9. kadencja, 71. posiedzenie, 2. dzień (26-01-2023)
14. punkt porządku dziennego:
Informacja bieżąca.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Ryszard Bartosik:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Rząd Prawa i Sprawiedliwości na pierwszym miejscu stawia sprawy wsi i rolników. Każdego dnia w dialogu z rolnikami, z organizacjami rolniczymi staramy się rozwiązywać problemy, które dotykają polską wieś i polskie rolnictwo. Staramy się je rozwiązywać w porozumieniu z rolnikami, mimo że pracujemy w czasach bardzo trudnych, bo jeszcze nie zakończyła się pandemia, a już zmagamy się z sytuacją wojenną na Ukrainie i z jej skutkami. Ta sytuacja jest wyjątkowa, nadzwyczajna, wpływa na całą polską gospodarkę, ale także, a może przede wszystkim, na nasze rolnictwo. Każdego dnia pojawiają się nowe informacje, które mają wpływ, z reguły niekorzystny, na sytuację ekonomiczną wsi.
Szanowni Państwo! Kiedy wybuchła wojna, na rynkach żywnościowych wybuchła panika. Doszliśmy do sytuacji, kiedy firmy zajmujące się obrotem zbożem i innymi płodami rolnymi zaczęły gromadzić, magazynować te towary. Niektóre państwa ograniczały handel zbożem, my również w ministerstwie dysponujemy pismami, nawet pismami izb rolniczych, które wnoszą o to, aby zatrzymać sprzedaż zboża. Mówię o sytuacji z marca, z kwietnia ub.r. W związku z tym ceny, głównie zboża, mocno poszybowały w górę. Cena pszenicy dochodziła do 1600 zł za 1 t, podobnie było z innymi produktami rolnymi. Ale z drugiej strony zaczęły rosnąć koszty. W wyniku najpierw szantażu gazowego, paliwowo-energetycznego Putina, a następnie agresji Rosji na Ukrainę z dnia na dzień o wieleset procent zdrożały gaz i ropa. To miało wpływ na koszty produkcji rolnej, głównie na ceny nawozów, w związku z czym rząd Rzeczypospolitej, rząd Prawa i Sprawiedliwości postanowił udzielić wsparcia.
Jako jedyny kraj w Europie przeznaczyliśmy na pomoc dla rolników w związku ze zwyżką cen nawozów 3900 mln zł. Te środki były dysponowane przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Wszyscy rolnicy, którzy stosują nawozy, którzy spełniali warunki, takie wsparcie otrzymali. Wydaliśmy na ten cel z budżetu krajowego 2600 mln zł. Te środki trafiły do rolników i była to bardzo znacząca i wydatna pomoc.
Oprócz tych klęsk i nieszczęść, o których mówiłem, cały czas zmagamy się przecież z ASF-em i to zmagamy się skutecznie, bo tych ognisk jest coraz mniej. W ostatnim okresie ta liczba zmalała do kilkunastu w kraju. Ale w związku z tym stosowaliśmy wsparcie dla producentów trzody chlewnej, dla tych, którzy w wyniku ASF-u musieli likwidować swoją produkcję w gospodarstwach, ale również dla tych, którzy chcieli odtworzyć produkcję, i takie środki na odtworzenie były. Był też program dla producentów prosiąt, dla tych, którzy mają lochy. Ten program był również realizowany. Pomagaliśmy też producentom jabłek, kiedy sytuacja była bardzo trudna.
Szanowni Państwo! Cały czas dopłacamy do ubezpieczeń upraw rolnych - 65% do składki. Ta dopłata cały czas funkcjonuje. Przy okazji powstało Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych AGRO, czyli AGRO TUW, które powstało ze środków funduszu ubezpieczenia społecznego rolników. To towarzystwo jako TUW również funkcjonuje i służy rolnikom. Stosujemy też dopłaty do tzw. paliwa rolniczego. Na ten cel wydajemy ponad 1300 mln zł rocznie. To jest wsparcie dla wszystkich tych, którzy uprawiają ziemię, ale także dla tych, którzy hodują bydło mleczne.
Szanowni Państwo! To szeroka gama wsparcia, ale nie jesteśmy w stanie wszędzie i wszystkim do końca zrekompensować skutków tych wszystkich niekorzystnych zdarzeń, które mają wpływ na naszą gospodarkę, a przede wszystkim na rolnictwo.
W ostatnim czasie jest dużo informacji dotyczących napływu zboża z Ukrainy, związanych z cenami zbóż, które niestety spadają. Szanowni państwo, tak jak mówiłem, to zboże zostało zatrzymane ze względu na obawy, że zboża zabraknie. Chodzi o to, że być może niektórzy liczyli, że ten wzrost cen będzie jeszcze większy. Natomiast spadek cen obserwujemy na wszystkich giełdach, głównie na giełdzie paryskiej, i to jest główna przyczyna spadku cen zbóż. Oczywiście jedną z przyczyn jest import zboża z Ukrainy, ale to ma znikomy wpływ, bo większość tego zboża jest przesyłana dalej, do innych krajów europejskich czy pozaunijnych. To jest tylko jedna z przyczyn. W tej chwili pszenica w skupie jest po 1230-1250 zł. Zamojskie Zakłady Zbożowe oferują taką cenę i skupują pszenicę.
Gorzej jest na rynku kukurydzy. To w związku z tym, że jesteśmy dopiero co po żniwach kukurydzianych i że na tereny przygraniczne wpłynęła jakaś część kukurydzy z Ukrainy. Ale, szanowni państwo, sytuacja nie jest tragiczna. Chcę przypomnieć, że pszenica konsumpcyjna, która kosztowała w styczniu tego roku 1398 zł, była tańsza o 5,7% niż przed miesiącem, ale o ok. 11% droższa niż przed wybuchem wojny na Ukrainie, o 7% droższa niż rok wcześniej i o 52% droższa niż 2 lata temu. Kukurydza paszowa, która kosztowała 1287 zł, kosztuje o 17% więcej niż przed wybuchem wojny na Ukrainie, o 21% więcej niż rok temu i o 59% więcej niż 2 lata temu. Tak to historycznie się kształtowało.
Szanowni Państwo! (Dzwonek) Stosujemy też monitoring wszystkich zbóż, które wpływają do naszego kraju. Przewidujemy dalsze wsparcie dla producentów trzody chlewnej. Pracujemy nad tym, aby to wsparcie trafiało przede wszystkim na odtworzenie produkcji. Monitorujemy również ceny nawozów, które w ostatnim czasie spadły. Mamy nadzieję, że w związku z obniżką cen gazu te ceny mogą spaść. Gdyby ceny nawozów rosły, będziemy reagować, tak aby cena nawozu dla naszych rolników była akceptowalna. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia