9. kadencja, 71. posiedzenie, 1. dzień (25-01-2023)

5. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o finansowaniu wspólnej polityki rolnej na lata 2023-2027 (druki nr 2934 i 2955).

Poseł Kazimierz Plocke:

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Przedstawiam stanowisko Koalicji Obywatelskiej wobec projektu ustawy o finansowaniu wspólnej polityki rolnej na lata 2023-2027.

    Polskie rolnictwo stoi na unijnych funduszach. 60% pieniędzy w budżecie na rolnictwo to środki finansowe pochodzące z Unii Europejskiej, którą wasz obóz polityczny krytykuje i osłabia od wielu tygodni, można powiedzieć, lat. W tym roku będzie to kwota ponad 25 mld zł. Warto o tym pamiętać.

    Środki na realizację Planu Strategicznego dla wspólnej polityki rolnej na lata 2023-2027 to część perspektywy budżetowej na lata 2021-2027. To w kontekście wypowiedzi pana premiera Morawieckiego, jakoby 25 mld euro, które w najbliższych 5 latach popłyną na polską wieś z Brukseli, dzięki Zjednoczonej Prawicy - w której jest koalicjant, który z tej Unii nas wyprowadza - było czymś nadzwyczajnym. Naszym zdaniem był to zabieg PR-owy w dobie kryzysu.

    A z jakim skutkiem negocjowaliście ten budżet? Otóż w latach 2018-2020 rząd Zjednoczonej Prawicy nie poradził sobie w brukselskich negocjacjach w sprawie wspólnej polityki rolnej na lata 2021-2027. Dał temu wyraz były minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel w liście otwartym z listopada 2021 r., w którym stwierdził, cytuję: Polska ma mniej środków na wspólną politykę rolną w latach 2021-2027 w stosunku do poprzednich okresów budżetowych, co będzie skutkowało mniejszymi dopłatami bezpośrednimi. Koniec cytatu. Dziś wiemy, że na nową perspektywę budżetową Polska otrzyma łącznie ok. 32 mld euro. To nieco mniej niż wynegocjował rząd PO-PSL w latach 2014-2020. Wspomniany już były minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel w liście do prezydenta Dudy napisał, cytuję: Podczas uzgodnień konkluzji wieloletnich ram finansowych utraciliśmy 1,5 mld euro dla rolników. Koniec cytatu. Tym samym na dopłaty bezpośrednie mamy dzisiaj o 2% mniej niż w poprzednich budżetach, a na rozwój obszarów wiejskich - o ok. 12,9%. W praktyce oznacza to, że w przypadku małych gospodarstw rolnych wprowadzono mechanizm dopłat uzupełniających, po to żeby płatności podwyższyć. W roku 2022 przeznaczono na ten cel 400 mln zł, co w przeliczeniu na 1 ha daje kwotę ok. 40 zł.

    Panie Ministrze! Jeszcze raz prosilibyśmy o informacje, jak będą kształtować się płatności bezpośrednie w latach 2023-2027 w porównaniu z innymi państwami. Często słyszymy, że dochodzimy do średniej europejskiej. Chcemy wiedzieć, jak to będzie się kształtowało w Polsce.

    I sprawa ważna. Dla obszarów wiejskich, gdzie pieniędzy jest mniej, alternatywą miał być Krajowy Plan Odbudowy, w którym zapisano ponad 2 mld euro w formie dotacji i pożyczek. Na 2023 r. w ustawie budżetowej wpisano 2,9 mld zł jako wydatki na realizację inwestycji w sektorze rolnym. Jak wiemy, od wielu miesięcy trwa spór z Komisją Europejską w sprawie Krajowego Planu Odbudowy. Pytanie, które stawiamy publicznie: Czy jeszcze w tym roku polscy rolnicy mogą otrzymać pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy na realizację inwestycji?

    Jesteśmy przyzwyczajeni do mnogości programów dla rolnictwa ze strony Zjednoczonej Prawicy. Jeszcze o jednym chciałbym wspomnieć, mianowicie o programie partyjnym Polski Ład, w którym zapisano, że w latach 2021-2030 co roku na rolnictwo ma być przeznaczone 5 mld zł. Panie ministrze, gdzie i w którym akcie prawnym są te pieniądze? Czy już może porzuciliście ten program na zawsze?

    Wracam do pieniędzy, którymi dzisiaj bardzo mocno się chwalicie. Po pierwsze, zwracamy uwagę, że to są pieniądze pochodzące z budżetu Unii Europejskiej. Po drugie, niestety tych pieniędzy jest mniej, niż powinno być, bo przegraliście unijne negocjacje dla polskiej wsi. Po trzecie, to są pieniądze, które rolnikom się po prostu należą. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia