9. kadencja, 71. posiedzenie, 2. dzień (26-01-2023)
10. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy, rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy oraz niektórych innych ustaw oraz poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2651, 2800, 2897 i 2930).
Poseł Barbara Bartuś:
Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałabym odnieść się do tych merytorycznych kwestii, które były poruszane podczas państwa wystąpień, zarówno podczas wystąpień klubowych, jak i pytań. Chciałabym odnieść się do nich jako sprawozdawca komisji. Część tych wątków była przez państwa podnoszona na posiedzeniu komisji. Miałam tylko 5 minut na wystąpienie klubowe, podczas którego składałam poprawki. Mówiłam, że wiele tych poprawek wynika z dyskusji i z tych zastrzeżeń, które pojawiły się podczas posiedzenia komisji. Teraz po kolei.
W wystąpieniu klubowym Platformy Obywatelskiej pojawił się temat wysyłania pisemnego zawiadomienia do wszystkich wyborców o tym, że są zarządzone wybory, czyli tzw. druków bezadresowych, które są wysyłane. Komisja wyborcza... Ten temat był mocno dyskutowany na posiedzeniu komisji i dlatego w tym projekcie jest zapis o tym, żeby tego nie robić. To jest postulat Krajowego Biura Wyborczego i Państwowej Komisji Wyborczej. Podczas dyskusji wyszło, że nie wiadomo, czy z masą innych informacji - nawet nie ma wiadomości na ten temat - te druki bezadresowe do kogoś dochodzą, czy ktoś te druki w ogóle przegląda. To, że są zarządzone wybory, wiedzą wszyscy, bo o tym jest głośno we wszystkich mediach. Chcemy uniknąć niepotrzebnych kosztów, które w efekcie nic nie przynoszą. Chociażby w Sejmie odchodziliśmy od drukowania projektów ustaw, żeby oszczędzać papier, obniżać koszty, oszczędzać na pracy tych, którzy te ulotki powinni roznieść. Ten zapis nie służył niczemu, a generował wiele kosztów, dlatego został skreślony.
Kolejna sprawa, która była podnoszona, dotyczyła tego, że te zmiany powinny być wprowadzone dużo wcześniej, bo gminy muszą się przecież przygotować do zorganizowania obwodowych komisji. Szanowni państwo, gminy, samorządy będą miały wystarczająco dużo czasu na przygotowanie nowych punktów, większej liczby punktów. Trochę wiary, jeżeli chodzi o gospodarzy naszych gmin. Przecież mamy dużo czasu do tych najważniejszych, najgłośniejszych wyborów w tym roku, czyli wyborów parlamentarnych. Tak naprawdę obwodowe komisje powoływane są na 21 dni przed dniem wyborów, do których, przypomnę, mamy dużo czasu. Projekty ustaw zostały wniesione w ubiegłym roku. Teraz mamy styczeń. Liczę na to, że Senat nie będzie stosował żadnej obstrukcji. Z wiarą, że nam się to uda, pracowała też przez wiele godzin komisja.
Kolejny temat też został mocno zaakcentowany podczas posiedzenia komisji. Dyskutowaliśmy o dowożeniu i te zarzuty, które tutaj padły, padły też na posiedzeniu komisji, padły też podczas pierwszego czytania poselskiego projektu. Sprawa dotyczy przewozów autobusowych i zarzutów, które dzisiejsza opozycja kieruje w stronę Prawa i Sprawiedliwości. Kolejny raz wyjaśnię, że ustawa z 16 grudnia 2010 r. o publicznym transporcie zbiorowym - wtedy rządziła Platforma Obywatelska z PSL - doprowadziła do tego, że wszelkie kompetencje, jeśli chodzi o zapewnienie przewozów mieszkańcom, zostały przekazane na poziom samorządów, czyli na terenie gminy odpowiada za to wójt, na terenie powiatu - starosta, na terenie województwa - marszałek województwa. Trzeba przyznać, że faktycznie ci gospodarze - starostowie, wójtowie - różnie do tego tematu podeszli. Zauważyliśmy, że doszło do drastycznego ograniczenia liczby przewozów miejscowych. Mogę powiedzieć, że na moim terenie w ogóle nie mam żadnego państwowego przewoźnika, a autobusy zostały zastąpione przez tzw. busy. Prawo i Sprawiedliwość dostrzegło ten problem - nie przy okazji wyborów, ale dużo wcześniej - i przyjęło ustawę. Wprowadziliśmy tzw. rządowy fundusz przewozów autobusowych. Każdy samorząd, który jest obowiązany do zapewniania przewozów, otrzyma dofinansowanie, które może oferować przewoźnikom do każdego kilometra. Chodzi o to, aby te przewozy odtwarzać. Na szczęście dzieje się to w pewnym zakresie na moim terenie, chociaż z pewnością nie jest to wystarczające. Były rozstrzygnięcia. Każdy, kto zwrócił się o dofinansowanie, otrzymał je. Część kursów na moim terenie przywrócono. Najwięcej pracy włożyło w to województwo małopolskie, dlatego składam ukłony i podziękowania dla marszałka naszego województwa małopolskiego. Dziękuję, że te przewozy są odtwarzane. Niestety, nie wszędzie tak jest, dlatego ten zapis, który wprowadzamy, wynika z tego, że w dalszym ciągu zauważamy, że w mniejszych miejscowościach w Polsce powiatowej nie ma dostępu do przewozów. To jest kolejny krok rządu Prawa i Sprawiedliwości w kierunku tego, żeby ludzie z terenów takich jak ja nie czuli się wykluczeni. Dlatego jeszcze raz, prywatnie, jako mieszkaniec takiego terenu bardzo rządowi za to dziękuję.
Kolejny temat, który często był podnoszony przez Koalicję Polską, ale też przez Konfederację, to głosowanie przez Internet. Temat został przedyskutowany bardzo dokładnie na posiedzeniu komisji kodyfikacyjnej podczas rozpatrywania tych projektów ustaw. Państwowa Komisja Wyborcza i osoby, które są odpowiedzialne za przeprowadzenie wyborów, zwracały uwagę, że jednak mamy liczne ataki hakerskie.
(Poseł Robert Kropiwnicki: A korespondencyjne?)
Odnoszę się do pytania w imieniu komisji. O tym mówiliśmy, o głosowaniu przez Internet mówiliśmy dużo na posiedzeniu komisji. Pan poseł pozwoli, że odniosę się do tego, co padło z mównicy.
Jeśli chodzi o głosowanie przez Internet, to na dziś nie jesteśmy gotowi i nikt nie jest jeszcze gotowy, aby dać pewność, że wybory przez Internet nie zostałyby w jakiś sposób zaatakowane przez hakerów mimo wielu zapewnień, zabezpieczeń. Chodzi o to, żeby wybory były bezpieczne. A przecież najważniejsze w każdym postępowaniu wyborczym jest to, żeby wyniki wyborów odzwierciedlały wolę wyborców. Nie wprowadzamy tego, tym bardziej że - tak jak było podnoszone - do wyborów mamy tylko kilka miesięcy. Nie jesteśmy pewni takiego rozwiązania, więc go nie wprowadzamy.
(Poseł Robert Kropiwnicki: A korespondencyjne?)
Kolejny temat. Samorządy nie dadzą rady utworzyć przystanku, koszty mogą być wyższe na dowóz. Jeszcze raz wrócę do tematu przewozów. To na samorządach spoczywa obowiązek zapewnienia transportu, i to nie tylko w przypadku wyborów. Na utworzenie takiego przystanku samorząd otrzyma pieniądze od wojewody. Mam przekonanie, że to same pozytywy zarówno w przypadku mieszkańców, jak i samorządów, bo za to zadanie, które jest na co dzień zadaniem samorządów, zapłaci budżet państwa. Czyli poprzez wojewodę zapłacimy my wszyscy, żeby dany samorząd mógł taki przystanek zrobić.
Brak progu dla mniejszości narodowych. Myślę, że to się wyjaśniło w trakcie posiedzenia. Ani w przyjętym projekcie ustawy, który zawarty jest w druku nr 2930, ani w naszych poprawkach Prawa i Sprawiedliwości takiego zniesienia progu dla mniejszości narodowych nie ma.
Kolejny temat. Zarzut, który się pojawiał, a był dyskutowany na posiedzeniu komisji, to jest to... Chodzi o to, że to nie jest zmiana w prawie wyborczym, zmiana nie ilości... To, czego państwo żądacie, żeby to zrobić. Nie jest to zmiana w liczbie posłów w danym okręgu, nie jest zmieniana zasada D’Hondta, nie ma zmian dotyczących chociażby ograniczeń w przypadku mniejszości narodowych, jeżeli chodzi o udział w wyborach. Dlatego jeszcze raz podkreślam to, co było mówione na posiedzeniu komisji: te zmiany mają charakter techniczno-organizacyjny.
Kolejny zarzut, do którego bardzo trudno się odnieść, dotyczy tego, że ktoś chce ukraść wybory. Szanowni państwo! I projekty rządowe, i projekt poselski mają jeden podstawowy cel: żeby te wybory były prawdziwym świętem demokracji i żeby każdy w nich mógł wziąć udział. Najwięcej dyskusji, najwięcej odniesień, najwięcej zarzutów i tak naprawdę hipokryzji dotyczyło dyskusji nad art. 106 i kwestii prowadzenia kampanii wyborczej.
Szanowni Państwo! Jeżeli chodzi o art. 106, to była propozycja zmiany, też zmiany technicznej, która była w poselskim projekcie i która w takim brzmieniu została pozostawiona na posiedzeniu komisji. To była zmiana wskazywana przez Państwową Komisję Wyborczą. Pan przewodniczący, pan sędzia Marciniak, który był na posiedzeniu komisji, tłumaczył, dlaczego mają problem we właściwym stosowaniu art. 106 i dobrym odczytywaniu tego artykułu, kiedy jest potrzebna zgoda pełnomocnika czy konieczna zgoda pełnomocnika na zbieranie podpisów. Chodziło w tym przepisie, dokładniej mówiąc, o przecinek, bo ten przepis się zmieniał i pojawiły się wątpliwości. My, wychodząc naprzeciw tym wątpliwościom, żeby je rozwiać, jako poselski projekt był wniesiony, zmiana tego art. 106... Na posiedzeniu komisji podtrzymywaliśmy za namową i PKW, i Krajowego Biura Wyborczego zaproponowaną treść, ale w związku z tym, że macie państwo tyle wątpliwości, tyle podejrzeń odnośnie do tego brzmienia, to jedna z tych poprawek dotyczy art. 106, tego, że go nie ruszamy. On powinien być poprawiony, bo o to upominają się instytucje odpowiedzialne za przeprowadzenie wyborów, ale skoro państwo tego nie chcecie, to tego nie robimy.
Te zmiany, które wprowadzamy, są po to, aby technicznie poprawić dostęp do tych wyborów, ich transparentność, aby te przepisy były jasne. To wielokrotnie było podkreślane na posiedzeniu komisji, bo takie są intencje, takie intencje były przedstawiane przez rząd w projektach rządowych, takie są intencje komisji, aby ten projekt pomógł. Każdy czas, który wystarczy na to, aby coś poprawić, jest dobry, dlatego konieczne jest, aby ten projekt ustawy jak najszybciej, ale dobrze przeprocedować.
Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:
Dziękujemy.
Poseł Barbara Bartuś:
Dlatego ten projekt, powstał z trzech projektów ustaw. Po to były te 2 tygodnie, abyśmy mogli to przeanalizować.
I teraz już ostatnie słowo, bo były też zarzuty, że ja nie powiedziałam o tych poprawkach. Te poprawki będą przedstawione na posiedzeniu komisji, ale to właśnie są takie poprawki, które - jeżeli chodzi o pewne wątpliwości, wejście w życie ustawy, przepisy przejściowe - zostały wprowadzone po tej dyskusji. Zresztą były z naszej strony deklaracje na posiedzeniu komisji, że poprawki, w przypadku których są jeszcze wątpliwości, zostaną przedstawione. I stąd te poprawki.
Jeszcze raz w imieniu komisji wnoszę, aby ten projekt ustawy z poprawkami, które wychodzą naprzeciw temu (Dzwonek), co było na posiedzeniu komisji, został przyjęty. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia