9. kadencja, 71. posiedzenie, 2. dzień (26-01-2023)

12. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej (druki nr 2935 i 2983).

Poseł Jerzy Hardie-Douglas:

    Panie Marszałku! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Miesiącami nie kiwnęliście palcem, by dobrze opracować i skonsultować tę ustawę ze środowiskami onkologicznym i pacjenckim. Potem kolanem dopychacie na kolanie przygotowane rozwiązania legislacyjne, które momentami urągają zdrowemu rozsądkowi i które zamiast poprawić sytuację w leczeniu chorych onkologicznych, zamiast poprawić dostępność lekarzy, mogą ją niestety pogorszyć. Czy pogorszą? Na 100% nie wiem. Jest duże prawdopodobieństwo. Ale wy pewnie wiecie, bo czemu nie publikujecie raportu o pilotażu? Utajnienie raportu z wyników tzw. pilotażu sieci onkologicznej, pilotażu trwającego 3 lata, budzi nasz największy niepokój. Nie przekazując posłom opozycji pełnej treści tego raportu, łamiecie prawo, ale o tym przecież też doskonale wiecie. Ujawniając wczoraj w Komisji Zdrowia wierzchołek góry lodowej, minister Kraska przyznawał, iż jakość i spójność danych przekazywanych w raporcie o działaniu pilotażu sieci są niezadowalające, a wcześniej minister Niedzielski twierdził, że wnioski wyciągnięte przez badających pilotaż znalazły się w ustawie. Czy nie dostrzegacie błędu metodologicznego w stanowieniu prawa? Nie wierzę. Jeśli macie wątpliwości co do zastosowanych w pilotażu rozwiązań, to je zmieńcie, ponownie przetestujcie, przedłużając pilotaż, i wprowadźcie w życie ustawę z długim vacatio legis, np. od 1 stycznia 2025 r. To byłoby uczciwe rozwiązanie. W innym wypadku eksperymentujecie na setkach tysięcy polskich pacjentów onkologicznych. Nie stać Polski na taką niefrasobliwość.

    Mamy mnóstwo wątpliwości co do projektu ustawy. Wprowadzenie jej w życie spowoduje kolosalny wzrost biurokracji. Dziesiątki danych, w większości całkowicie zbędnych, odsyłam do art. 26 ustawy, które będą musiały raportować placówki opieki zdrowotnej, które znajdą się w sieci - to przecież obciąży głównie lekarzy, których jest dramatycznie mało i którzy nie powinni zajmować się wypełnianiem kolejnych papierów, a leczeniem chorych. A które to placówki opieki zdrowotnej znajdą się w tej sieci? Bóg raczy wiedzieć, bo nie podaliście dokładnych kryteriów wyłaniania szpitali i AOS-ów, które mają się w tej Krajowej Sieci Onkologicznej znaleźć. Daliście sobie 9 miesięcy od wejścia w życie ustawy na podanie listy szpitali sieciowych. Te szpitale mają być ocenianie przez krajowe i wojewódzkie ośrodki monitorujące, które same są interesariuszami ustawy i które mają oceniać na podstawie historycznych danych statystycznych i tzw. wskaźników jakości wykonywania procedur onkologicznych. Poza konfliktem interesów jest jeszcze jedno ale. W Polsce nie ma takich wskaźników. Stworzycie je przez 9 miesięcy? W innych krajach, takich jak Wielka Brytania, Niemcy czy Kanada, w których to działa, te kryteria tworzono i wprowadzano w życie latami. Ta ustawa to kolejny gniot, podobnie jak inna ustawa idąca w pakiecie jako kamień milowy niezbędny do otrzymania pieniędzy z KPO - ustawa o jakości w opiece zdrowotnej.

    Chcieliśmy dać wam szansę na to, abyśmy mogli poprzeć ten bubel prawny, nie narażając równocześnie pacjentów onkologicznych. Prosiliśmy o jedno: o wydłużenie terminu wejścia w życie ustawy, tak aby nie blokować uchwalenia ustawy będącej kamieniem milowym niezbędnym do otrzymania przez Polskę środków z KPO, a równocześnie nie eksperymentować na setkach tysięcy Polek i Polaków najbardziej dotkniętych przez los. Kilkakrotnie usłyszeliśmy wczoraj na posiedzeniu Komisji Zdrowia od jej przewodniczącego, że występujemy przeciw czekającym na ustawę chorym, że występujemy przeciw interesowi chorych onkologicznych. To obraźliwe słowa, szczególnie dla mnie, dla chirurga onkologa od lat zajmującego się chorymi z nowotworami. Leczenie ich jest dla mnie zaszczytem, robiłem to przez lata i nadal robię wszystko, co w mojej mocy, by im pomagać. No cóż, nie daliście nam szansy na głosowanie za ustawą. Nie będziemy się więc dzielić z wami odium, jakie na was spadnie, gdy ustawa doprowadzi do pogorszenia dostępu pacjentów onkologicznych do uzyskania pomocy, a tak się stanie. I proszę mi wierzyć, nie będę miał najmniejszej satysfakcji ze stwierdzenia: a nie mówiłem? Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    (Poseł Barbara Dziuk: Proszę, naprawdę...)


Przebieg posiedzenia