprawozdania z działania ustawy. Ustawa nadal nie jest taka, jak tego byśmy sobie życzyli, nie rozwiązuje wielu kwestii, ale jest znacząca poprawa.

    Czego w niej nie ma? Nie adresuje się w niej rekompensaty dla pracowników i pracownic pozostających na umowach śmieciowych i samozatrudnionych. Mimo wprowadzenia kilku trafnych rozwiązań na czasy kryzysu wciąż brakuje w Polsce systemowych rozwiązań dotyczących bezpieczeństwa lekowego. Polska musi zacząć produkować substancje czynne i leki, tak abyśmy byli niezależni od tego, co się dzieje w Chinach czy w jakimkolwiek innym regionie świata. Nie ma bezpiecznego społeczeństwa bez bezpieczeństwa lekowego. Nie ma bezpieczeństwa bez pewności, że kiedy pójdziemy do apteki, to leki będą tam dla nas dostępne, także w czasach kryzysu, i że jak zachorujemy, to będziemy mieli pewność, że będziemy mogli się wyleczyć.

    Natomiast ta ustawa jest potrzebna i cieszę się, że udało się ją poprawić. Dziś w parlamencie było po prostu normalnie, tak jak powinno być na co dzień. Pracowaliśmy wspólnie: rząd, Lewica, pozostała opozycja, nad poprawkami. Nie życzę oczywiście rządzącym więcej takich niezwykłych i groźnych okoliczności, ale pracy takiej jak dzisiaj życzę nam wszystkim. Widać, że trzeba było Lewicy w Sejmie, żebyście w końcu wyszli z okopów. (Oklaski, poruszenie na sali)

    (Głos z sali: Ha, ha, ha.)

    Klub koalicyjny Lewicy zagłosuje za ustawą, którą państwo zaproponowali, po poprawkach, które udało się wprowadzić. Uważamy, że jako parlamentarzyści mamy obowiązek pracować merytorycznie nad projektami, nawet jeżeli zgłaszacie je na kilka godzin przed posiedzeniem. Ale z szacunku dla obywateli i obywatelek nie róbcie tego, bo obywatele i obywatelki widzą tryb, w jakim pracujecie, i to, że organizacje społeczne nie miały możliwości się wypowiedzieć. To naprawdę nie jest coś, czego nie dało się zorganizować. Gdybyście tę ustawę przedstawili już w czwartek, organizacje mogłyby zebrać się w czasie weekendu i przedstawić opinie. Moglibyśmy na ich podstawie stworzyć lepsze prawo. Bo to nie jest tak, że my chcemy się awanturować bez sensu. My chcemy tworzyć lepsze prawo. Lewica w tym Sejmie jest po to, żeby tworzyć lepsze prawo, i my wam to lepsze prawo zawsze chętnie pomożemy stworzyć, tylko dajcie nam czas.

    (Głos z sali: Proszę.)

    Dajcie czas obywatelom i obywatelkom i nie ignorujcie ich głosu. Dziękuję. (Oklaski)

    (Poseł Piotr Kaleta: Ale czasu nie ma.)


Przebieg posiedzenia