9. kadencja, 70. posiedzenie, 1. dzień (11-01-2023)

2. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2870).

Poseł Magdalena Sroka:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Najwyższa pora skończyć ten chocholi taniec, który od lat trwa wokół ustawy o Sądzie Najwyższym. Obowiązujący stan prawny jest źródłem głębokich podziałów społecznych, podważa zaufanie Polaków do państwa, ośmiesza nas za granicą i blokuje przekazanie naszemu krajowi ponad 100 mld zł w Krajowego Planu Odbudowy.

    Ustawa zgłoszona w wersji przedstawionej przez posłów PiS-u nie rozwiązuje wszystkich problemów, dlatego w przedłożonej postaci Porozumienie nie zaakceptuje tej ustawy. Swoją akceptację uzależniamy od tego, czy zostaną przyjęte poprawki zgłoszone przez opozycję. Najważniejsza z nich dotyczy usytuowania sądownictwa dyscyplinarnego. Projekt przewiduje, że rolę tę ma przejąć Naczelny Sąd Administracyjny. To rozwiązanie jest w sposób oczywisty niekonstytucyjne.

    Sprawy Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego powinny być rozstrzygane w Izbie Karnej sądu, przy czym do orzekania w sprawach dyscyplinarnych powinni być kierowani sędziowie, którzy mogą wykazać się co najmniej 7-letnim stażem pracy w Sądzie Najwyższym. Inny z warunków naszego poparcia tej ustawy to uchylenie dotychczasowych orzeczeń Izby Dyscyplinarnej, gdyż istnieją uzasadnione wątpliwości co do legalności jej powołania.

    Przedłożona przez posłów PiS nowelizacja budzi wątpliwości z jeszcze jednego, fundamentalnego powodu. Podczas spotkania z premierem Morawieckim przedstawicieli wszystkich kół i klubów parlamentarnych usłyszeliśmy, że ustawa ta napisana została w Brukseli, że ustalona została z Komisją Europejską, a każdy zmieniony przecinek może spowodować, że środki do Polski nie popłyną. To jest swoistego rodzaju szantaż nakładany na polskich parlamentarzystów. Słowa premiera Morawieckiego budzą oburzenie nie tylko dlatego, że mają formę szantażu, one są po prostu niedopuszczalne. Polskie prawo powinno być pisane w polskim parlamencie. Prawo i Sprawiedliwość obiecało Polakom, że zapewni naszemu krajowi podmiotową pozycję w Unii Europejskiej. Dziś zgłasza projekt, który powstał na klęczkach. Przyjęcie poprawek zgłoszonych przez opozycję nie tylko zapewni ustawie zgodność z konstytucją, ale także przywróci godność polskiemu parlamentowi. Godność, którą PiS ze strachu przed Komisją Europejską chce podeptać. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia