9. kadencja, 72. posiedzenie, 1. dzień (07-02-2023)

Oświadczenia.

Poseł Klaudia Jachira:

    Szeregowy Pośle Kaczyński! Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Prześledźmy jeszcze raz, krok po kroku, jak wyglądał proceder willa+. Najpierw osoby powiązane z PiS-em pozakładały katolickie i konserwatywne fundacje. Następnie ministerstwo edukacji rozdało tym zaprzyjaźnionym fundacjom, swoim znajomym, 40 mln zł z pieniędzy podatników i podatniczek na warte miliony wille. A za kilka lat PiS-owscy właściciele tych fundacji będą mogli dowolnie sprzedać te wille i zostaną milionerami. Decyzje, komu przyznać te milionowe dotacje, podejmował sam minister Czarnek, pomimo negatywnych ocen komisji dla tych organizacji. Co więcej, minister Czarnek chwalił się i chwali nadal tym, że nie dał i nie da, cytuję, lewactwu.

    (Poseł Fryderyk Kapinos: Pani minister...)

    Czy tym mianem określa fundacje, które realnie wspierają edukację, osoby z niepełnosprawnościami, fundacje, które działają na rzecz zdrowia psychicznego wśród dzieci i młodzieży, bo także takie fundacje nie dostały środków z tego funduszu? Czy minister Czarnek uważa, tak samo jak kurator Nowak, jego podwładna, że edukacja włączająca dla dzieci z niepełnosprawnością to lewacka utopia?

    Żeby lepiej unaocznić skalę, o jak dużych kwotach mówimy, to przykład pierwszy z brzegu. Radni z warszawskiej Woli przyznali właśnie 1 mln zł na budowę nowoczesnej szkoły na Odolanach dla 500 dzieci - 1 mln, czyli 40 razy mniej niż minister Czarnek przekazał na luksusy dla swoich znajomych.

    Cały proceder willa+ dzieje się w rzeczywistości, gdy rząd nie chce przekazać pieniędzy na wsparcie psychologiczne dla tysięcy nastolatek i nastolatków będących w krytycznej sytuacji psychicznej, gdy państwo ściga lekarkę, która przepisywała recepty na mleko dla dzieci; w rzeczywistości, gdy wielu młodych nie stać nawet na zakup kawalerki, gdy płacimy rekordowe ceny za mieszkania. W tym samym czasie kasta związana z PiS-em dostaje ot tak po 5 mln zł na willę. Władza już od dawna traktuje państwo jak prywatny folwark, a publiczne, nasze pieniądze - jak swoje kieszonkowe.

    (Głos z sali: Trzaskowski 300 mln.)


Przebieg posiedzenia