9. kadencja, 70. posiedzenie, 2. dzień (12-01-2023)

11. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki Wojciech Murdzek:

    Pani Marszałek! Szanowni Państwo! Jeśli chodzi o wysiłek podejmowany po to, żeby następował wzrost wynagrodzeń w szkolnictwie wyższym, to przypomnę o kolejnych podwyżkach: 7% w roku 2019, 6% w roku 2020, 4,4% w roku 2022 i założonych w budżecie 7,8% od stycznia, podwyżce połączonej ze zmianą rozporządzenia traktującego o minimalnym wynagrodzeniu profesora. W tym rozporządzeniu jest mowa o wzroście o 12,5%. Od minimalnego wynagrodzenia profesora zależy szereg czynników, czyli wynagrodzenie profesora uczelni, wynagrodzenie asystenta...

    (Poseł Krystyna Szumilas: A inflacja - 17%.)

    Oczywiście była prośba środowiska o 17%, natomiast mówimy o tym, na co w tej chwili stać budżet.

    (Poseł Katarzyna Lubnauer: 38% na telewizję.)

    Ale proszę nie przerywać.

    Nie jest to mało. Środowisko przyjmuje tę zmianę ze zrozumieniem. Nie z satysfakcją, bo każdy chciałby więcej - czyli nie ma pełnej satysfakcji - ale ze zrozumieniem. Rzeczywiście jest to duży wysiłek, bo w skali roku jest to wzrost o prawie 1700 mln, jest to duży wzrost.

    Chciałbym też zwrócić uwagę, na bazie sprawozdania z wykonania budżetu za 2021 r., na to, że przed tymi podwyżkami w przypadku nauczycieli akademickich w grupie profesorów przeciętne wynagrodzenie, ze wszystkimi składnikami, to było ponad 13 tys., w przypadku nauczycieli akademickich w grupie profesorów uczelni - 10,6 tys. (Dzwonek), a w przypadku nauczycieli na stanowiskach adiunktów - ponad 8 tys. Trzeba patrzeć łącznie, bo polityka płacowa kształtowana jest też na poziomie uczelni i rektorzy mogą dokonywać indywidualnych rozstrzygnięć. Stąd te wartości są większe. My mówimy o minimalnej pensji profesorskiej i o tych podwyżkach, które są przewidziane w budżecie na 2023 r. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia