9. kadencja, 70. posiedzenie, 2. dzień (12-01-2023)
16. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie ustanowienia Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Niemieckiej Zbrodni Pomorskiej 1939 roku (druki nr 2847 i 2855).
Poseł Kazimierz Plocke:
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! W imieniu klubu Koalicji Obywatelskiej przedstawiam nasze stanowisko w sprawie projektu uchwały z druku nr 2847.
Naszym zdaniem nazwa uchwały jest zbyt długa. Trudno będzie ją zapamiętać, aby wpisała się w świadomość Polaków. Warto rozważyć, czy nie powinien to być: dzień pamięci ofiar zbrodni pomorskiej. Szkoda, że wnioskodawcy w uzasadnieniu projektu uchwały zbyt lakonicznie wspomnieli o zbrodni ludobójstwa w Piaśnicy koło Wejherowa. Na stronach internetowych Muzeum Piaśnickiego, instytucji kultury podległej ministrowi kultury, jest zapis - cytuję - w Piaśnicy zamordowani zostali przedstawiciele polskiej elity politycznej, gospodarczej i kulturalnej z Pomorza Gdańskiego. Zginęły tam również osoby przewożone koleją z terenów III Rzeszy. Wśród nich były osoby chore psychicznie, przeciwnicy ideologii nazistowskiej oraz Polacy i Czesi mieszkający przed wojną na terenie Niemiec.
W tym kontekście naszym zdaniem nazwa uchwały nie koresponduje z faktami. To oczywiście nie umniejsza zbrodni na Kaszubach i Polakach, choć w uchwale zbyt mało wspomniano albo wcale nie wspomniano o Kaszubach. Warto by było jednoznacznie powiedzieć, kto tak naprawdę był zamordowany w Piaśnicy.
Zwracamy uwagę, że zbrodnia pomorska to neologizm przyjęty przez Instytut Pamięci Narodowej, który wyparł wcześniejszą nazwę, która funkcjonowała w obiegu publicznym, historycznym, mianowicie była to krwawa pomorska jesień.
Wreszcie kwestia ostatnia. Zaproponowana w projekcie uchwały data 2 października jest arbitralna i nieprzekonująca. Owszem, 2 października 1939 r. padł Hel, ale to były działania wojenne, a tutaj mówimy o eksterminacji ludności cywilnej. Ta data z punktu widzenia historycznego wydaje się chybiona. Co więcej, eksterminacja ludności cywilnej rozpoczęła się w pierwszych godzinach II wojny światowej. Gdy nadszedł 2 października 1939 r., były już ofiary. Wiele setek ofiar w wielu miejscach na Pomorzu. Wspominał o tym kolega poseł Mrówczyński. Może warto rozważyć, przeniesienie tego święta na 29 października, który to dzień poprzedza dzień zmarłych (Dzwonek). Jak wskazują historycy, np. pani Bojarska, wtedy doszło do pierwszej egzekucji w Piaśnicy.
Uważamy, pani marszałek, Wysoka Izbo, że uroczystości upamiętniające ofiary zbrodni pomorskiej należałoby obchodzić w klimacie Święta Zmarłych. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia