9. kadencja, 71. posiedzenie, 2. dzień (26-01-2023)

10. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy, rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy oraz niektórych innych ustaw oraz poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2651, 2800, 2897 i 2930).

Poseł Krzysztof Gawkowski:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Prawo wyborcze w każdym państwie to fundament obrony demokracji i wyraz troski o tę demokrację. W Polsce tę troskę wyraża się w dość kuriozalny sposób, dlatego że w roku wyborczym, który poprzedza kolejny, następny rok, wybory będą trzy razy - na jesieni i wiosną. To prawo powinno być stabilne i powinno obowiązywać w taki sposób, żeby jego zasady były znane i przez nikogo nie były podważane.

    Prawo i Sprawiedliwość jednak ma w nosie te zasady i przygotowało takie zmiany legislacyjne, które po pierwsze, mogą służyć konkretnej partii politycznej, a po drugie, mogą prowadzić do tego, że będą wzajemne oskarżenia o fałszerstwa po zakończeniu tych wyborów.

    Prawo wyborcze powinno szanować święto demokracji. W Polsce prawo wyborcze po zmianach, które proponuje Prawo i Sprawiedliwość, ma służyć partii, żeby łatwiej wygrywała wybory. Prawo i Sprawiedliwość chce, żeby liczyć głosy w taki sposób, aby było to korzystne dla partii, które te zmiany wprowadza. To nieuczciwe zasady i prowadzące do wielkiego chaosu.

    Przygotowanie prawa wyborczego powinno być jasne i czytelne, dlatego prawa wyborczego nie powinno się zmieniać w roku wyborczym - i to fundamentalny zarzut co do proponowanych zmian. Dlatego jeżeli mamy pracować nad zmianami, powinniśmy je obłożyć długim vacatio legis, takim, które zajrzy za horyzont zmian, czyli na rok 2025. To jest pierwsza z poprawek, które będziemy składali.

    My na lewicy mamy przekonanie, że Kodeks wyborczy można i trzeba poprawiać. Ale trzeba to robić w czasie, który nie budzi wątpliwości, dlatego ten 2023 r. jest tak specyficzny. Mieliśmy 3 lata, żeby nad tym prawem pracować, nikt się nad tym nie pochylił pomimo tego, że wielokrotnie politycy PiS-u o tym mówili i to zapowiadali.

    Zmiany w ustawie, które proponuje PiS, budzą duże kontrowersje na wielu polach. Po pierwsze, wydłużenie pracy komisji obwodowej. Po drugie, doprowadzenie do sytuacji, w której będziemy mieli brak możliwości zgłaszania mężów zaufania bez ominięcia systemów informatycznych, czyli wykluczenie dużej części społeczeństwa, która np. nie ma jeszcze dzisiaj profilu zaufanego.

    Prawo wyborcze w Polsce ma być skonstruowane tak, że jedną kartę do głosowania będziemy liczyli całą komisją, co może spowodować, że wyniki wyborów zostaną ogłoszone kilka dni później. To rodzi kolejne komplikacje i chaos, dlatego że Państwowa Komisja Wyborcza będzie ogłaszała wyniki cząstkowe. Przecież nikt nie potrafi sobie wyobrazić, że wszystkie wyniki będą od razu. A to znaczy, że jedna partia, druga partia czy trzecia partia może przez wiele godzin wygrywać wybory, a na koniec okaże się, że wynik jest inny, bo najzwyczajniej w świecie spłyną wyniki z komisji obwodowych z dużych miast. Toż to jest przecież normalne i widzimy to, obserwujemy od lat. I co wtedy się stanie? Jeżeli jedna partia będzie wygrywała wybory przez 24 godziny albo 48 godzin, a druga partia wygra te wybory, to każda będzie czuła się w obowiązku oskarżenia drugiej. Chaos i komplikacja.

    Składamy zatem poprawki, które mają naprawić tę ustawę. Chcemy działań preferencyjnych, chcemy, aby Kodeks wyborczy był porządny, żeby każdy obywatel wiedział, że państwo, rząd i Sejm go szanują. Bo to wszystko jest możliwe do zrobienia, ale wystarczy dobra wola. O tę dobrą wolę apeluję, składając poprawki do projektu, i mam nadzieję na ich przyjęcie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia