9. kadencja, 70. posiedzenie, 1. dzień (11-01-2023)
5. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o badaniach klinicznych produktów leczniczych stosowanych u ludzi (druki nr 2843 i 2909).
Poseł Marcelina Zawisza:
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Ustawa o badaniach klinicznych produktów leczniczych. Z rzeczy wartych podkreślenia: to dobrze, że ustawa ściśle reguluje kwestię prawidłowego i etycznego prowadzenia badań klinicznych, ale też dotyka sprawy karygodnych praktyk biznesowych z użyciem instytucji eksperymentu leczniczego. Zapisy wykluczające zarabianie na sprzedaży wątpliwych, skazanych na niepowodzenie terapii zdesperowanym rodzinom ciężko chorych pacjentów przyjmujemy z zadowoleniem i w pełni popieramy. Wdrażamy prawo Unii Europejskiej, ale wypełnienie tego obowiązku nie odbyło się bez drobnych mankamentów po stronie rządu. Diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach. Myślę, że warto, by te szczegółowe kwestie wybrzmiały na forum parlamentu, bo są to rzeczy głośno poruszane przez środowiska zawodowe, których ta ustawa dotyczy. Pan minister Bromber na posiedzeniu komisji podkreślał, że ten kształt ustawy jest wynikiem dogłębnych konsultacji i analiz, ale kontakt z przedstawicielami zawodu farmaceuty, czyli liderkami organizacji diagnostów laboratoryjnych, wskazuje, że tego należytego namysłu i dialogu jednak zabrakło.
Bardzo ważna kwestia dotyczy art. 37 ustawy określającego katalog zawodów, które mogą pełnić w badaniu klinicznym rolę głównego badacza. Jest tam oczywiście lekarz, lekarz dentysta, jest zawód pielęgniarki - wszystko bardzo słusznie. Natomiast w osłupienie wprawił nas fakt, że zabrakło w tym katalogu dwóch zawodów medycznych: farmaceutów, w przypadku których Ministerstwo Zdrowia w 2022 r. samo wydało w raporcie o rozwiązaniach w zakresie farmacji klinicznej rekomendację, by mieli oni uprawnienia głównych badaczy w badaniach klinicznych. To osłupienie się pogłębiło, gdy na posiedzeniu komisji pan minister Bromber potwierdził w skrócie, że zawód farmaceuty nie kojarzy się rządowi z badaniami nad nowymi lekami. Mamy nadzieję, że władze przez noc już przyswoiły tę koncepcję i w drugim czytaniu poprą nasze poprawki, które w pierwszym czytaniu odrzucono. Tak samo zaskakujący jest brak konsultacji tej samej kwestii ze środowiskiem diagnostów laboratoryjnych. Panie ministrze, diagności mogą prowadzić badania wyczerpujące definicję badania klinicznego leku jako główni badacze w ramach dodatkowych projektów wokół badań produktów leczniczych. Są to np. badania z zakresu optymalizacji terapii monitorowanej, opracowania punktów końcowych badań klinicznych czy poszukiwania nowych biomarkerów do wykorzystania ich w tych ramach. Warto to umożliwić, zwłaszcza jeżeli zależy rządzącym na rozwoju medycyny laboratoryjnej w Polsce. To jeden ze sposobów, by tę dziedzinę prowadzić ku lepszej przyszłości i wykorzystać potencjał diagnostów i diagnostek laboratoryjnych pracujących w naszym kraju. I tu znowu odpowiednią poprawkę poznaliście państwo wczoraj i ona również w drugim czytaniu czeka na poparcie.
Na koniec kwestia szczepień na grypę i ułatwienia dostępu do nich w aptekach. Środowiska farmaceutów i farmaceutek dzwonią, trąbią o tym rozwiązaniu od wielu miesięcy. Przypominam, że akcja szczepień na grypę w aptekach zakończyła się wielkim sukcesem aptekarzy. Udało się podbić wszczepialność dwukrotnie. Natomiast Ministerstwo Zdrowia w tym roku postanowiło najpierw zepsuć ten sukces i puszczać mimo uszu przez miesiące uwagi, że jak pacjent będzie musiał chodzić osobno po receptę i szczepienie, to się nie zaszczepi. Te uwagi pojawiały się przed rozpoczęciem sezonu szczepień, czyli we właściwym momencie. Nic się nie wydarzyło ze strony rządu i mamy tąpnięcie wyszczepialności oraz jego skutki: trudniejszy przebieg epidemii grypy. I jak zwykle wystarczyło zadziałać we właściwym momencie. Dziś bylibyśmy we właściwym miejscu. Popieramy oczywiście wprowadzenie możliwości wystawiania recept na szczepionki w aptece, ale to pomysł spóźniony o rok. Jednocześnie chciałabym zwrócić uwagę rządu na mankament, który jest w tym rozwiązaniu: te recepty nie będą refundowane. Idealna byłaby oczywiście refundacja w wysokości 100%, jak domaga się klub Lewicy, natomiast już dziś można prosto rozwiązać problem refundacji, by była taka sama jak w przypadku recept wystawianych przez lekarza. Odpowiednią poprawkę dotyczącą art. 96 ust. 4 pkt 4 Prawa farmaceutycznego klub Lewicy oczywiście zgłasza w drugim czytaniu. Liczymy, że skoro już rząd zabiera się za ułatwienie dostępu do szczepień na grypę, to taką poprawkę po prostu poprze.
Klub Lewicy oczywiście poprze ten projekt. Dziękuję bardzo.
Przebieg posiedzenia