9. kadencja, 71. posiedzenie, 1. dzień (25-01-2023)

5. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o finansowaniu wspólnej polityki rolnej na lata 2023-2027 (druki nr 2934 i 2955).

Poseł Michał Urbaniak:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Dziś w Sejmie nihil novi, rząd Mateusza Morawieckiego po raz kolejny będzie ulegał Brukseli. Ciekawe. Kto by się spodziewał, prawda? Wiemy, że ta konkretna ustawa jest dość techniczna, ale ona też zasługuje na ogólny komentarz dotyczący tej polityki. Tym razem PiS zgodził się na wspólną politykę rolną, zgodziło się na nią całe państwo polskie, ale widzimy, że idą dalej, bo zakłada się także ograniczanie w przyszłości naszej produkcji rolnej, hodowli ze względu na ekofantazmaty brukselskich elit. Taka polityka właściwie na dłuższą metę będzie skutkować jednym - głodem, który będzie poprzedzony ogromnym wzrostem cen, a także inflacją. Tutaj przecież z komisarzami europejskimi chcecie liczyć rolnikom jakieś ekopunkty w ramach ekoschematu np. rolnictwa węglowego, a w zamian za to wypłacać pieniądze. Zamiast poluzować i pozwolić rolnikom normalnie pracować, dajecie się wmanewrować w zideologizowane gierki. Maksymalne podporządkowanie polityki rolnej Brukseli to jest ślepa uliczka i wy się na to po prostu zgadzacie. Priorytetem dla Unii nie jest dzisiaj wydajność i wyżywienie Europejczyków czy krajów zależnych mniej lub bardziej od Europy w kontekście dostaw żywności. Jest nim po prostu ideologiczna fiksacja. Według Brukseli mamy np. zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych poprzez ograniczenie jedzenia mięsa, a przy okazji wiele popularnych warzyw też wymaga większego zużycia zasobów naturalnych. Szkoda, że to po prostu nie ma sensu. Jeśli nawet najwięksi emitenci, takie kraje jak Ameryka, Stany Zjednoczone, Chiny, po prostu nie zmniejszą swojej emisji, to będzie kropla w morzu, to nie ma sensu. Już w 2020 r. Konfederacja przygotowała wniosek o postawienie Mateusza Morawieckiego przed Trybunałem Stanu, właśnie za poddawanie Polski dyktatowi z Brukseli, i przypominam, że to dalej aktualne.


Przebieg posiedzenia