9. kadencja, 70. posiedzenie, 2. dzień (12-01-2023)
21. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych w sprawie wniosku Komendanta Głównego Policji z dnia 16 grudnia 2020 r. o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej za wykroczenie poseł Moniki Falej (druk nr 2780).
Poseł Monika Falej:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zamiast pracować nad ważnymi ustawami, zamiast debatować, jak uchronić Polki i Polaków przed drożyzną, inflacją, zapewnić im bezpieczeństwo w czasie wojny u naszych granic, zajmujemy się tym, że 7 listopada 2020 r. przykleiłam kartkę papieru na drzwiach biura poselskiego PiS w Iławie. Nie przyklejenie kartki jest jednak tym zbrodniczym czynem, a to, że sprzeciwiłam się władzy. To za to obecnie władza chce mnie ukarać. To, że PiS próbuje mi dziś odebrać immunitet, pokazuje, jak rządzący panicznie boją się krytyki i próbują walczyć z najdrobniejszymi jej przejawami. Moje narzędzia zbrodni to kartka papieru i taśma klejąca. To właśnie ten cel haniebnego ataku. Nikomu i niczemu niewinne drzwi są podmiotem i przedmiotem tej sprawy. Sprawa wydaje się absurdalna, ale niestety nie dla tej władzy. Komendant główny Policji stawia mi zarzut i wnosi o uchylenie immunitetu. Sejmowa komisja debatuje godzinami nad rozpatrzeniem tego wniosku, ale ja nie będę się kajać, przepraszać i obiecywać poprawy. Nie żałuję tego, co zrobiłam. Tę władzę trzeba i należy krytykować. Was należy krytykować.
Panie i Panowie! Wysoka Izbo! Odbierzecie mi immunitet, stanę przed sądem. Skarb Państwa straci czas i pieniądze na proces, by finalnie sprawę umorzyć. Po co to wszystko? Po to, by w przypadku kolejnych zamachów PiS-u na prawa człowieka w Polsce już żadna z posłanek nie chciała protestować, by nie sprzeciwiała się władzy, by nie wspierała protestujących Polek i Polaków. Jestem posądzana, stawiana do wyjaśnień, bo grozi mi się sądem i karą, ale nie dam się zastraszyć. Zawsze będę stała po stronie obywateli, wspieram ich w walce o swoje prawa, sprzeciwiała się dyskryminacji.
Ale wróćmy do początku. 7 listopada 2020 r. w Iławie wraz z Dominiką Kasprowicz, lokalną działaczką, oraz Martą Lempart, jedną z liderek Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, umieściłam plakat z hasłami Strajku Kobiet na drzwiach biura poselskiego Konfederacji oraz biura poselsko-senatorskiego PiS. Pokojowe manifestacje odbywały się w całej Polsce. Były odpowiedzią na wyrok pseudo-Trybunału Konstytucyjnego, który zaostrzył prawo aborcyjne w Polsce. Mieliśmy do przekazania postulaty obywatelskie zebrane na ulicy w czasie protestów. Biura były zamknięte. Nie mogłyśmy ich dostarczyć osobiście, więc zostawiłyśmy postulaty na plakacie właśnie na tych drzwiach, tak jak listonosz zostawia list w drzwiach. Nie zniszczyłyśmy przy tym żadnego mienia, żadnego. Walka o prawa obywateli, sprzeciw wobec dyskryminacji to jeden z podstawowych obowiązków, jakie przyjęłam na siebie, przyjmując immunitet posłanki i ten mandat poselski, który sprawuję. Immunitet, który towarzyszy temu mandatowi, przyznawany jest właśnie po to, by obowiązek ten wykonywać bez zastraszania i ryzyka, że będziemy pociągani do odpowiedzialności prawnej.
Moja obecność jako posłanki była konieczna, by chronić aktywistkę Dominikę Kasprowicz zaangażowaną w manifestację. Była ona nękana i zastraszana przez policję w Iławie. Bała się sama przekazać posłom, m.in. z tych biur, postulaty obywatelskie, które zostały zebrane, którzy faktycznie doprowadzili do zakazu aborcji w Polsce, podpisując wniosek do trybunału. Policja postawiła Dominice te same zarzuty, które postawiła mi. Sąd w jej sprawie uchylił wszystkie. Te same zarzuty, te same czyny, ta sama sytuacja - uniewinnienie. Mimo tego wyroku Komenda Główna Policji nie wycofała wniosku o odebranie mi immunitetu. Podtrzymała go na posiedzeniu komisji regulaminowej, a dziś nad tym wnioskiem debatujemy wszyscy.
Jest decyzja sądu, ale w podobnych sprawach sądy uniewinniały pozwanych, jak chociażby Sąd Rejonowy w Giżycku, który umorzył postępowanie przeciwko trzem osobom, którym policja zarzuciła umieszczenie na roletach biura PiS plakatów z politycznym przesłaniem. Sąd stwierdził, że działały w ramach swoich obywatelskich praw. Uzasadnienie? Zwrócono uwagę, że w stosunku do władzy państwa granice dozwolonej krytyki są znacznie szersze niż w stosunku do osoby prywatnej. Swoboda wypowiedzi jest filarem społeczeństwa demokratycznego i nie może być ograniczana sposobem jej artykułowania. Obywatele mają prawo ocenić działalność legislacyjną władzy oraz wprowadzenie konkretnych rozwiązań. Jest to w interesie społeczeństwa obywatelskiego w demokratycznym państwie, a chyba w takim żyjemy. Prawda, panie pośle Babalski?
Nadal chcecie państwo marnować czas, pieniądze obywateli na mój pokazowy proces. Myślę, że chcecie ponieść te koszty, by zastraszyć kolejną posłankę. Próbuje się mnie pozbawić immunitetu za zaangażowanie i reprezentowanie interesu społecznego. Przypomnę, że w przypadku zarzucanego mi czynu nie ma jakichkolwiek pobudek prywatnych korzyści. Dziś próbuje mi się go odebrać, by mnie złamać, bym nie stawała w obronie tych wszystkich osób, w przypadku których łamiecie prawo.
Bez względu na wynik głosowania nie zaprzestanę powierzonego mi obowiązku. Pragnę jednak, by i państwo uznali powinność wobec obywateli za jedną z najważniejszych misji powierzonych nam wraz z przyjętym przez nas mandatem poselskim.
Mamy rok 2023, wy nam obiecaliście państwo prawa i sprawiedliwości, przy czym stawiane mi zarzuty z art. 46 k.w. są niczym innym jak elementem walki politycznej Prawa i Sprawiedliwości z opozycją. Ten artykuł został wprowadzony 6 dni po uchyleniu stanu wojennego. Wprowadzono go po to, by ścigać opozycję. Widać, że teraz PiS sięga po te same metody i ściga opozycję, wykorzystując ten sam artykuł, który był stosowany do walki z opozycją za komuny. Mój ojciec musiał stawać po tej stronie, gdzie stał. Z nim komuna również walczyła. Teraz państwo tu walczycie z jego córką.
Panie Kaczyński! Po prostu wstyd. Panie Kaczyński, chcę panu to powiedzieć. My jesteśmy po stronie obywateli i obywatelek. A wy? Wy jesteście tam, gdzie stoi i stało ZOMO.
Dziękuję uprzejmie i będę robić swoje. Naprawdę się nie boję. Jeżeli ktokolwiek będzie się czuł zagrożony przez działania Prawa i Sprawiedliwości, będę stała po ich stronie. Dziękuję państwu.
(Część posłów wstaje, oklaski)
(Głos z sali: Zuch-kobieta.)
(Głos z sali: Nigdy nie będziesz szła sama.)
(Poseł Janusz Korwin-Mikke: Miała nas pani przekonać, żeby zagłosować... immunitetu, ale nie przekonała nas pani, i tak zagłosujemy przeciwko.)
Przebieg posiedzenia