9. kadencja, 70. posiedzenie, 1. dzień (11-01-2023)

10. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta (druk nr 2898).

Poseł Hanna Gill-Piątek:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pan minister Niedzielski powiedział: Całkowity brak odpowiedzialności karnej oznaczałby, że zawód lekarza jest traktowany zupełnie inaczej niż wszystkie inne zawody, gdzie również może dochodzić do śmiertelnych incydentów. Nie ma więc przesłanek, żeby ten akurat zawód miał takie uprzywilejowanie. Koniec cytatu.

    Ta opinia dobrze obrazuje stosunek rządu do lekarzy. Niestety przedmiotowy, pozbawiony szacunku, także tego wyrażonego godną płacą za niezwykle ciężką pracę i branie odpowiedzialności za ludzkie życie i zdrowie.

    (Głos z sali: Co pani opowiada?)

    (Głos z sali: Bzdura.)

    (Głos z sali: Lekarz to też pacjent.)

    Projekt obejmuje wiele rewolucyjnych zmian dla szpitali, poradni, przychodni mających kontakt z NFZ. Zasadność wdrażania m.in. systemów do zarządzania ryzykiem, systemów do monitorowania zdarzeń niepożądanych pozwalających pacjentom ocenić jakość świadczeń czy publikacja raportu jakości to bezdyskusyjne zalety tej ustawy.

    Ale już model odpowiedzialności za niepożądane zdarzenia medyczne w wersji stworzonej przez ministerstwo jest naszym zdaniem nie do przyjęcia. To nie jest niestety system no-fault, czyli odpowiedzialności bez ustalania winy, jakiego stworzenie od lat postulują sami lekarze. To jest system, w którym kwestia winy jest przesądzona i spoczywa na lekarzach.

    W ramach przedmiotu: bezpieczeństwo pacjenta, panie ministrze, na uczelniach medycznych w Polsce przyszli lekarze uczą się sprawdzonej od dekad na świecie zasady, że należy przede wszystkim zadbać o to, co się zdarzyło, a nie - kto zawinił. W tym rządzie natomiast nadal pozostaje pan minister Ziobro toczący prywatną wojnę z lekarzami, do której zaangażował podległy mu aparat prokuratury, minister, który próbował wywierać naciski na niezawisłe sądy. Ministerstwo deklaruje, że system ma opierać się na prowadzeniu analizy z wykorzystaniem metody analizy przyczyn źródłowych, tzw. RCA, natomiast ta ustawa, naszym zdaniem, będzie miała raczej efekt mrożący, bo dojście do wiedzy o prawdziwych przyczynach zdarzenia zostanie udaremnione z powodu oparcia się na stricte karnym podejściu do lekarzy oraz innych medyków.

    Polska 2050 dołoży wszelkich starań, aby w toku prac nad ustawą wyeliminować z niej przepisy, które mogą pogłębić nieufność pacjentów do lekarzy i odebrać lekarzom spokój niezbędny do podejmowania kluczowych decyzji. Nie zgadzamy się na domniemanie winy lekarzy, czemu ma służyć ta odwrócona konstrukcja, według której sąd może nadzwyczajnie złagodzić karę, podczas gdy powinni oni odpowiadać co do zasady za niezachowanie wymaganej ostrożności oraz niestosowanie aktualnej wiedzy medycznej. Kiedyś rzeczywiście karierę robiło powiedzenie: lekarzu, lecz się sam. Pan minister niestety dokłada dziś powiedzenie: lekarzu, broń się sam - tym razem przed państwem.

    (Głos z sali: Damy radę.)

    (Głos z sali: Co pani opowiada?)

    (Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki)


Przebieg posiedzenia