9. kadencja, 70. posiedzenie, 1. dzień (11-01-2023)
7. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych o poselskim projekcie ustawy o Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007-2022 (druki nr 2838 i 2910).
Poseł Kazimierz Smoliński:
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W dużej mierze słyszałem te wypowiedzi na poprzednim posiedzeniu, nic się nie zmieniło. Państwo nadal w większości nie odnosiliście się merytorycznie do zapisów tej ustawy, a także w większości jeszcze wykazywaliście, że nie znacie jej treści. Była mowa o tym, że jest ciemno, że trzeba rozjaśniać, więc będę musiał trochę tych spraw państwu wyjaśnić.
Przede wszystkim z zapisów ustawy nie wynika, że komisja może kogokolwiek pozbawić jakichkolwiek praw, a już na pewno nie może nikogo wsadzić do więzienia. Proszę mi taki zapis pokazać. Być może państwo, którzy nie są prawnikami, ulegli pewnemu złudzeniu wynikającemu z tego, że jest zapis, że decyzje komisji są ostateczne. Tak, to jest efekt postępowania administracyjnego. Komisja wydaje decyzję, jest to postępowanie jednoinstancyjne, dlatego ta decyzja jest ostateczna, ale jest ostateczna w toku postępowania administracyjnego i od tej decyzji, która jest ostateczna, ale nie jest prawomocna, przysługuje odwołanie do sądu administracyjnego. To nie komisja będzie ostatecznie decydowała, czy pozbawić kogoś praw publicznych, czy odebrać mu uprawnienia, czy zastosować środki zaradcze. Proszę zobaczyć, jakie one są. Proszę przeczytać ustawę. Muszę to państwu wyjaśnić. Jest odwołanie do sądu i sąd administracyjny o tym zdecyduje. Jeśli nie wiecie, to wam powiem, że w toku postępowania administracyjnego nie można nikogo aresztować, nie można nikogo wsadzić do więzienia. Komisja może wnioskować do prokuratury o wszczęcie postępowania karnego. Prokuratura, jeżeli uzna to za zasadne, może wszcząć takie postępowanie i to postępowanie będzie musiało toczyć się przed sądem powszechnym czy wojskowym w zależności od tego, kogo będzie dotyczyło. Więc bardzo proszę, żebyście się państwo zapoznali z treścią ustawy, a nie sugerowali się tylko briefami czy informacjami medialnymi, telewizyjnymi. One niestety w dużej mierze są nieprawdziwe.
Druga rzecz. Mówicie, że komisja może każdego doprowadzić, aresztować itd. Komisja takich uprawnień nie ma. Może występować do odpowiednich organów, do prokuratury, do Policji, żeby przeszukanie zostało przeprowadzone. To jest w wyniku decyzji... To też podlega kontroli sądowej. Więc państwo w sposób, mam nadzieję, nieświadomy - jeżeli robicie to świadomie, to bardzo źle to świadczy o państwu jako posłach, którzy stanowią prawo - wprowadzacie opinię publiczną w błąd. Wielu z państwa ma już ogromne doświadczenie. To jest po prostu nieprawda, co mówiliście państwo na temat tego, co jest w tej ustawie. Tego nie ma.
Następna rzecz. Mówicie, że to może dotyczyć każdego. Mówimy o członkach kadry kierowniczej wyższego szczebla. Mamy tu członka zarządu, członka rady nadzorczej, dyrektora, pracownika, syndyka lub likwidatora, który w związku z zajmowanym stanowiskiem podejmował decyzje mające istotny wpływ na sprawy majątkowe spółki, w tym na politykę finansową i operacyjną. Więc to nie dotyczy każdego, tylko osób, które podejmowały decyzje mające istotny wpływ. Proszę czytać ze zrozumieniem.
Jeżeli chodzi o te wszystkie organizacje, o których państwo mówicie, o dziennikarzy, o NGO itd., to my mówimy o osobach, które podejmowały decyzje pod wpływem rosyjskim. Czy chodziło o rozpowszechnianie informacji w środkach masowego komunikowania, czy o działalność stowarzyszeń... Te osoby, które wpływały na działalność stowarzyszeń - nie każdego członka stowarzyszenia - teraz będzie można postawić przed sądem. Komisja nie stawia przed sądem. Powtarzam to po raz kolejny. Proszę tych nieprawdziwych informacji nie rozpowszechniać, bo one są nieprawdziwe. Państwo powtarzacie to kilkakrotnie, więc przyjmuję, że państwo robicie to celowo i z rozmysłem, żeby wprowadzić opinię publiczną w błąd, a to jest po prostu nieprawda.
Środki zaradcze są wymienione w art. 5 i w art. 36. Mówimy o cofnięciu poświadczenia bezpieczeństwa lub nałożeniu zakazu otrzymywania poświadczenia bezpieczeństwa na okres do 10 lat, zakazie pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi czy też cofnięciu decyzją administracyjną pozwolenia na broń, które podlega kontroli sądowej. Jak ktoś się nie odwoła, to oczywiście decyzja ulegnie uprawomocnieniu i taki środek zaradczy zostanie wprowadzony w życie.
Proszę spojrzeć na art. 37. Możemy uchylić decyzję administracyjną, ale państwo mówicie o tym, że będzie jakieś bezprawie. Tak? Powtarzam jeszcze raz: o tym, czy coś jest w Polsce niekonstytucyjne, orzeka tylko jeden organ, tj. Trybunał Konstytucyjny. Po drugie, bardzo podobna komisja o podobnych kompetencjach, której członkowie otrzymują wynagrodzenie - za chwilę do tego przejdziemy - zajmuje się sprawą gruntów warszawskich. Nie słyszałem, żeby ktoś bardzo protestował - w ogóle nie słyszałem takich głosów - że członkowie tej komisji dostają jakieś wynagrodzenie. Nie było takich głosów, a teraz państwo tu występujecie i mówicie: olaboga, ktoś będzie dostawał jakieś 10 tys. zł. Jeżeli ktoś zostanie członkiem tej komisji, a będą tam nie tylko posłowie, jeżeli ktoś będzie sekretarzem stanu w kancelarii premiera, nie będzie mógł pobierać uposażenia poselskiego. Tak jest ze wszystkimi sekretarzami - bo posłowie są sekretarzami. Nie ma dublowania wynagrodzenia. Taki poseł nie otrzymuje uposażenia poselskiego, bo nie pracuje w Sejmie tak jak my wszyscy - my jesteśmy w komisjach. Ci posłowie przychodzą tylko na głosowania. Otrzymują wynagrodzenie sekretarza stanu, więc nie ma dublowania. To znowu jest niezrozumienie albo celowe wprowadzanie w błąd.
W postępowaniu komisji warszawskiej są podejmowane decyzje administracyjne. Niektóre są uchylane, niektóre nie. Ostatnio Naczelny Sąd Administracyjny uchylił niektóre decyzje sądu, stwierdził, że te decyzje są bezprawne, uchylił te decyzje. Te decyzje są przecież wydawane w interesie obywateli. Tam też są uchylane decyzje. Istniejące, prawomocne decyzje są uchylane przez tę komisję. Ta komisja też będzie mogła uchylić decyzję, chyba że spowodowała ona już nieodwracalne skutki. Oczywiście, takiej decyzji nie będzie uchylała.
Komisja przygotowuje ze swojej działalności raport. Raport jest przygotowywany corocznie. Państwo tak bardzo, że tak powiem, przestraszyliście się daty 17 września. Myślę, że ona jest symboliczna w aspekcie działania tej komisji i jej przedmiotu, wpływów rosyjskich, powtarzam, wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej. Więc te zarzuty odnośnie do tego, dlaczego nie chcemy zajmować się energetyką... Energetyką też, ale nie tylko energetyką, w szerszym zakresie bezpieczeństwem wewnętrznym. Państwo sami, wasz lider - mówię tu do Platformy Obywatelskiej - nawoływał do tego, żeby powołać komisję sejmową, która zbadałaby okres działania PiS-u. No to my mówimy: proszę bardzo, zapraszamy, zostańcie członkami tej komisji i wyjaśniajcie te rzeczy, o których mówicie, będziecie mogli zadawać pytania. Nie ma pana posła, który był ze mną w komisji VAT-owskiej. Przecież on też składał wnioski o przesłuchiwanie świadków, zadawał pytania, które były całkowicie sprzeczne z tymi, jakie np. ja zadawałem. Miał prawo wyjaśniać i to robił. I tak samo będzie w tym przypadku, jeżeli będziecie chcieli. Zapraszamy do tej komisji, będzie parytet, przedstawiciel każdego klubu, proszę zgłaszać swoich przedstawicieli, wasi przedstawiciele będą mogli wyjaśniać.
(Poseł Krystyna Skowrońska: A z waszego ilu?)
My poszliśmy dalej, od 2007 r., więc nawet rok działalności Prawa i Sprawiedliwości poprzedniego rządu koalicyjnego jeszcze wtedy też będzie tym objęty.
(Poseł Dorota Niedziela: Czemu nie 2005?)
A państwu już powiedziałem to na posiedzeniu komisji. Mieliście 8 lat, żeby zbadać te 2 lata koalicji PiS-u wtedy z innymi ugrupowaniami.
(Głos z sali: Wy też macie 8.)
Mogliście to zrobić. Widocznie uznaliście...
(Poseł Piotr Kaleta: Oni to robili, tylko nic nie znaleźli.)
A jeżeli robiliście i nic nie znaleźliście, to trudno, tak. My zapraszamy tutaj. W odpowiedzi na słowa waszego lidera idziemy dalej, bo komisja śledcza sejmowa ma dużo mniejsze uprawnienia. Jedynym uprawnieniem tej komisji jest to, że może złożyć wniosek dotyczący tego, iż ktoś może stanąć przed Trybunałem Stanu. Państwo wiecie, jak w Polsce jest z wnioskami o Trybunał Stanu. Od 30 lat nie było większości sejmowej, która by de facto skutecznie kogoś przed tym trybunałem postawiła. Nie ma i w następnej kadencji jestem w 100% przekonany, że też takiej większości nie będzie, żeby kogoś postawić przed Trybunałem Stanu.
Państwo mówicie: przegracie wybory, po co wy to robicie i tak przegracie wybory. No to skoro my przegramy, to czego się boicie?
(Poseł Dorota Niedziela: Niczego się nie boimy.)
To głosujcie za tym. Boicie się, bo nie chcecie wyjaśniać tych spraw, o których w tym projekcie jest mowa. I tak jak powiedziałem, proszę nie wprowadzać w błąd opinii publicznej, jeżeli chodzi o zakres przedmiotowy i ewentualne sankcje wynikające z prac tej komisji. Komisja wydaje decyzje ostateczne w postępowaniu administracyjnym i powtarzam po raz enty, bo nie wiem, dlaczego to nie dociera, że one podlegają zaskarżeniu do sądów administracyjnych jak każda decyzja administracyjna. Więc jeszcze raz apeluję i do Wysokiej Izby z kolei wnioskuję, żeby odrzucić sprawozdanie komisji. Ktoś tu powiedział, że do trzech razy sztuka. Wnioskuję do Wysokiej Izby, do trzech razy sztuka, żeby jeszcze odrzucić to sprawozdanie i zacząć merytorycznie pracować nad tą ustawą. Sam mam kilka uwag, będę zgłaszał poprawki. Biuro Legislacyjne też ma uwagi. Część tych uwag uważam za zasadne, one będą uwzględnione, przynajmniej taki będzie mój wniosek w tym zakresie jako przedstawiciela wnioskodawców. Ustawa jest projektem, więc bardzo proszę o dalsze procedowanie nad tym projektem, czyli w pierwszej kolejności odrzucenie sprawozdania komisji i skierowanie ponownie tego projektu do komisji. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia