9. kadencja, 72. posiedzenie, 1. dzień (07-02-2023)

4. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2938 i 2962).

Poseł Beata Maciejewska:

    Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! PiS okrada, okradał i zamierza okradać Polki i Polaków z energii odnawialnej. W 2016 r. PiS zablokował wiatraki na lądzie, ponieważ po prostu nie radził sobie z regulacjami. W tym czasie zaczął sprowadzać coraz więcej węgla z Rosji i budować oligarchię, budować monopol, którego głównym szefem jest dzisiaj Obajtek. Tak działacie na rzecz rozwoju energetyki w Polsce.

    Wojna na Ukrainie spowodowała, że przestaliście sprowadzać węgiel z Rosji, który za waszych rządów był sprowadzany w coraz większych ilościach. Zaczęliście go sprowadzać z różnych stron świata. Gdańsk, który mógłby być stolicą energii odnawialnej, tak samo jak inne miasta na polskim Pomorzu stał się miastem zapylonym od węgla przywożonego do portów z różnych stron świata. To jest wasz pomysł na rozwój Polski.

    Położyliście tę ustawę na stole po 3 latach mówienia o tym, że ta ustawa jest już prawie gotowa, po zablokowaniu przez marszałek Sejmu jedynej rządowej ustawy - to były właśnie wiatraki, to one trafiły do zamrażarki na wiele miesięcy. Położyliście na stole ustawę i ustami minister Moskwy mówiliście: Tylko nasza ustawa jest regulacją kompleksową, naprawdę mało jest projektów ustaw, które były tak szeroko konsultowane. Możecie sobie państwo przeczytać, że w 30 dni mieliśmy 36 instytucji.

    Pani minister Moskwa prowadziła rozległe wywody na temat tego, jak bardzo profesjonalna jest to ustawa. 2 dni później szef komisji energetyki położył na stole nabazgraną, pokreśloną poprawkę, która zmieniała odległość z 500 m na 700 m i powiedział zupełnie szczerze: jeszcze wczoraj nie wiedziałem, że będę składał poprawkę. A pani minister Moskwa zapytana o to, czy wie, jaki skutek będzie miała ta zmiana z 500 m na 700 m, powiedziała: trudno mi ocenić, jaka to będzie zmiana, przypomnę, że to jest różnica tylko 200 m.

    To pokazuje dokładnie, jakimi jesteście szkodnikami. To pokazuje dokładnie, że to, o czym mówiła pani poseł z PiS-u, że poprawka dotycząca 700 m to jest efekt kompromisu społecznego... Nie, to nie jest efekt żadnego kompromisu. To jest efekt kompromisu wewnątrz tzw. Zjednoczonej Prawicy. Jeden powiedział: Dobra, słuchaj, musimy coś zrobić. To zmień to 500 m na 700 m. A jaki to będzie miało skutek? Nie wiem, ale ważne, żeby to zwiększyć, bo my tego potrzebujemy.

    (Głos z sali: Dla ludzi.)

    Czego tak naprawdę chce Zjednoczona Prawica? Na pewno nie chce tego, żeby ludzie mieli w Polsce tanią, bezpieczną i dobrą dla środowiska energię, bo przypomnę, że energia z wiatru jest najtańszą energią, jaką można dzisiaj w Polsce uzyskać.

    (Głos z sali: Bzdury!)

    (Poseł Janusz Kowalski: Jest najdroższa.)

    Przypomnę też, że farmy wiatrowe są stawiane najczęściej w małych gminach, dla których podatki - 1 mln, 2 mln, 3 mln - z tych wiatraków, które mogą stanąć na ich gruncie, to są pieniądze na drogi, to są pieniądze na szkoły, to są pieniądze na rozwój gmin. Idźcie i zapytajcie się ludzi. Byli też na posiedzeniu komisji i mówili o tym: chcemy tych wiatraków, bo dzięki tym wiatrakom nasza miejscowość się rozwija. A co robi PiS? Rozwija interes Obajtka. I taka jest różnica pomiędzy tym, co proponowały Lewica i inne ugrupowania opozycyjne, a tym, co proponuje zgniły kompromis PiS-u i Solidarnej Polski. Znowu proponujecie zablokowanie wiatraków. Tylko udajecie, że robicie to dzisiaj w białych rękawiczkach i gadacie cały czas o kompromisie, o tym, że myślicie o ludziach. To jest nieprawda. Nie macie żadnego pomysłu na to, jak to powinno się rozwijać. (Dzwonek) Myślicie tylko o własnych stołkach. (Oklaski)

    Aha, jeszcze składam, panie marszałku, poprawki. Bardzo proszę.


Przebieg posiedzenia