9. kadencja, 71. posiedzenie, 2. dzień (26-01-2023)
10. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy, rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy oraz niektórych innych ustaw oraz poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2651, 2800, 2897 i 2930).
Poseł Robert Kropiwnicki:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ten projekt jest tak świetny, tak cudownie przygotowany, że dzisiaj składacie 21 poprawek, o których pani nie powiedziała.
(Poseł Barbara Bartuś: Trzy projekty.)
Nie odniosła się pani w sposób merytoryczny do tych poprawek, a dzisiaj wieczorem mamy nad nimi głosować. Ja w międzyczasie mam jeszcze posiedzenie komisję. Gdzie są eksperci? Kto ma się tym tak naprawdę zająć? Przecież to jest po prostu fikcja, jeśli chodzi o proces legislacyjny i trzecie czytanie.
(Głos z sali: Dlatego pani się śmieje.)
Nie wiadomo, jakie są te poprawki. Możecie nimi wywrócić ten projekt. Robiliście tak wielokrotnie. Zgłaszacie je dzisiaj i dzisiaj mamy nad nimi głosować. To jest szaleństwo. Tzw. ciszę legislacyjną wprowadzono właśnie dlatego, żeby pół roku przed rozpoczęciem czynności wyborczych nie zmieniać Kodeksu wyborczego, żeby reguły gry były jasne. Wy je po prostu ciągle łamiecie. Łamiecie je cały czas i próbujecie dostosować do tego Kodeks wyborczy. Chodzi o to, żebyście mogli jeszcze bardziej go łamać, żeby tzw. limity finansowania i przejrzystość finansowania kampanii wyborczych były po prostu fikcją. Do tego zmierza wasza zmiana w art. 106. Chcecie wprowadzić możliwość finansowania kampanii wyborczych przez każdego. Przykładem tego, jak może wyglądać kampania wyborcza w najbliższym czasie, jest to, co dzieje się już teraz. Wasza posłanka Gembicka zaprasza na koncert kolęd, na wielkie kolędowanie w Wąbrzeźnie. Świetnie, że zaprasza. Jest to darmowy koncert ważnego zespołu disco polo. Nazwisko pani poseł jest wielkie, a nazwa sponsora malutka - Fundacja Orlen. Fundacja Orlen to finansuje, ale jest to napisane malutkimi literami, a nazwisko posła jest wielkie. Na tym polega nielegalne finansowanie kampanii wyborczej, które po prostu się rozkręca. Fundacja Orlen, KGHM oraz wiele innych fundacji i spółek Skarbu Państwa, które nakarmił wasz rząd, będzie finansować setki takich koncertów.
(Poseł Barbara Bartuś: Ja tam widzę duże zaproszenie...)
Wasz kolega Horała będzie organizował instytucje promujące CPK nad morzem, w górach i wszędzie tam, gdzie są wasi koledzy. Nielegalnemu finansowaniu kampanii wyborczej trzeba położyć kres, bo to jest po prostu nieuczciwa gra. W ten sposób chcecie zabetonować swoją władzę na zawsze, ale Polacy się na to nie godzą. Po prostu was pogonią, a nowa Państwowa Komisja Wyborcza pewnie uwzględni protesty i będzie robiła wszystko, żeby wyrzucić sprawozdania partii, które przyjęły nielegalne finansowanie. Przypomnę, że to jest cały czas nielegalne finansowanie kampanii wyborczej. Tego właśnie dotyczy w projekcie art. 106, który chcecie w ten sposób zmienić.
Mówicie o działaniach profrekwencyjnych, a tymczasem wyrzucacie art. 37d, który mówi o tym, że trzeba poinformować wyborców, że wybory się odbywają i w jakim miejscu się odbywają. To wyrzucacie. To wam nie przeszkadza.
Chcemy wprowadzić głosowanie korespondencyjne - zgłaszamy taką poprawkę - bo uważamy, że to jest mechanizm naprawdę wspierający frekwencję w wyborach. W wyborach prezydenckich, na czas których incydentalnie przywróciliście głosowanie korespondencyjne, bo wtedy nagle wam się spodobało, korespondencyjnie zagłosowało prawie 600 tys. wyborców, z tego 400 tys. za granicą i 200 tys. w Polsce. Naprawdę duża liczba wyborców z tego skorzystała. W 2015 r. zarówno w wyborach prezydenckich, jak i w wyborach parlamentarnych również było głosowanie korespondencyjne. To wszystko działało, a wy to wyrzuciliście z niewiadomych powodów. Dzisiaj mówicie, że działacie profrekwencyjnie. To jest po prostu zwykła fikcja. Nie nabierajmy się na to.
Chcemy umożliwić głosowanie Polakom mieszkającym za granicą, szczególnie tam, gdzie odległości od konsulatów, od punktów, w których można oddać głos, są ogromne. Często są to tysiące kilometrów. Te osoby będą mogły oddać głosy tylko przez głosowanie korespondencyjne. Przypomnę, że w wyborach prezydenckich było ok. 400 tys. ludzi, którzy zagłosowali w ten sposób, od których odebrano koperty. Wysłano 700 tys. kopert, a zwrócono 614 tys., z czego prawie 400 tys. właśnie za granicą. To są naprawdę poważne liczby. O tym możemy rozmawiać. To są prawdziwe zmiany i do tego was zachęcam. Wy jakoś nie bardzo chcecie rozmawiać o tym, co naprawdę może pomóc.
Chcecie zrobić malutkie obwody wyborcze. My nie jesteśmy przeciw. Co do zasady można to zrobić, ale trzeba to robić w odpowiednim czasie, żeby gminy faktycznie mogły to zrealizować, a nie na łapu-capu. Przecież procedura, którą wprowadzacie, daje pół roku na przygotowanie obwodowych komisji wyborczych, a do wyborów, do rozpoczęcia czynności wyborczych zostało już mniej niż pół roku. O tym dyskutować nie chcecie. Mówią wam to samorządowcy, mówią wam to eksperci (Dzwonek), a wy wszytko wiecie lepiej. Potem kończy się tak, jak wybory Sasina - jednym wielkim bajzlem i wyrzucaniem publicznych pieniędzy. Pójdźcie po rozum do głowy, wprowadźmy głosowanie korespondencyjne i zastanówmy się nad tym. To jest jeden wielki bałagan.
Panie Marszałku! Składam wniosek o odrzucenie projektu i ewentualne poprawki, jeżeli wniosek nie przejdzie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia