9. kadencja, 70. posiedzenie, 2. dzień (12-01-2023)

11. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska Małgorzata Golińska:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Poseł! Niestety to prawda. Pierwsza transza - czyli blisko 180 obszarów, dokładnie 184 obszary, które na szybko miały być wyznaczone w momencie, kiedy mieliśmy wstąpić do Unii Europejskiej - była wyznaczana, delikatnie mówiąc, z lekceważeniem głosu samorządów. I faktycznie w 2005 r. i 2006 r. wiele gmin nagle dowiedziało się, że zostało objętych siecią Natura 2000. Rozpoczęły się olbrzymie protesty. Wtedy również zostało zmienione prawo i w ustawie o ochronie przyrody zapisano obowiązek konsultacji.

    Natomiast to nie tylko ta kwestia została wtedy potraktowana bardzo lekceważąco. Zwrócę uwagę, że dzisiaj, kiedy weryfikujemy te wszystkie działania związane z wdrażaniem sieci Natura 2000, zaobserwowaliśmy również sposób opracowywania dokumentów w perspektywie na lata 2007-2013, brak pozyskiwania obligatoryjnych danych przyrodniczych na bazie inwentaryzacji terenowych. Większość tamtych dokumentów, z tamtego czasu, zawiera zapisy mówiące, że istnieje konieczność dalszego rozpoznawania przedmiotów ochrony. To z kolei spowodowało sytuację, że Komisja Europejska zakwestionowała ówczesny sposób opracowywania przez Polskę celów ochrony w dokumentach planistycznych, a to z kolei przełożyło się na to, że my dzisiaj musimy korygować te błędy. Ta korekta wymaga od nas ponownego wyjścia w teren, wykonania badań, inwentaryzacji, wydania środków finansowych. Ale co groźniejsze, Komisja Europejska może nas zapytać, co się stało z wyznaczonymi ówcześnie obszarami. Jeśli np. dzisiaj w drodze inwentaryzacji odkrywamy, że z wyznaczonego obszaru kilkusethektarowego faktycznej ochronie podlega kilkadziesiąt hektarów, to pierwsze pytanie może być takie, co się stało z tym obszarem. Ale co gorsze jeszcze, dzisiaj w przypadku niewłaściwie wyznaczonych obszarów, kiedy planujemy tam robić inwestycje, te inwestycje mogą być blokowane jako te, które naruszają obszar, choć faktycznie tam przedmiotu ochrony nie ma.

    A więc ile razy dzisiaj opozycja zarzuca nam brak praworządności, tyle razy trzeba zapytać, jak opozycja realizowała prawo polskie i prawo unijne wtedy, kiedy rządziła, w zakresie wdrażania dyrektywy siedliskowej i dyrektywy ptasiej. Ile razy opozycja nam mówi o lekceważeniu samorządów, tyle razy musimy przypomnieć, jak wdrażała pierwszą transzę sieci Natura 2000 w Polsce.

    I ile razy opozycja będzie się ubierała w ekopiórka, tyle razy trzeba będzie ją zapytać, w jaki sposób (Dzwonek) chroniono przyrodę wtedy, kiedy wdrażano obszary bez rozeznania w inwentaryzacji przyrodniczej. Dziękuję.


Przebieg posiedzenia