9. kadencja, 71. posiedzenie, 1. dzień (25-01-2023)

9. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych o pilnym rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie niektórych źródeł ciepła w związku z sytuacją na rynku paliw oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2950 i 2973).

Poseł Tomasz Piotr Nowak:

    Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Inna pani minister o nazwisku Moskwa z tej mównicy sejmowej zapewniała nas w lipcu, że podwyżka cen ciepła we wszystkich spółdzielniach mieszkaniowych, we wszystkich naszych domach nie będzie większa niż 40%.

    (Poseł Wojciech Saługa: Tak było.)

    (Poseł Jakub Rutnicki: Kłamstwo.)

    I w związku z tym zapowiedziała ustawę, która pojawiła się w sierpniu. Procedowaliśmy nad nią do połowy... Głosowaliśmy nad nią na początku września, 2 września. Również 2 września głosowaliśmy nad przygotowanymi przez Koalicję Obywatelską poprawkami do tej ustawy, które tak naprawdę wprowadziłyby system, który teraz PiS chce wprowadzić, bowiem ten system, który PiS wtedy wprowadził, okazał się nieskuteczny, okazał się bankrutem.

    (Poseł Jakub Rutnicki: Jak wszystko.)

    Wzrosty cen ciepła w przypadku niektórych spółdzielni, niektórych przedsiębiorstw energetycznych i odbiorców w spółdzielniach sięgały zdecydowanie wyżej niż te 40%. Widzieliśmy ostatnio nawet protesty, chociażby w Piotrkowie Trybunalskim, słyszeliśmy też o Łasku. W moim Koninie cena ciepła wzrosła o 67% i ludzie się pytają: Jak to, panie pośle? Przecież obietnica była, że będzie drożej o 40% i nic więcej. A tymczasem co?

    (Poseł Wojciech Saługa: Też mnie pytają.)

    I co ja mam odpowiedzieć? Odpowiadam, że system, który wprowadził wtedy PiS, był systemem, w ramach którego niestety oszukano wielu odbiorców, bowiem te 67% zostało... Ludzie myśleli, ze będzie tak, jak tak naprawdę teraz chce zrobić PiS, czyli że będzie chodziło o cenę ciepła ze wszystkimi kosztami na określony dzień plus 40%. Teraz PiS chce tak zrobić, ale licząc od 30 września 2022 r. Ten dzień będzie dniem zero. A przecież poprzednio liczono od 31 marca 2022 r. i to od tego dnia powinno się zastosować te 40%. PiS w poprzednim rozdaniu zastosował średnią cenę, która niby to tworzyła te 42%, ale tak wszystko się pokomplikowało, przekombinowane to było tak bardzo, że doszło do kompromitacji. Teraz mamy do czynienia z racjonalniejszym projektem, który konsumuje pomysły Koalicji Obywatelskiej, z tym że jest tu luka.

    (Poseł Jakub Rutnicki: I rok opóźnienia.)

    Między 31 marca a 30 września doszło do znacznej zmiany - to są już zupełnie inne ceny energii, zupełnie inne koszty związane z produkcją tej energii, o wiele wyższe. W Koninie to będzie np. tak: cena z 31 marca plus 67% i teraz jest możliwość zaakceptowania tego na poziomie z 30 września... Można do tego poziomu od 30 września dodać teraz cap cenowy na poziomie 40%. Szanowni państwo, to jest nie do przyjęcia. Uważamy, że trzeba cofnąć tę datę, i stosowną poprawkę dotyczącą cofnięcia tej daty złożymy.

    Druga sprawa. Niestety, szanowni państwo, przedsiębiorcy: firmy małe, firmy średnie znowuż nie mogą się doczekać tego, żeby uznać je za te podmioty, którym trzeba pomóc. Sami widzimy, co się dzieje, ile firm się zwija w tej chwili z powodu kosztów energii, również cieplnej. I to, że wobec sklepu za rogiem albo małej piekarni na osiedlu nie można zastosować tej niższej ceny ciepła, jest dziwne i chyba nie powinno się to tak odbywać. Też będzie w tej sprawie poprawka.

    Pani Minister! Cały czas mamy informacje o funduszu przeciwdziałania COVID-19. To jest naprawdę fundusz, który tak się rozrasta, rozrasta, rozrasta i cały czas jest tu jakieś ratowanie, z tego funduszu finansowane są te wszystkie podwyżki. Może wreszcie z tej mównicy... Ja wiem, że odcięliście parlament od informacji o tym funduszu, nikt z nas nie wie, ile tam jest pieniędzy, skąd są te pieniądze i ile jeszcze ich tam zostało. Może tam cały czas działa maszynka i się dodrukowuje te pieniądze, może tak właśnie jest. W każdym razie dobrze by było, gdybyśmy się dowiedzieli jako posłowie, jak to działa, wreszcie dostali jakieś zestawienie, bo przy każdej ustawie mamy wymieniony ten fundusz COVID-owy.

    Ostatnia sprawa dotyczy gmin, które mogą obniżyć ceny rachunków za ciepło. (Dzwonek) To jest taki fajny myk, bo zawsze będziecie mogli powiedzieć, że ciepło mogłoby być tańsze, gdyby gminy się w to zaangażowały. Tylko że to jest oczywistą hipokryzją polityczną, bo wiecie, że najpierw te gminy załatwiliście od strony finansowej. Dziękuję bardzo.

    Zgłaszam poprawki do... (Oklaski)


Przebieg posiedzenia