9. kadencja, 72. posiedzenie, 1. dzień (07-02-2023)
2. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o Planie Strategicznym dla wspólnej polityki rolnej (druki nr 2953 i 2972).
Poseł Jarosław Sachajko:
Dziękuję bardzo, panie marszałku.
Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu koła parlamentarnego Kukiz’15 - Demokracja Bezpośrednia mam zaszczyt przedstawić stanowisko w sprawie rządowego projektu ustawy o Planie Strategicznym dla wspólnej polityki rolnej.
Projekt ma na celu wykonać prawo unijne, tak abyśmy mogli z tych wspólnych środków, do których się dokładamy jako Polska, skorzystać - w tym wypadku mówimy o rolnictwie. Czyli ta ustawa tworzy podstawy prawne do realizacji polskiego planu strategicznego dla wspólnej polityki rolnej na lata 2023-2027, co umożliwi nam później, tak jak powiedziałem, skorzystanie z naszych wspólnych pieniędzy.
Ogólnie trzeba powiedzieć, że ta perspektywa jest pierwszą perspektywą, w ramach której wspólna polityka rolna jest kształtowana przez poszczególne rządy. Do tej pory założenia wspólnej polityki rolnej przychodziły z Brukseli i trzeba było realizować poszczególne rozwiązania, które były suflowane. W tej chwili pierwszy raz przyszły tylko ogólne ramy, a my do tych ogólnych ram mieliśmy się dostosować. Polski plan strategiczny wielokrotnie - co najmniej dwukrotnie - był konsultowany publicznie. Organizacje pozarządowe, organizacje rolnicze składały do niego poprawki, plan się zmieniał. Później się okazało, że trzeba było dokonać kolejnych uproszczeń, i bardzo dobrze, że w ostatniej chwili polski rząd zdecydował się na te uproszczenia.
Co trzeba w tej chwili zaznaczyć, co jest pozytywne: w końcu po wielu latach polscy rolnicy, a właściwie ponad 97% polskich rolników, będą mieli dopłaty bezpośrednie na poziomie średniej unijnej. To jest o tyle ważne, że polscy rolnicy będą mieli podstawy do równej konkurencji z rolnikami z pozostałych państw. Tylko przypomnę tutaj obecnym posłom Prawa i Sprawiedliwości, że to była obietnica z 2015 r. Trochę to trwało, ale została w końcu spełniona.
Jeżeli chodzi o pewne absurdy, które zostały nam niestety narzucone, to jednym z nich jest ugorowanie 4%... Oczywiście w tym roku polskiemu premierowi udało się to zablokować, ale taka powinna być normalna zasada, bo ugorowanie jest marnowaniem czasu i niszczeniem ziemi. Zamiast ugorowania powinno się zazieleniać, powinny tam być zasiewane rośliny wysokobiałkowe. Później, po przyoraniu chociażby tego łubinu, w kolejnym roku mamy o 80% mniejszą dawkę azotu w glebie dla roślin następczych. (Dzwonek) Ugorowanie jest absurdem, który niestety pozostał. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia